Monika

"Moc w słabości się doskonali"

Dodano: 13 maj 2011 r.

Zrozumiałam, jak wiele można wyrazić bez słów. I choć na początku ogrom cierpienia, jaki zastałam, przerażał mnie, praca z paniami była dla mnie najlepszym doświadczeniem, a relacje, jakie z nimi nawiązałam, okazały się najważniejszą cząstką mojego pobytu w Albanii.

...ciąg dalszy

Misjonarki miłości na całym świecie posługują najbiedniejszym z biednych. Zbierają z ulic bezdomnych, aby ich nakarmić, umyć i opatrzyć rany. Prowadzą domy dla porzuconych dzieci, schroniska dla bezdomnych, opiekują się chorymi na trąd i AIDS. Ich zadaniem jest zwalczanie biedy nie przez pomoc socjalną czy medyczną, tylko przede wszystkim dawanie miłości wszystkim odrzuconym i niechcianym, bo jak Matka Teresa mawiała: ,,największą chorobą dzisiejszych czasów nie jest rak czy trąd, ale obojętność i brak zainteresowania”. Siostry, chociaż żyją bardzo skromnie, pozbawione wszelkich materialnych wygód, są zawsze radosne, pełne życia i energii. Zarażały mnie swoim entuzjazmem i optymizmem. Towarzyszenie im w codziennym życiu było dla mnie ogromnym przywilejem. Spędziliśmy razem wiele cudownych chwil, które wspominam do dziś z uśmiechem i tęsknotą.

Siostry prowadzą w Tiranie ośrodek-schronisko dla 50 kobiet, przeważnie starszych, chorych zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Część z nich była wzięta po prostu z ulicy. Każda z naszych pań miała osobną historię, trudną przeszłość, a wszystkie zostały zranione porzuceniem ,czego skutkiem było znikome zainteresowanie najbliższych. Czuły się niechciane, były bardzo spragnione przyjaźni czy chociażby gestu sympatii. Dlatego tak wiele radości sprawiało im potrzymanie za rękę, zauważenie czy po prostu zwykły uśmiech. Takie małe, proste gesty pozwoliły nam zbliżyć się do siebie. I choć znajomość języka albańskiego byłaby tu bardzo przydatna, język serca okazał się najważniejszy, wtedy wszelkie bariery w porozumiewaniu się znikają. Zrozumiałam, jak wiele można wyrazić bez słów. I choć na początku ogrom cierpienia, jaki zastałam, przerażał mnie, praca z paniami była dla mnie najlepszym doświadczeniem, a relacje, jakie z nimi nawiązałam, okazały się najważniejszą cząstką mojego pobytu w Albanii. Woziliśmy je do kościoła, karmiliśmy albo tylko zwyczajnie siedzieliśmy przy nich, aby nie czuły się tak bardzo samotne. Często trzymały nas za ręce, gdzieś prowadzały, bardzo lubiły nam coś opowiadać i pomimo że niewiele rozumieliśmy, sama nasza obecność była dla nich wystarczająca. Nigdy nie zapomnę uśmiechniętej Maryi, Reginy, zwanej przez nas królową, która tak pilnie uczyła się języka polskiego, Anny, która zawsze cieszyła się na nasz widok. Niepełnosprawni bardzo szybko nawiązują relacje, są otwarci, każdego przyjmują i serdecznie witają. Osoby, które zostały odrzucone nie tylko przez społeczeństwo, ale też i przez własne rodziny, okazują się wewnętrznie pięknymi ludźmi, umiejącymi prawdziwie kochać. Praca z naszymi paniami sprawiła, że byłam szczęśliwa, gdyż czułam się potrzebna i akceptowana jak nigdy dotąd. Poprzez bycie z upośledzonymi można odkrywać w sobie samym cudowne rzeczy. Aby zostać zaakceptowanym, nie trzeba być doskonałym i odnosić same sukcesy. Współtowarzyszenie niepełnosprawnym pokazało mi, jak wiele posiadam i jak mało jeszcze we mnie postawy wdzięczności. Nauczyło mnie, jak ważne jest słuchanie i proste przebywanie z drugim człowiekiem bez względu na jego status ekonomiczny czy religię.

Po miesiącu pracy w Albanii jestem niezmiernie wdzięczna za każdą spędzoną tam chwilę i żadne obrazy czy słowa nie są w stanie w pełni ich oddać. Choć minęło już wiele miesięcy od mojego powrotu, wciąż pamiętam śmiech dzieci, małe Cyganki rzucające nam się na szyję, spojrzenia pań, czy też smak świeżych fig. Długo nie zapomnę wspólnych posiłków, wieczornych pogawędek z siostrą, pełnych przygód podróży naszym furgonem. Podsumowując, przez okres kilku tygodni nie jesteśmy w stanie nic wielkiego uczynić. Mam wrażenie, że ta misja była bardziej dla nas niż my dla niej, bo stokroć więcej otrzymaliśmy, niż byliśmy w stanie dać.

Na misjach trzeba przede wszystkim świadczyć o Bogu swoim życiem i postawą, bo tylko wtedy jesteśmy autentyczni. To jest naszym głównym zadaniem, bo żeby zmieniać świat, trzeba zacząć od siebie. Nie kończy się tak naprawdę doświadczenie misyjne w Albanii, nie kończy się praca nad sobą. Bo misje mamy także tu, w Polsce, w naszych domach, aby pomagać rodzicom, rodzeństwu, przyjaciołom w życiu codziennym i mieć otwarte oczy na potrzeby bliźnich. I właśnie tutaj powinniśmy przede wszystkim świadczyć, bo każdy z nas jest misjonarzem.

Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata

i wyciągasz do niego ręce,

jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy milkniesz, aby wysłuchać,

jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy rezygnujesz z zasad,

które jak żelazna obręcz uciskają ludzi

w ich samotności,

jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy dajesz odrobinę nadziei "więźniom",

tym, którzy są przytłoczeni ciężarem fizycznego,

moralnego i duchowego ubóstwa,

jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze,

jak bardzo znikome są twoje możliwości

i jak wielka jest twoja słabość,

jest Boże Narodzenie.

Zawsze, ilekroć pozwolisz by Bóg

pokochał innych przez ciebie,

Zawsze wtedy,

jest Boże Narodzenie.

Matka Teresa z Kalkuty

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Argumenty dla wierzących. Odpowiedzi dla poszukujących.

29,90 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

"Do Canossy i z powrotem" to zbiór ciekawostek i dykteryjek zaczerpniętych z dwóch...

24,90 zł

św. Jan Bosko

Z typowej, niektórzy powiedzą banalnej, biografii Świętego Lodovico Gasparini (reżyseria...

4,99 zł

Trzy części legendarnego komiku o św. Janie Bosko tym razem w wersji kolorowej!

33,00 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Ta mała antologia powstała z pragnienia docenienia jego nauczania o codziennej modlitwie...

15,90 zł

książka

Powieść dla wszystkich tych, którzy nie stracili jeszcze wiary w uzdrawiającą moc miłości...

7,00 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

Ta książka wprowadza najmłodszych w modlitwę jeszcze głębiej. Przybliża różne jej formy i...

24,90 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

"Do Canossy i z powrotem" to zbiór ciekawostek i dykteryjek zaczerpniętych z dwóch...

24,90 zł

opowiadania dla ducha

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Bruno Ferrero próbuje dowieść, że chrześcijaństwo jest najprostszą droga do prawdy, a...

18,00 zł

Książka jest zbiorem opowiadań na poszczególne dni adwentu i w ten sposób przygotowuje do...

27,52 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł