Maciej Makuła sdb

Trzy nałogi

Dodano: 10 czerwiec 2010 r.

Te trzy rzeczy, te grzechy ciężkie mieszały się ze sobą: grzechy nieczystości, alkohol i narkotyki. Jak wpadałem w jedno, to prawie bankowo wpadałem w inne. Ta trójeczka mnie dopadała. Bo ja na to pozwalałem…

...ciąg dalszy
fot. wk/Bosko.pl
Kiedy widziałaś Macieja w jednym z najgorszych miejsc na ziemi, czy nie było ci wstyd za męża?

K.: Było mi wstyd, wielokrotnie było mi wstyd. Dlatego chciałam to ukryć. Chciałam, żeby wizerunek szczęśliwej rodziny trwał. Ale to już nie było możliwe. Kiedy zaczęliśmy o tym mówić i stanęliśmy w prawdzie, to dopiero zrozumiałam, co znaczy, że prawda może wyzwolić. Dla mnie to było wyzwolenie. Że nie muszę się ukrywać, sama tego dźwigać, dręczyć się. Mogą o tym wiedzieć moi bliscy, wspólnota, która jest dla mnie ogromnym oparciem. Kiedy wiedzieli, mogli się modlić. Gdy dowiedzieli się, że na skutek Maćka uzależnień mamy długi, które musimy spłacać, pomogli. Niczego już nie musiałam ukrywać przed rodzicami.

Maćku, Twoja mama już umarła. Jakie było jej życie?

Moja mama wiele, wiele lat… zaczęło się niewinnie, od jogi, medytacji, technik medytacyjnych, relaksacyjnych, przynoszących „pokój”. Potem było reiki, część tych zajęć odbywała się u nas w domu i ja w nich uczestniczyłem. Mama zaczęła organizować takie zajęcia i mocno w to wpadła. Wyjazdy do Indii, do mistrzów, energie, 500 ludzi, którzy przewijali się przez dom, wychodzili jak nawaleni i naćpani. Straciłem kontakt z mamą. Była w tym świecie zamknięta.

Pewnego dnia dostałem telefon, że mama źle cię czuje. Przez dwa tygodnie była w szpitalu. Doszło do sepsy, do zapalenia mięśnia sercowego, stan był ciężki, życie zagrożone. Pytałem we wspólnocie co robić; pytałem znajomego księdza. Serce waliło mi jak oszalałe. Pewnego dnia powiedziałem mamie: jest bardzo źle, możesz umrzeć. Tu na ziemi możesz zrobić jeszcze bardzo dużo, po śmierci już nic nie będziesz mogła zrobić. Zachęcam cię do tego, abyś przyjęła kapłana. Mama się zgodziła, ksiądz przyjechał. Mama dostała rozgrzeszenie, sakrament namaszczenia chorych i po tygodniu umarła pojednana z Panem. Od tego dnia, kiedy się pojednała z Bogiem, spędziliśmy razem parę kolejnych wieczorów, pięknych wieczorów (przepraszam, ale trochę się wzruszyłem), na powrót miałem tę mamę, swoją…, prawdziwą mamę…

Wracając do nałogów…

M.: Po wydarzeniu w szpitalu nie piłem. Cały czas trwałem w uzależnieniu od pornografii i masturbacji, bo to rzecz która się ciągnęła od podstawówki. Te trzy rzeczy, te grzechy ciężkie mieszały się ze sobą: grzechy nieczystości, alkohol i narkotyki. Jak wpadałem w jedno, to prawie bankowo wpadałem w inne. Ta trójeczka mnie dopadała. Bo ja na to pozwalałem. No i potem otworzyli w Łodzi sklepy z dopalaczami. Poznałem te sklepy, bardzo dobrze je poznałem. Wpakowałem się w narkotyki. Nie było to codziennie, ale… to uzależnienie przyczyniło się do długów, które do dziś spłacamy.

Byłem mistrzem w manipulacji. Tyko czekałem na okazję. Karolina wyjeżdżała z dzieckiem na wakacje. Wtedy sobie instalowałem gry… To było coś niesamowitego. Kupowałem sobie wszystko wcześniej, musiało być majstersztyk. Ściągałem filmy pornograficzne, żeby mieć wybór, kupowałem narkotyki, które patrząc czysto od strony fizycznej, bardzo zwiększały doznania. Siadałem i…

Karolina była moim największym wrogiem. Musiałem wymyślać, chować różne rzeczy w piwnicy, oszukiwać ją. Ale coraz mocniej zacząłem sobie zdawać sprawę, że tak się nie da. Na jednym z portali internetowych dowiedziałem się o ciekawych lekach. Spróbowałem ich. Bardzo fajne leki. 6 zł za opakowanie i można się naćpać na całego. To był najlepszy narkotyk i najmocniejszy z tych, jakie brałem. Wiedziałem, że jak wezmę za dużo, to mogę się zabić. Ale brałem coraz więcej, za dużo.

Przez książkę Dzikie serce Pan Bóg odkrył we mnie, że bardzo mocnym korzeniem moich grzechów jest mój ojciec. Zostawił mnie, kiedy miałem 7 lat. Zostawił, bo też nadużywał alkoholu. Przez tę książkę, Pan Bóg pokazał mi tego 7-letniego Maćka, którego tata nie kocha. Ta figura ojca, na której przyszły mężczyzna buduje relacje i opiera męskość, tego nie było. On mnie nie kochał, bo jaki mógł być inny powód, że ojciec mnie zostawił? Miałem poczucie winy. Odkryłem, że szukałem potwierdzania męskości w upijaniu się, ćpaniu i pornografii. Cały czas szukałem siebie i swojej męskości.

Najbardziej szukałem potwierdzenia siebie i swojej męskości w pornografii i masturbacji. Dlaczego? Bo pornografia i masturbacja dają iluzję posiadania kobiety. Że ja ją mam. Wszystko jest pokazane, ja ją mam! Mnóstwo kobiet w ten sposób miałem, zdradzając oczywiście swoją żonę, bo jakby nie patrzeć, jest to zdrada. I ciągle było mało. Człowiek czymś takim nie może się nasycić. Były takie momenty, że nie mogłem iść po ulicy i patrzeć normalnie na kobiety. Myślałem tylko o jednym… Każdą kobietę sprowadzałem do poziomu szmaty, którą można wykorzystać. Odkryłem, że to była chęć potwierdzenia mojej męskości.

Wierzchołek góry lodowej. A co było w niższych partiach lodowca?

M.: Tak, gdyby Pan Bóg na początku pokazał mi wszystko na raz, to ja bym tego po prostu nie zniósł. Dochodzimy do końca roku 2009. Postanowiłem z tym skończyć. Ponad dwa lata zajęło Panu Bogu pokazanie mi, że jestem człowiekiem pysznym, bardzo pysznym. Że to jest źródłem moich grzechów. Kiedyś przekazywałem katechezę o nałogach. Po co Pan Bóg daje ludziom nałogi? Po to, żeby ich wyleczyć. Przed świętami Bożego Narodzenia 2009 dotarło do mnie, że jestem pyszny. Bez ojca w domu musiałem robić wiele rzeczy sam. Takie myślenie: sam i ja, sam i ja, sam i ja…

Widzę, że te nałogi były po to, żebym mógł stanąć przed Bogiem i powiedzieć: pomocy! To były rzeczy, które mnie przerosły. Najpierw przynosiły przyjemność fizyczną, ale to się mogło skończyć śmiercią. Pojawił się strach, że ja sobie z tym nie dam rady. Próbowałem tyle razy i nic. Podjąłem decyzję o rozpoczęciu terapii od stycznia 2010.

W jednej z książek, ojciec Augustyn Pelanowski, mój „faworyt”, proponuje ćwiczenie duchowe. Niech mężczyzna wyobrazi sobie małego chłopca. Ten chłopiec jest tym, czego w sobie nie znosimy, nie akceptujemy. Wtedy zobaczyłem alkoholika, narkomana. Chłopca, którego zostawił ojciec, chłopca dwukrotnie wykorzystanego seksualnie przez dorosłych mężczyzn. Zobaczyłem swoje odrzucenia z dzieciństwa, wyśmiewanie w podstawówce, to że w szkole byłem mały, że nauka mi nie szła, że nie miałem pieniędzy na różne rzeczy, na które inni mieli od rodziców. Nawet to, że jak byłem mały, to rodzice mi się schowali nad morzem na zbyt długo i nie mogłem ich znaleźć i płakałem! To, że nie jestem super mężem, nie jestem taki, jakim chciałem być w głębi serca. Zobaczyłem siebie.

Co dalej robisz z tym chłopcem? – pyta Pelanowski. Są dwie możliwości: przyjmujesz go, albo odrzucasz. Wtedy przyjąłem tego Maćka, głęboko się wzruszyłem, bo po raz pierwszy w życiu mogłem sobie sam wybaczyć. Pan Bóg dał mi łaskę przyjęcia siebie takiego, od jakiego całe życie uciekałem. Pan Bóg zwrócił mi samego siebie, poczucie własnej wartości, tożsamość, odczułem, że Bóg mnie takiego kocha, że nie muszę uciekać, nie muszę być najlepszy, nie muszę się spinać, żeby tylko nie stracić twarzy. To mi zdjęło tonę ciężaru z pleców; uczucie lekkości w sercu, mogłem na siebie spojrzeć w lustrze i uśmiechnąć się do siebie. Nie cierpiałem siebie, bo sam siebie krzywdziłem.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

"Do Canossy i z powrotem" to zbiór ciekawostek i dykteryjek zaczerpniętych z dwóch...

24,90 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

św. Jan Bosko

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

Ta mała antologia powstała z pragnienia docenienia jego nauczania o codziennej modlitwie...

15,90 zł

Kalendarz kieszonkowy składa się z dwóch części: terminarza oraz modlitewnika, w którym...

9,00 zł

książka

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

13,90 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Argumenty dla wierzących. Odpowiedzi dla poszukujących.

29,90 zł

Zbiór 133 ćwiczeń teatralnych, które w wielu sytuacjach mogą służyć także jako ćwiczenia...

10,90 zł

W książce "Bohaterska Piątka", którą ponownie oddajemy w ręce czytelników, ks. Leon...

19,90 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

opowiadania dla ducha

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Książka z opowiadaniami świątecznymi powstała, aby towarzyszyć nam w najmilszym i...

24,90 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

Ta książka wprowadza najmłodszych w modlitwę jeszcze głębiej. Przybliża różne jej formy i...

24,90 zł

Książka jest zbiorem opowiadań na poszczególne dni adwentu i w ten sposób przygotowuje do...

27,52 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł