21/2016
Kamila Tobolska

Małżeństwa z Górą w tle

Dodano: 3 czerwiec 2016 r.

Ojciec Jan Góra podkreślał, że przed lednickimi małżeństwami stoi szczególne zadanie. I nie chodziło mu tylko o tworzenie rodzinnej atmosfery w ośrodku na Lednicy…

...ciąg dalszy
fot. R. Woźniak/ PK

Jola i Tomek

Tomek Henclewski trzyma w ręku książkę, na której okładce widnieje ukrzyżowany Chrystus. To Krzyżu święty, nade wszystko! o. Jana Góry. ‒ Zaraz po tym, jak ją wydał, ofiarował mi ją z dedykacją: „Kochanemu Tomkowi, żeby nigdy nie zapomniał, że małżeństwo i ojcostwo ma ścisły związek z krzyżem naszego Pana”. Wtedy jako świeżo upieczony ojciec w ogóle tego nie rozumiałem. Teraz wiem, że to święte słowa ‒ przyznaje Tomek. Po pokoju biegają 6-letni Franek, 4-letni Kaziu i 2-letni Zygmunt. ‒ Ojciec powtarzał, że dzieci to najlepsza inwestycja i że mamy mieć ich dużo. Na trójce nie planujemy więc skończyć ‒ uśmiecha się żona Tomka, Jola. Oboje są prawnikami. Poznali się na studiach i pobrali ponad osiem lat temu. Razem chodzili na „siódemki”, a po nich na śniadania do o. Jana. ‒ Ja zacząłem na nie uczęszczać wcześniej. Jola z czasem do mnie dołączyła. To dzięki ojcu Janowi na nowo odkryła Kościół. On swoim niedewocjonalnym, ludzkim, bardzo przystępnym podejściem „złowił” ją, tak jak łowił garściami innych ‒ zauważa Tomek. Oboje wdzięczni są o. Górze za kreatywne pomysły, z którymi wchodził w ich życie. ‒ Zaproponował, żeby podczas ślubu towarzyszyła nam świeca, taki mały paschał. Prosił, żebyśmy w ważnych momentach i podczas kłótni zapalali ją w domu. Towarzyszy nam cały czas, podobnie jak księga rodzinna, do której założenia nas zachęcił. Wpisali się do niej goście weselni, a teraz my wpisujemy wszystkie ważne wydarzenia. Poradził też, żebyśmy jako małżonkowie zawierzyli siebie po ślubie Matce Bożej. Napisaliśmy wspólnie z nim specjalną modlitwę na tę okazję ‒ wymienia Tomek. Henclewscy konsultowali z o. Janem wiele życiowych decyzji. To, kogo wziąć na chrzestnych dzieci, jakie nadać im imiona, do jakiej szkoły je posłać. ‒ Chodziliśmy też do niego z problemami, z jakimi borykają się młode rodziny, a on zawsze znajdował rozwiązanie lub radził, jak je znaleźć ‒ mówi Jola. Niedawno najstarszy z ich synów przystąpił do wczesnej Komunii św. ‒ W niedzielę zabieraliśmy go na Mszę św. sprawowaną przez ojca. Zawsze udzielając mu Komunii mówił coś w stylu: „O, przyszedł Franek! Czy pan Franek chce przyjąć Pana Jezusa? A, to proszę”. Łapał świetny kontakt z dziećmi. Chciał też wziąć Franka na ministranta. Już nie zdążył...

Ewa i Przemysław

Alexandrowiczowie o o. Górze mogliby opowiadać godzinami. Nic dziwnego, był obecny w ich życiu przez prawie 40 lat. Dokładnie w życiu Przemysława, który dominikanina poznał jako licealista w październiku 1977 r., kiedy ojciec inaugurował swoją pracę w duszpasterstwie młodzieży przy poznańskim klasztorze. ‒ Zaprzyjaźniliśmy się mniej więcej po roku. W duszpasterstwie działałem intensywnie przez 12 lat, do momentu założenia rodziny. Przez ostatnie dwa lata, odkąd o. Jan został duszpasterzem akademickim, a ja świeżo upieczonym absolwentem historii, byłem animatorem ‒ opowiada Przemysław dodając, że w tamtych czasach na Msze o. Góry przychodziło około tysiąca osób. ‒ Ojciec Jan był dla mnie duchowym ojcem. To on ukształtował moją dojrzałą wiarę ‒ wyznaje. Ewa poznała o. Jana znacznie później. Jak przyznaje, w środowisku duszpasterstwa początkowo nie czuła się zbyt pewnie. ‒ Ojciec Jan wyhaczył mnie po roratach pytając czym się zajmuję. Kiedy odpowiedziałam, że jestem anglistką, poprosił, żebym uczyła go angielskiego. Przychodząc na te lekcje poznałam wiele osób związanych z duszpasterstwem, w tym Przemka. On był „starym wyjadaczem”, w tamtych czasach prawą ręką ojca ‒ zauważa. Ich miłość rozkwitła nagle na początku maja 1989 r. Razem z grupą studentów pojechali wtedy na czuwanie na Jasną Górę. ‒ Można powiedzieć, że ojciec nas wyswatał. Dzień przed wyjazdem do Częstochowy powiedział mi, że Przemek był zawiedziony, że się tego dnia ze mną nie widział. Jemu z kolei, że ja byłam rozczarowana, że mnie nie odprowadził ‒ wspomina z uśmiechem Ewa. W przedziale kolejowym usiedli więc obok siebie… Półtora miesiąca później stwierdzili, że chcą się pobrać. Ślub odbył się w listopadzie 1989 r. w wigilię uroczystości Chrystusa Króla. Przyjęcie weselne zorganizowano w klasztorze. Każdy, kto przyszedł na ślub był na nie zaproszony. Ogromne ilości ciasta wystarczyły dla wszystkich. Wieczorem nowożeńcy wyruszyli do Zakopanego, noc poślubną spędzając w wagonie sypialnym. Po śmierci o. Jana w jego celi, wśród wielu pamiątek po wychowankach, znaleziono egzemplarz książeczki z czytaniami, Hymnem do Ducha Świętego i spisem pieśni napisaną na maszynie na ślub Ewy i Przemysława.

‒ Po ślubie przeszedłem do „rezerwy”, ale ojciec jeszcze dwukrotnie powołał mnie do czynnej służby w duszpasterstwie. Najpierw w 1991 r. przed Światowymi Dniami Młodzieży w Częstochowie, a potem przy pierwszej Lednicy w 1997 r. ‒ mówi Przemysław. W każdą okrągłą rocznicę ślubu Alexandrowiczowie prosili o. Jana o odprawienie Mszy św. w ich intencji. Chrzcił też wszystkie ich dzieci: 25-letniego Piotra, który we wrześniu bierze ślub (u dominikanów rzecz jasna), rok młodszą Anię, 17-letniego Pawła i 10-letnią Jadzię. ‒ W ostatnich latach starałem się regularnie zaglądać do ojca. Nie przeczuwałem, że tak szybko odejdzie. Trzy lata temu zmarła moja mama, rok temu ojciec, rodzice Ewy zmarli wcześniej. Po śmierci ojca Jana powiedziałem do żony, że teraz jesteśmy już zupełnymi sierotami.

***

Ojcu Janowi zależało na tym, aby małżeństwa lednickie miały ze sobą kontakt, co więcej, tworzyły wielką rodzinę. Długo nie trzeba było czekać na realizację tego marzenia. Już dwa miesiące po jego śmierci zorganizowano pierwsze spotkanie dla małżeństw, którym błogosławił. Do udziału w nim zaproszono także te pary, które czują się związane z Lednicą i jej twórcą. Ten czas rekolekcji, jak podkreślają małżonkowie, był bardzo udany, zaplanowano już więc, że takie spotkania będą organizowane cyklicznie, możliwie jak najczęściej.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Tytuł tomiku uświadamia, że tym, co naprawdę mamy i czego nigdy nie zostaniemy pozbawieni...

15,90 zł

"Do Canossy i z powrotem" to zbiór ciekawostek i dykteryjek zaczerpniętych z dwóch...

24,90 zł

Argumenty dla wierzących. Odpowiedzi dla poszukujących.

29,90 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

Jak dobrze i mądrze budować relację z nastolatkami? Jak dojrzale rozmawiać z tymi,...

38,90 zł

św. Jan Bosko

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

Trzy części legendarnego komiku o św. Janie Bosko tym razem w wersji kolorowej!

33,00 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Kalendarz kieszonkowy składa się z dwóch części: terminarza oraz modlitewnika, w którym...

9,00 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Z typowej, niektórzy powiedzą banalnej, biografii Świętego Lodovico Gasparini (reżyseria...

4,99 zł

książka

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

13,90 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

opowiadania dla ducha

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

Książka z opowiadaniami świątecznymi powstała, aby towarzyszyć nam w najmilszym i...

24,90 zł

Bruno Ferrero próbuje dowieść, że chrześcijaństwo jest najprostszą droga do prawdy, a...

18,00 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

13,90 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł