Monika Kacprzak

Pokusa strzepnięcia kurzu z nóg i odejścia...

Dodano: 26 marzec 2008 r.

Od 40 lat jestem salezjaninem. Pracowałem 3 lata w Polsce, resztę życia spędziłem poza granicami. Przez pierwsze 4 lata pracowałem w Zairze (obecnie Demokratyczna Republika Kongo). Niestety z powodów zdrowotnych, a szczególnie malarii, musiałem opuścić tę misje. Zaproponowano mi pracę w Libii. Zgodziłem się jechać. Powiedziałem, że zobaczę. Problem w tym, że minęło 24 lata, a ja jeszcze nic nie widzę. - o swojej pracy opowiada ks. Tadeusz Kierbiedź.

ks. Tadeusz Kierbiedź sdb
Monika Kacprzak: Na czym polega misja katolickiego misjonarza w muzułmańskim kraju?

Ks. Tadeusz: Misje w Libii nie są takimi misjami w ścisłym znaczeniu jak misje w tzw. Czarnej Afryce czy Ameryce Południowej, dlatego że Afryka Północna to kraje arabskie, muzułmańskie. Nasza praca początkowo polegała na posłudze obcokrajowcom - katolikom, którzy w tym czasie przyjeżdżali do pracy w Libii. Można by powiedzieć, że w tamtym czasie Libia była wielką budową. Było bardzo dużo Polaków. Przez dziesięć lat wszystkie szpitale w Cyrenajce były obsługiwane przez polskie zespoły medyczne. Do tego firmy budowlane, które miał swoje campusy liczące setki ludzi.

Później to się trochę zmieniło. Historia Libii jest bardzo burzliwa. Przechodziliśmy bardzo trudny okres w czasie embarga nałożonego na kraj. W tym czasie zostały polikwidowane obozy, pozostały niewielkie wspólnoty katolickie. Pozostały siostry, które odegrały ogromną role w odbudowie Kościoła.

Jaką role odgrywa tam Kościół katolicki?

Kościół był spostrzegany jako jedno z narzędzi kolonizacji. Libia była kolonią włoską i dlatego też po rewolucji do ludzi Kościoła podchodziło się jak do kolonialistów. Rewolucja zniszczyła Kościół i ze strony materialnej, ale przede wszystkim ze strony duchowej. Włosi zostali odesłani, kościoły zostały pozabierane, wszystkie szkoły, domy zakonne, wszystko zostało upaństwowione. Pozostały jedynie grupki sióstr, które pracowały w szpitalach. Kościół w Libii, dzięki siostrom, został jakby zbudowany we właściwy sposób. Patrząc na prace sióstr w szpitalach, ludzie zaczęli darzyć je wielka sympatią, co później znalazło też swój oddźwięk w relacjach z władzami do tego stopnia, że w 1997 roku Libia nawiązała relacje dyplomatyczne ze Stolicą Apostolską. Odbudowa Kościoła nie byłaby możliwa, gdyby nie cicha, cierpliwa i pełna poświęcenia praca sióstr, które zajmują się przede wszystkim chorymi.

Czym się ksiądz zajmuje w Libii?

Oficjalnie, według prawa państwowego, pracuję w szpitalu. Jestem kapelanem sióstr. Jestem też proboszczem pewnego regionu. Wszystkich katolików zamieszkujących ten region otaczam opieką duszpasterską. Jest to wielonarodowościowa mieszanka, dlatego też muszę pracować w 3 językach: polskim, włoskim i angielskim. Od 13 lat jestem wikariuszem generalnym diecezji. Z tym związane są pewne obowiązki na szczeblu diecezjalnym.

Codzienna Msza święta, posługa u sióstr (spowiedź, dni skupienia). Od 25 lat wstaję codziennie o 5 rano. Msze mamy przed 6, bo o 7 siostry zaczynają już pracę w szpitalu. Nawet na urlopie budzę się za piętnaście piąta. Do tego dochodzi praca duszpasterska. W tym roku już nie pracuję w szkole, ale do tej pory uczyłem w szkole. Nie tylko religii, ale pomagałem również w innych dziedzinach.

Największe trudności życia codziennego?

Największą trudnością jest to, że jest to kraj muzułmański. Jest to życie w świecie, który kulturowo, religijnie, mentalnie jest zupełnie inny. Kiedy przyjechałem do Libii w 1983 roku, to spotkałem się z ogromną nieufnością. W tej miejscowości, gdzie pracuję, jestem jedynym księdzem. Większość ludzi wie, że jestem przedstawicielem religii katolickiej. Sytuacja polityczna ma duży wpływ na nasze relacje. Na przykład po publikacji karykatur Mahometa w Europie spotkaliśmy się z represjami. Został zniszczony jeden z naszych kościołów, a siedziba biskupia została spalona, kilku księży cudem uniknęło śmierci.

Co może Ksiądz powiedzieć o relacjach między muzułmanami a katolikami?

W całym rejonie Afryki Północnej wszystkie kraje są muzułmańskie. Nie oznacza to jednak, że wszędzie jest tak samo. Na przykład w Libii jest wolność kultu, ale nie ma wolności religii. Chrześcijanie, katolicy nie napotykają większych trudności w kultywowaniu wiary. Miejscowi nie przeszkadzają nam w tym. Muzułmanie bardzo cenią modlitwę. Jest to dla nich ważne do tego stopnia, że na przykład, jeśli pracują w jakimś zakładzie, z którego nie można wyjść na modlitwę, to budują meczet w środku zakładu. Prawdziwi muzułmanie z zasady odnoszą się z szacunkiem do księży i sióstr zakonnych, gdyż wiedzą, że są to ludzie, którzy się modlą. Jeśli jest to muzułmanin, który nie jest podszyty przekonaniami politycznymi, przenosi ten szacunek na innych. Oni uważają, że trzeba się bać ludzi, którzy się nie modlą. Jednak w większej mierze „szkodzą” nam ci, którzy mają fundamentalne poglądy nie tyle religijne, co polityczne. Walka z wrogiem, za których nas - katolików w jakiś sposób biorą, jest dla nich sposobem dojścia do władzy. To są trudne momenty i często zadajemy sobie pytanie, po co tam zostawać? Chrystus przecież powiedział, że jeśli nie chcą was przyjąć w jakimś miejscu, strząśnijcie pył z nóg i idźcie dalej.

W jaki sposób realizuje zatem ksiądz swoją misje?

W Libii nie mamy do tej pory ani jednego katolika Libijczyka. Jest to republika islamska i obywatel musi być muzułmaninem. Nasza praca nie jest misją słowa, misją głoszenia. Kościół wielokrotnie kładł nacisk na obecność katolików w krajach muzułmańskich. To dlatego, że słowa umykają, często się ich nie rozumie. W takich sytuacjach potrzebny jest dialog, dialog prowadzony życiem. Mamy siostry, które muzułmanie nazywają matkami. Jest to najwyższe uznanie, z jakim może spotkać się kobieta w tym kraju. Wtedy w ich mentalności pojawiają się wątpliwości, czy aby na pewno ci chrześcijanie są tacy źli. Te wątpliwości motywują do myślenia. To nie nasze słowa, ale nasze życie świadczy o Bogu i Kościele. Bo gadać jest łatwo, trudniej jest żyć i pracować. Jest to trudna misja ze względu duchowego. Nawet w życiu zakonnym, taki ksiądz czy siostra, mogą nawet nie wierzyć, ale pracują, mają znajomych, przyjaciół, żyją bardzo aktywnie i mogą tak przeżyć całe życie. Tam cała zewnętrzność odpada. Jeśli człowiek nie ma życia wewnętrznego, nie przeżyje. Taka misja wymaga wiary, że to, co się robi, to jest realizacja planu bożego. Trzeba się pogodzić, że to praca bez żadnej rekompensaty. Ciągle jest ta pokusa biblijnego strzepnięcia kurzu z nóg i odejścia…

 

Rozmawiała: Monika Kacprzak

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

"Do Canossy i z powrotem" to zbiór ciekawostek i dykteryjek zaczerpniętych z dwóch...

24,90 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

Trzy części legendarnego komiku o św. Janie Bosko tym razem w wersji kolorowej!

33,00 zł

Tytuł tomiku uświadamia, że tym, co naprawdę mamy i czego nigdy nie zostaniemy pozbawieni...

15,90 zł

Jak dobrze i mądrze budować relację z nastolatkami? Jak dojrzale rozmawiać z tymi,...

38,90 zł

św. Jan Bosko

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Z typowej, niektórzy powiedzą banalnej, biografii Świętego Lodovico Gasparini (reżyseria...

4,99 zł

Trzy części legendarnego komiku o św. Janie Bosko tym razem w wersji kolorowej!

33,00 zł

Książka ta nie jest biografią Księdza Bosko, lecz zbiorem faktów i wyjątkowych dokumentów...

35,00 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

książka

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Biografia św. Dominika Savio

14,40 zł

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

Biografia bł. ks. Tytusa Zemana jest świadectwem niezwykłej odwagi i bezkompromisowości....

34,90 zł

opowiadania dla ducha

Książka jest zbiorem opowiadań na poszczególne dni adwentu i w ten sposób przygotowuje do...

27,52 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

Bruno Ferrero próbuje dowieść, że chrześcijaństwo jest najprostszą droga do prawdy, a...

18,00 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł