Emil Regis

(un)Black Metal... Que pasa??

Dodano: 11 styczeń 2008 r.

Czy zastanawialiście się kiedyś nad nazwami takimi jak unblack czy white metal? Są one bardzo często używane w środowiskach chrześcijańskich. Rodzi się we mnie pytanie: co tak naprawdę kryje się pod nimi i czy są one w ogóle uzasadnione? Moim zdaniem, nie. Jeśli kogoś interesuje ta myśl i chwila refleksji nad tym tworem językowo - muzycznym, to zachęcam do lektury.

Admonish

A imię nasze Legion, bo jest nas wielu...

Na początek, choć może niektórym wyda się to trywialne, należałoby się zastanowić, po co w ogóle są nazwy gatunków i stylów muzycznych i dlaczego warto mieć, chociaż w dostatecznym stopniu, opanowane ruchy na tym grząskim polu. Nazwa stylu muzyki, jak każda nazwa, do czegoś się odnosi. Mówiąc fachowo, konotuje pewien przedmiot. Dzięki temu, mówiąc bardzo ogólnie, wiem na przykład, że - dla mnie osobiście - pod nazwą gospel kryje się nudne plumkanie, a pod nazwą country mdłe seplenienie o koniach i miłości. Wiem, że to bardzo subiektywne przykłady, ale myślę, że naświetlają to, co mam na myśli. Idąc dalej, w obrębie większości takich stylów, wyróżnić się da mnóstwo pomniejszych rodzajów, które wszak często przyswajalne są jedynie wtajemniczonym. Ja dla przykładu jedynie intuicyjnie odróżniam od siebie jakiś tam gangsta rap, od zwykłego rapu. Podobnie komuś abstrakcyjną może wydać się różnica pomiędzy jakimś death, black czy heavy metalem, która to dla mnie jest kluczowa i jasna niczym zorza o poranku. Idea nazwy gatunku jest więc taka, iż pozwala ona unikać wielu katastrof (wliczając samobójstwa), kiedy to ktoś, naciskając "play", słyszy nie to, co chciałby usłyszeć.

Podziałów ciąg dalszy

Jednak nazwa nazwie nie równa. Jeśli słyszę określenie death metal, to wiem, z czym je łączyć i czego się spodziewać. Podobnie jest z doom metalem, grind-deathem, thrashem, symfo-blackiem czy wieloma innymi. Pojawia się jednak czasem nazwa, która jest ni w oko, ni w nerkę. Nie informuje mnie o tym, jakiej muzyki mogę się spodziewać, lecz dla przykładu określa etyczno - estetyczną wartość liryczną, jaka się pod nią kryję. Dajmy na to takie przykłady jak sadistic, gore, satanic, nekro czy religion. Zaznaczyć muszę jeszcze, że obracać będziemy się już zasadniczo tylko w obrębie gatunków metalowych. Nazwa gore nie określa mi, z jaką muzyką będę miał do czynienie, lecz bardzo wyraźnie mówi mi, że krwi, trupów i dewiacji w lirykach będzie pod dostatkiem. Owszem, już z góry wiążę to z rodzajem muzyki, nazwijmy to "około metalowym", ale kiepski to kryterium, jeżeli chodzi o dokładniejsze określenie. Może to być przecież zarówno death gore, jak i grind gore czy nawet jakieś disco gore albo hip-hop gore (bo przynajmniej teoretycznie takie hybrydy są możliwe). Tak więc bardzo często nazwa gatunku muzycznego mieszana jest z określeniem, które ewidentnie tyczy się czegoś innego, w tym przypadku liryk.

Trzeba by tu jeszcze poczynić małą dygresję wyjaśniającą przedziwne czasem neologizmy i zbitki nazwowe, jakimi niektórzy muzycy określają swoją twórczość. Cóż to jest takie brutal symfo-industrial emo thrash-death'core, jeszcze by można się domyślić. Ale już określenia w stylu necro atomic, holocaust obscure, blasfemy sadistical anti-christian primitive black'n'roll, slaughter wave of destroyall heavy gore-obsession to mi niewiele mówi. Jak wszystkim powszechnie wiadomo, muzycy (także metalowi) zazwyczaj nie przepadają za tzw. "szufladkami", do których się ich wrzuca. Wydaje im się bardzo frustrujące to, że jakiś krytyk, nie mogąc znaleźć lepszego określenia na ich muzykę, umieszcza ich w jednym worku z kimś, kogo oni uznaliby za przedstawiciela diametralnie innego nurtu. Dlatego też często muzycy sami określają swoją muzykę jakąś nazwą, czasem przedziwną. Wszystko po to, aby nie dać się zaszufladkować w jakiejś głębokiej muzycznej niszy, a jednocześnie, chociaż minimalnie, dać potencjalnemu słuchaczowi wskazówkę, czego może się po ich artystycznych popisach spodziewać. No cóż... utrudnia to nam nieco życie, ale takie jest prawo artysty i nikt mu nie może tego zabronić. Wszelako podkreślić pragnę, że taka nazwa nie wiele mówi.

A co z unblackiem?

Wydaje mi się zatem nieścisłością mieszanie w jednym kociołku nazw odnoszących się do samej muzyki z nazwami, które określają tendencję "około muzyczną" czy wręcz muzyczne tło. Do takich nazw zlicza się właśnie unblack. Jest kilka takich szczególnych nazw z tej samej grupy, co unblack, które dość powszechnie przeszły do określeń odnoszących się do muzyki. Jest to np. NSBM, który to określa bardzo konkretnie poszczególny rodzaj black metalu. Jednak nie zaliczyłbym do tej grupy określenia unblack, a już na pewno white metal. O ile ta pierwsza jeszcze coś tam mówi, o tyle ta druga jest tak szeroka, że z tego punktu widzenia absolutnie nieprzydatna.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Biografia bł. ks. Tytusa Zemana jest świadectwem niezwykłej odwagi i bezkompromisowości....

34,90 zł

Ta książka mówi o grzechu i chrześcijańskim przebaczeniu w taki sposób, aby ułatwić...

15,90 zł

Różaniec przemienia życie, a lektura tej książki przemienia sposób myślenia o różańcu....

27,90 zł

"Do Canossy i z powrotem" to zbiór ciekawostek i dykteryjek zaczerpniętych z dwóch...

24,90 zł

Trzy części legendarnego komiku o św. Janie Bosko tym razem w wersji kolorowej!

33,00 zł

Zebrane w tej książce opowiadania przybliżają Maryję jako wrażliwą i czułą towarzyszkę...

24,90 zł

św. Jan Bosko

Trzy części legendarnego komiku o św. Janie Bosko tym razem w wersji kolorowej!

33,00 zł

Ta mała antologia powstała z pragnienia docenienia jego nauczania o codziennej modlitwie...

15,90 zł

Janków jest całe mnóstwo, ale taki – tylko jeden. Wielu już opisywało jego życie, ale...

18,90 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

Książka ta nie jest biografią Księdza Bosko, lecz zbiorem faktów i wyjątkowych dokumentów...

35,00 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

książka

Zebrane w tej książce opowiadania przybliżają Maryję jako wrażliwą i czułą towarzyszkę...

24,90 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

opowiadania dla ducha

Ta książka mówi o grzechu i chrześcijańskim przebaczeniu w taki sposób, aby ułatwić...

15,90 zł

Tytuł tomiku uświadamia, że tym, co naprawdę mamy i czego nigdy nie zostaniemy pozbawieni...

15,90 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

13,90 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł