Maciej Makuła sdb

Trzy nałogi

Dodano: 10 czerwiec 2010 r.

Te trzy rzeczy, te grzechy ciężkie mieszały się ze sobą: grzechy nieczystości, alkohol i narkotyki. Jak wpadałem w jedno, to prawie bankowo wpadałem w inne. Ta trójeczka mnie dopadała. Bo ja na to pozwalałem…

...ciąg dalszy
fot. wk/Bosko.pl
Co to za nałogi?

M.: Od czego zacząć? Tyle tego było… Na pierwszy ogień wezmę alkohol. Z alkoholem było tak, że nadużywałem go już w podstawówce, zdarzały się pojedyncze upijania. Nie dla smaku, ale żeby coś poczuć. Jak opowiadam o historii mojej choroby, to widzę, że to jakoś ewoluowało. Nie zatrzymywało się w jednym miejscu. To była równia pochyła. Pracowałem na dwa etaty, zasuwałem nieźle. Codziennie było piwo. Musiałem je wypić. Potem drugie, trzecie. Bunkrowałem piwa po piwnicach. Wyjście w psem – piwo, jakaś ćwiarteczka, bo tolerancja na alkohol wzrastała. Szedłem spać ubzdryngolony i rano praca. I tak w koło Macieju.

To się przeplatało z moim drugim nałogiem, z narkotykami. W liceum pierwszy raz zetknąłem się z marihuaną. Strasznie mi się spodobała. Szybko się wciągnąłem. Dużo paliłem, bardzo dużo. Jak nie miałem sam dla siebie jednego grama, to było cienko. Większość pieniędzy szła na piwo i marihuanę. Sam się upijałem i upalałem. Tu wkradał się kolejny nałóg. Alkohol i narkotyki ułatwiły mi wpadnięcie w trzeci nałóg: uzależnienie od pornografii i masturbacji.

Co działo się dalej z alkoholem?

M.: Wracając do alkoholu… to było zaraz po śmierci mamy. Pierwszy dzień moje urlopu. Tego dnia dałem w palnik, sporo wypiłem. Rano obudziłem się wstawiony, zrobiliśmy grilla. Karolina była w ogródku, a ja poszedłem do piwnicy w poszukiwaniu alkoholu, bo dziadek zawsze coś tam chował. To był czas, kiedy co wieczór wypijałem po trzy piwa i ćwiartkę wódki. Wróciliśmy do domu. Karolina zaczęła kąpać Madzię. Usiadłem na fotelu i dopadło mnie to uczucie, straszne uczucie, totalnej beznadziejności, bezsilności. To wszystko do mnie nagle dotarło i zacząłem płakać.

I pamiętam wtedy, że z głębi, naprawdę z głębi zawołałem: Jezu ratuj! No i się zaczęło. Zacząłem się miotać, wrzeszczeć, krzyczeć, Karolina wyleciała z łazienki, ja zacząłem bić rękami po łóżku, meblach, straciłem kontrolę nad zachowaniem. Karolina wystraszyła się, zadzwoniła po rodziców, oni zadzwonili po pogotowie. Nie chciałem robić nikomu krzywdy, ale coś we mnie pękło. Jak sobie to teraz analizuję, to widzę, że Chrystus po moich słowach mnie wysłuchał, a demon się wściekał, bo jednak długi czas trzymał mnie w zniewoleniu.

Rodzina nie chciała obciachu przed ludźmi. Teściu poprosił, żeby mnie nie ubierali w biały kaftan. Jeszcze w karetce czułem taką siłę, że gdybym chciał, co cały ten samochód rozniósłbym na kawałki razem z ludźmi. W końcu wsadzili mnie w kaftan, przywiązali do łóżka i zawieźli na Aleksandrowską. Tam spędziłem tydzień. I bardzo mocno doświadczyłem Pana Boga. To było pierwsze bardzo bolesne zdarcie maski: mnie alkoholika. Wszystko się wydało. Rodzice się dowiedzieli. Samo to, że zobaczyłem siebie na skrajnym dnie. Pierwszą noc spędziłem przywiązany do łóżka, założyli mi pampers. Nie bardzo mogłem spać, bo byłem przywiązany, a ja nie lubię spać na plecach. Obok byli inni ludzie, inni alkoholicy, w stadium delirium tremens. To była ciężka noc, straszliwa, dotknąłem dna. Rano przyszła rodzina. Zacząłem płakać. Nawet teraz, kiedy o tym wspominam… Strasznie się bałem, że żona ode mnie odejdzie, że rodzice się odwrócą. A oni przyszli i okazali mi swoją miłość. To było niesamowite. Podołamy, zaczniemy leczenie, mówili. Wtedy czułem się kochany. Przestałem uciekać. Zobaczyłem prawdę o sobie, że jestem alkoholikiem. To było mocne. Zdarcie maski, to chyba najwłaściwsze określenie.

Karolino, jak się czujesz, gdy Maciej o tym opowiada?

K.: Teraz już jestem spokojna, ale na początku było trudno. Kiedy Maciej opowiadał o tym braciom we wspólnocie, to miałam ochotę uciec. To było bardzo trudne. Dla mnie to też było zdarcie maski. Bo już wcześniej zaczęłam widzieć, że Maciej ma problem z alkoholem. Myślałam, że sama sobie z tym poradzę. Nie chciałam, aby rodzice się o tym dowiedzieli.

Niedawno odkryłam, a właściwie Pan Bóg mi pokazał, że większość rzeczy jakie robiłam w życiu to po to, żeby moich rodziców nie zawieść. Zawsze miałam problemy z nauką, jestem dyslektyczną, a w szkole tego nie akceptowano. Któregoś razu nie odrobiłam pracy domowej z matematyki i moja nauczycielka wstawiając mi uwagę powiedziała mi, że jestem gwoździem do trumny dla moich rodziców. Nie zdawałam sobie sprawy, że przez te wszystkie lata mojego życia żyłam z tym przeświadczeniem. W te słowa mocno wkradł się demon. Jak mi coś w życiu nie wyszło, to myślałam, że ranię i zawodzę moich rodziców. Było wiele sytuacji, gdy byłam sparaliżowana lękiem, że oni znowu cierpią przeze mnie.

I ta sytuacja z alkoholizmem Maćka, nie chciałam im się zwierzyć, chciałam to ukryć. Moment, w którym oni się o tym wszystkim dowiedzieli i nie odrzucili nas, był dla mnie wybawieniem. To przeświadczenie, które tyle lat nosiłam w sobie zaczęło być uleczane. To też trochę trwało. Zaczęłam żyć normalnie. Wiele rzeczy w moim życiu wynikało z tego , że strasznie się bałam tej porażki życiowej. Gdy byłam już starszą dziewczyną, to uciekałam w relacje z chłopakami, mężczyznami, szukałam akceptacji wśród mężczyzn, jakby w miłości, ale to nie była miłość. Pojawiły się grzechy seksualne, to wszytko było po to, żeby zagłuszyć to uczucie z dzieciństwa, słowa tej nauczycielki, które były we mnie bardzo głęboko wyryte. O których nie pamiętałam, aż do zeszłego roku.

Dzięki temu mogłam zrozumieć wiele rzeczy w moim życiu. Kiedy poznałam Maćka, wydawało mi się, że złapałam już taki stały punkt zaczepienia. Bardzo mocno się na nim oparłam. I częściowo wyłączyłam z tego Pana Boga. Na kim się oparłam? Na człowieku, który jest uzależniony, który nie daje rady sobie sam ze sobą i bardzo potrzebuje pomocy. Tym bardziej nie może być dla mnie oparciem. Kimś, kto dałby mi bezpieczeństwo. Jak go zobaczyłam na tym oddziale zamkniętym – nie wiem, czy tam kiedyś byliście, to jest jedno z najgorszych miejsc na ziemi… Wtedy zobaczyłam, że to nie jest człowiek, na którym mogę się oprzeć.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

Trzy części legendarnego komiku o św. Janie Bosko tym razem w wersji kolorowej!

33,00 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

"Do Canossy i z powrotem" to zbiór ciekawostek i dykteryjek zaczerpniętych z dwóch...

24,90 zł

Biografia bł. ks. Tytusa Zemana jest świadectwem niezwykłej odwagi i bezkompromisowości....

34,90 zł

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

św. Jan Bosko

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

Z typowej, niektórzy powiedzą banalnej, biografii Świętego Lodovico Gasparini (reżyseria...

4,99 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Książka ta nie jest biografią Księdza Bosko, lecz zbiorem faktów i wyjątkowych dokumentów...

35,00 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

książka

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

13,90 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Zbiór 133 ćwiczeń teatralnych, które w wielu sytuacjach mogą służyć także jako ćwiczenia...

10,90 zł

Biografia bł. ks. Tytusa Zemana jest świadectwem niezwykłej odwagi i bezkompromisowości....

34,90 zł

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

Masz wątpliwości co do swojego uczucia? Nie wiesz, czy to miłość, czy przelotne...

17,60 zł

opowiadania dla ducha

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

Bruno Ferrero próbuje dowieść, że chrześcijaństwo jest najprostszą droga do prawdy, a...

18,00 zł

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł