Aneta Ignatowicz, Madagaskar

WESTLIFE w buszu

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

Naprawdę czuję się szczęśliwa, że znów tu jestem. I jak widzę ich radosne buźki, mówiące do mnie po francusku albo niektóre po angielsku, to jestem w niebie, że nauka nie poszła na marne.

Ivato-Madagaskar, 19 września 2004

Witajcie, kochani,

Już minęły dwa tygodnie od mojego powrotu na Czerwoną Wyspę, a dopiero co pamiętam, że siedziałam w samolocie i z bijącym sercem wypatrywałam miejsca, które przed miesiącem opuściłam. Jak to będzie znów tam powrócić? Co będę czuła, gdy znów zobaczę ten jakkolwiek kolorowy jednak biedny i jeszcze nie rozwinięty kraj?

Jak będę się czuła po powrocie z naszych europejskich luksusów do folklorystycznej rzeczywistości państwa Mora Mora (powoli, powoli!). I jednocześnie czułam się szczęśliwa, że tam powracałam, bo brakowało mi moich dzieciaczków rozśpiewanych, ludzi mówiących ci "Dzień dobry" na ulicy, słońca, pięknego niebieskiego nieba, owoców, kwiatów, jazdy po dziurawych drogach i moich siostrzyczek ukochanych. I żebym chyba już więcej nie zadawała sobie pytań.

Zaraz po powrocie wyjechałam na tydzień na wschodnie wybrzeże, zobaczyć piękne plaże, krainę baobabów i tsingy (unikalną formację skalną na świecie).

Najprościej na świecie wyruszyłam z Emmanuelle (belgijską wolontariuszką, która będzie ze mną mieszkać przez następne 3 miesiące i uczyć dzieci francuskiego) oraz Mauricem, Malgaszem i dobrym przyjacielem, nauczycielem angielskiego w naszej szkole. Zapakowaliśmy torby i stawiliśmy się na dworcu autobusowym o wyznaczonej godzinie. Zajęło oczywiście trochę czasu, aż się poupychało wszystkich do autobusu (patrz 2 godziny, a autobus to taki mini bus na 14 osób). No i wreszcie ruszyliśmy. Podróż trwała 17 godzin (750 km) non-stop z przerwą na siusiu od czasu do czasu i na pół godziny jedzonka. Poza tym to kierowca grzał przez 17 godzin bez odpoczynku (nie pytajcie się mnie, jak to robią, nie mam pojęcia, ja po trzech wymiękam). Aby nie zasnąć, to słuchał muzyki na cały regulator i zafundował nam przegląd piosenki francuskiej i malgaskiej z jakiegoś ostatniego 20-lecia. Wyczołgiwałam się z autobusu z Morondave (miasto docelowe). Aby dotrzeć do miejsca, na którym nam zależało, musieliśmy wypożyczyć jeepa na parę dni, oczywiście z kierowcą, bo boją się że turyści nie poradzą sobie z drogą. Wcale im się zresztą nie dziwię.

Wyjechaliśmy rankiem, 14 km za Morondave zaczyna się słynna aleja baobabów, czyli takich fajnych gigantycznych grubaśnych drzewek, które mają po setki lat. Wyglądają naprawdę urokliwie, coś w stylu alei dębów Bartków po polsku. A potem już tylko polna droga jakieś 300 km przed nami. Trzy godziny jazdy i przeprawa przez rzekę na tratwie. Obiad i znów w drogę, która staje się coraz gorsza. Dziury po deszczach sprawiają, że się skacze po całym jeepie. Wreszcie dojeżdżamy do parku Tsingy Bemaraha. Zatrzymujemy się na noc w lokalnej wiosce, aby rano wyruszyć na wspinaczkę po skałach. Idziemy wszyscy do lokalnego baru na kolację, od tej pory chińska zupa będzie moim pokarmem przetrwania. Maurice zamawia ryż z kurczakiem - trzeba czekać aż godzinę. Ciekawe czemu? Zaraz się wszystko wyjaśnia, kiedy słychać ostatnie ryki kurczaka na zapleczu. Siedzimy więc i czekamy. Właściciel wnosi do sali telewizor i DVD player?! Okazuje się, że prowadzi także salę kinową dla całej wsi. Czekamy więc, co będzie, i tak mamy godzinę zanim oskubią kurę! Zaczynają się piosenki, najpierw po malgasku, a potem ......nie, tylko nie tutaj.... WESTLIFE - kolekcja wideoklipów! Ja i Emmanuelle siadamy pod stołem. W wiosce w dzikim buszu, gdzie, aby dojechać do najbliższego miasta trzeba 7 godzin, a jak się jedzie lokalnym busem to może i tygodnia (zależy jak często wyrusza), dostajemy porcje wideoklipów Westlife! Oglądamy się do tyłu, a tam połowa wioski zagląda przez barierkę i ogląda z nami telewizję.

Rano wyruszamy na wspinaczkę po Wielkich Tsingach, a następnego dnia mamy w planie Małe. Powinno się robić w odwrotnej kolejności, ale oczywiście nie wiadomo, jaka będzie pogoda, więc nie ma co ryzykować.

Co to są te Tsingy? To taka ciekawa formacja skalna, która powstała z koralowca siedzącego sobie pod wodą, jak jeszcze Madagaskar był przyłączony do Mozambiku jakieś 160 milionów lat temu. W momencie rozłączenia nastąpiło... uwaga, nie wiem, czy użyję właściwego słówka, bo tłumaczę z francuskiego, "załamanie tektoniczne" i taka olbrzymia bryła koralowa wynurzyła się z wody. Ten ogromny kloc koralowy przez lata podlegał erozji w postaci wiatrów i deszczów i wyrzeźbił coś przepięknego. Jest to gigantyczny las skał w postaci szpikulców, coś w postaci noży. Niekończący się, gdzie wzrokiem nie sięgnąć. Można się na nie wspinać specjalnymi trasami opracowanymi przez speleologów. Chodziliśmy więc na dole, w tunelach między skałami i na górze, na wysokości jakieś 50 m - przepaści pod nami. Poza tym fantastyczna przyroda, lemury skaczące. No po prostu bajka. Małe Tsingy to to samo tylko w mini wersji, przepaście na jedyne 10-20 m w dół.

Tsingy chronione są przez UNESCO jako światowy zabytek przyrody, corocznie dociera tu jakieś 2000 cudzoziemców, a naprawdę trzeba chcieć, aby tam dotrzeć, bo droga jest bardzo męcząca. Po naszej wspinaczce wróciliśmy do hotelu, idę do ubikacji, a tam na kiblu siedzi sobie jakby nigdy nic - długaśny wąż. Zwołałam znajomych i narada, co robić. Próbujemy szczotką do kibla, aby go ruszyć, ale nic, tylko jak łypie. Lokale przyszły, też się bały, zatłukły kijem - i tak się zakończył jego żywot. Na doprawę w ubikacji obok przeogromniasty pająk. Koloryt lokalny. W rzece, którą się przeprawialiśmy, aby dostać się do Tsingy, są krokodyle. Na szczęście to jeszcze sezon suszy, więc nie ma dużo wody i nie dopływają!

Czas wracać. Ruszamy w drogę. Po drodze zatrzymujemy się w wiosce kooperacji malgasko-belgijskiej (Emma cała w skowronkach). Prowadzą coś na kształt ośrodka rozwoju terenów rolniczych, kształcą nauczycieli, a jednocześnie goszczą turystów, którzy mają okazję przyjrzeć się życiu lokalnych ludzi z bliska. Proponują nam wycieczkę do Mongrove, czyli takie kanały wodne obrośnięte mini drzewkami, które mają korzenie na wierzchu, gdyż woda tam dopływa i odpływa zgodnie z przypływami. Tymi kanałami płyniemy aż do oceanu. Jest 15.00, wody z jakieś 3 metry, ale podobno około 18.00 będzie już sucho tam, gdzie jesteśmy. Dopływamy do plaży. Bajka! Ogromna plaża ciągnąca się kilometrami, pusta, ocean cieplutki, fale trochę silne, więc nie wchodzimy za daleko. Wracamy jeszcze na zachód słońca z baobabami (pocztówkowe zdjęcia, naprawdę przepiękne) i znów w Morondave. Następnego dnia wyruszamy z powrotem, znów 17 godzin jazdy, tyle, że tym razem z kierowcą bez muzyki, za to maniak prędkości. Cały dzień odpoczynku i zaczyna się szkoła.

W tym roku uczę wszystkich, ale tylko jednego przedmiotu - marketingu, więc jestem w skowronkach, bo to moja pasja przecież. Zaczyna się ostro, bo w poniedziałek od rana do wieczora zajęcia. Dzieciaki szczęśliwe, że mnie widzą, ja też...

Naprawdę czuję się szczęśliwa, że znów tu jestem. I jak widzę ich radosne buźki, mówiące do mnie po francusku albo niektóre po angielsku, to jestem w niebie, że nauka nie poszła na marne. Cóż, że to tylko na następne 4 miesiące, myślę, że uda nam się wiele zrobić razem.

Jest też dużo wolontariuszy tym razem, Francuzi, Belgowie i przyjedzie jeszcze jedna Polka. Ściskam was wszystkich serdecznie, tęsknię za wami.

Buziaki

Z Bogiem

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Trzy części legendarnego komiku o św. Janie Bosko tym razem w wersji kolorowej!

33,00 zł

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

św. Jan Bosko

Ta mała antologia powstała z pragnienia docenienia jego nauczania o codziennej modlitwie...

15,90 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Ksiądz Bosko na polecenie papieża Piusa IX, spisał dzieje pierwszych 40 lat swego życia....

11,88 zł

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

książka

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

Tytuł tomiku uświadamia, że tym, co naprawdę mamy i czego nigdy nie zostaniemy pozbawieni...

15,90 zł

W książce "Bohaterska Piątka", którą ponownie oddajemy w ręce czytelników, ks. Leon...

19,90 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Mocne świadectwo Katarzyny ukazuje, jak łatwo człowiek może oderwać się od Boga, licząc...

23,00 zł

Kolorowanka o Eucharystii, która wyjaśnia Mszę Świętą, odwołując się do codziennego życia...

9,90 zł

opowiadania dla ducha

Tytuł tomiku uświadamia, że tym, co naprawdę mamy i czego nigdy nie zostaniemy pozbawieni...

15,90 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

13,90 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł