"Inny rodzaj sportu"

Z Wojciechem Waglewskim z Voo Voo rozmawia Sylwia Gajewska

Dodano: 11 czerwiec 2007 r.

Bohaterowie wieczoru: zespół Voo Voo: Wojciech Waglewski, Mateusz Pospieszalski, Piotr "Stopa" Żyżelewicz, Karim Matusewicz. Miejsce: miasteczko studenckie Lumumbowo w Łodzi. Czas: majowy wieczór. Okazja: Impreza organizowana przez Duszpasterstwa Akademickie w Łodzi "Baw się bez dopingu". Atmosfera: muzyczne święto dla uszu i nie tylko. A potem przy kolacji kilka słów refleksji Wojtka Waglewskiego.

fot. Dionizy Mróz
Dlaczego zespół Voo Voo zdecydował się wystąpić na imprezie pod hasłem "Baw się bez dopingu"?

Gdyby nie było tego podtekstu, też byśmy zagrali. Nie chcę temu specjalnie dodawać gęby. 99, 9 % koncertów gramy bez podtekstów, jak się takowe zdarzają, to bardzo miło. Całym sercem jestem za tym, żeby popierać akcję antydopingową. Zwłaszcza, że w naszym zawodzie jest to dosyć częste. Tomek Stańko, który korzystał z niejednych dopingów, słusznie stwierdził, że te wszystkie uprzyjemniacze życia tworzą złudę tego, że jest się przystojniejszym, wyższym, mądrzejszym. A potem powroty są bolesne. Człowiek jest za mądry i za silny na to. Jeśli się chce coś zrobić w życiu, wszystkie dopingi są łatwizną.

Co jest dopingiem dla Voo Voo?

Muzyka. To co słychać, widać i czuć, mam nadzieję. Jesteśmy tak skonstruowani, że gdyby muzyka nas nie dopingowała, to pewnie dalibyśmy sobie z nią spokój. Nie ma żadnego powodu, żeby ją uprawiać. Zwłaszcza poza radością grania, ładowaniem akumulatorów.

Zespół powstał w 1985 roku. Jak zmieniła się publiczność przez te lata? My, dzisiejsi fani, dwadzieścia lat temu chodziliśmy do przedszkola...

Nawet moja ponad półtoraroczna wnuczka tańczy przy Voo Voo (uśmiech szczęśliwego dziadka na twarzy). Publiczność zmienia się, młodnieje. Aczkolwiek mamy różne etapy swojej działalności. Nasza muzyka jest takim, powiem górnolotnie, odzwierciedleniem duszy. Pierwszy płyty nagrywane w stanie wojennym były dosyć mroczne, ponure, zdecydowanie rockowe, bigbitowe. Potem się pojawiła taka pogodna nuta. W zawodzie muzyków uprawiających bigbit jest jedna trudność. Publiczność bardzo niechętnie godzi się na zmiany. Zawsze we wszystkich zespołach, które mają jakieś przeboje, pojawia się chęć, żeby grać te przeboje tak, jak one były nagrane. I to jest rzecz, która z jednej strony nas do tego zawodu troszkę zdystansowała. Od samego początku stworzyliśmy taką formę, w której nawet te stare piosenki za każdym razem zmienialiśmy. Dlatego publiczność niezależnie od wieku spodziewa się tego, że po zespole Voo Voo niczego się spodziewać nie można czy nie wiadomo czego się spodziewać. I to jest fajne. Mamy publiczność bardzo żywo ingerującą w to, co robimy. I często koncerty, zwłaszcza w małych pomieszczeniach, są taką wspólną pracą. Niezależnie od wieku, miasta lub rejonu to tych ludzi łączy świadomość, że współtworzą nasze granie.

Przez ponad dwadzieścia lat pracy zmieniał się skład zespołu, ale przez prawie dziesięć lat w grupie grają ci sami muzycy. Jak się pracuje razem przez taki długi czas, gdy się już doskonale siebie zna?

Szczęśliwie nie zrobiliśmy kariery międzynarodowej, ponieważ ci, którym się to przytrafiło, wyjeżdżają w trasy kilkuletnie. Kiedyś jeździliśmy na wyjazdy, które trwały góra dwa tygodnie - jakoś je przeżywaliśmy. Teraz nam się nie zdarza grać dłużej niż trzy dni pod rząd, w związku z tym mamy czas, żeby odpocząć od siebie. To powoduje, że towarzysko nie jesteśmy się w stanie zmęczyć. Poza tym już się tak dobrze znamy, że w sensie towarzyskim nic nas nie zaskoczy. Natomiast zaskakujemy się muzycznie. Z jednej strony stworzyliśmy taki swój język muzyczny, ale z drugiej strony mocno też nad tym pracujemy, żeby się muzycznie zaskakiwać. Rozwijamy się indywidualnie, ponieważ każdy z nas ma swoje projekty, potem się z tym uzewnętrzniamy na terenie naszego zakładu pracy i to powoduje, że nam się chce.

Ostatnim tego dowodem jest płyta nagrana z Maćkiem Maleńczukiem.

Tak, z Maleńczukiem takie sobie pioseneczki śpiewamy. Z Voovolami mieliśmy płytę, z której jestem naprawdę dumny. Ta płyta się świetnie sprzedała, co mnie zaskoczyło. Właśnie dzisiaj dostaliśmy nagrodę jakiejś gazety za płytę roku. Świetnie została przyjęta. Kolejny pełnoprawny projekt studyjny z Voo Voo ukaże się dopiero na jesieni przyszłego roku.

Teksty Voo Voo urzekają swoją prostotą i logiką myśli, łatwo się z nimi zidentyfikować, a równocześnie trącają poezją. Muzycznie wybrzmiewają różnorodne kierunki. Czy czasem Voo Voo nie kusi łatwizna zdobycia sławy, jaką obserwujemy w kolorowej prasie itp.?

Następują takie trendy, że się promuje ludzi bardzo młodych i szybko ich wysysa. Chce się, żeby ci młodzi ludzie na pierwszej płycie zamieścili same błyskotliwe przeboje, potem się robi drugą płytę. A ta pierwsza już tak wyczerpuje młodych artystów, że niewiele mają do powiedzenia na drugiej. I wtedy przenosi się ich do zamrażalki, w stan spoczynku. To nie tylko u nas. To są tzn. żelazne prawa rynku, ale to szczególnie dotyczy muzyki popowej. I to jest inny rodzaj sportu niż my uprawiamy.

Zespół Voo Voo to nie tylko czterech muzyków, artystów, ale także członków rodzin. Jak przyjmują Wasze rodziny ten artystyczny styl życia?

Jesteśmy trochę jak marynarze. Szczęśliwie nie jeździmy na czteroletnie trasy. Gramy około 100 koncertów w roku z tym zespołem, do tego dochodzi praca z innymi, prace studyjne, więc jest tego około 200 dni w roku, pozostałe możemy całkowicie poświęcić rodzinie. Daj Boże, żeby tak było w każdej polskiej rodzinie. Jest to zawód, który wbrew pozorom, jeśli się człowiek gdzieś nie zagubi, daje możliwość stworzenia naprawdę porządnej rodziny. Aczkolwiek jest rzecz nie związana z czasem poświęcanym rodzinie a intensywnością pracy. Jest to działanie, które powoduje ciągły napływ adrenaliny, ciągłe stresy. Przed każdym wystąpieniem jest trema. Jak to Jasiu Kaczmarek określił: kara za pychę. Każdy koncert to jest olbrzymi ubytek energii i każdy koncert to jest stres. Choć chwilę później wynagradzany sowicie. Każda płyta to stres, a my już tych płyt mamy troszkę. Przyznaję, byliśmy zawsze głaskani, zagłaskiwani przez krytykę. Mimo tego każda płyta to podwójny stres: jak będzie przyjęta przez krytykę, a z drugiej strony, czy się dobrze sprzeda.

Mam wielu przyjaciół z tego zawodu: od Kazika Staszewskiego poczynając, na Lechu Janerce kończąc, którzy żyją szczęśliwie. Nawet chuligan Maciek Maleńczuk ma wspaniałą trójkę dzieci i dom na wsi, gdzie mieszka z żoną.

W chwilach zmęczenia nie przychodzi myśl o odpoczynku, emeryturze?

Marzy mi się, żeby było do niej jak najdalej. Szczęśliwe nie wpuściliśmy się w kabotyństwo rockendrolowe: rozpięte koszule, owłosione piersi. Szczęśliwie jesteśmy w stanie prześlizgnąć się w stronę wymagającego słuchacza, preferującego też artystów starszych, którzy mogą sobie posiedzieć, zagrać w filharmonii, małym teatrzyku. Czasem sobie myślę, że ja to będę grał na swoim pogrzebie.

Tego życzę i dziękuję.

Z przyjemnością słów tych wysłuchała Sylwia Gajewska.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Tytuł tomiku uświadamia, że tym, co naprawdę mamy i czego nigdy nie zostaniemy pozbawieni...

15,90 zł

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

Trzy części legendarnego komiku o św. Janie Bosko tym razem w wersji kolorowej!

33,00 zł

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

św. Jan Bosko

Książka ta nie jest biografią Księdza Bosko, lecz zbiorem faktów i wyjątkowych dokumentów...

35,00 zł

Trzy części legendarnego komiku o św. Janie Bosko tym razem w wersji kolorowej!

33,00 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

książka

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

Tytuł tomiku uświadamia, że tym, co naprawdę mamy i czego nigdy nie zostaniemy pozbawieni...

15,90 zł

Mocne świadectwo Katarzyny ukazuje, jak łatwo człowiek może oderwać się od Boga, licząc...

23,00 zł

Ta mała antologia powstała z pragnienia docenienia jego nauczania o codziennej modlitwie...

15,90 zł

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

W książce "Bohaterska Piątka", którą ponownie oddajemy w ręce czytelników, ks. Leon...

19,90 zł

opowiadania dla ducha

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

13,90 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł