ks. Maciej Makuła SDB

Za trzy minuty przyszłość

Dodano: 23 kwiecień 2012 r.

3 marca 2012 roku o godzinie 15.15 po raz pierwszy w życiu przytuliłem czarnego dziewięcioletniego chłopca chorego na AIDS.

...ciąg dalszy

Idziemy do szkoły

Na środku dziesięciohektarowej misji jest plac. Na placu dziesięciometrowa idealnie okrągła palma. Obok palmy dziedziniec w kształcie trójkąta równobocznego. Przy trójkącie liściaste drzewo, na którym wisi pięć kilogramów metalu – dzwon. Chłopcy z CALM wstają przed słońcem. Oficjalnie o szóstej rano, gdy jeden z wychowawców uderzy kilka razy metalowym prętem w pordzewiałą felgę od małego samochodu, zawieszoną na drzewie.

Szósta rano. Wujkowie budzą chłopców. Wchodzą do kilkunastoosobowych sypialń przesiąkniętych moczem. Kilku chłopców sika w materace jak do pisuaru. Starsi chłopcy wstali o czwartej rano i uczą się matematyki. Ugandyjski system nauczania jest wymagający. Niektórzy udają, że są chorzy i nie chcą iść do szkoły. Innych naprawdę nadgryzła malaria.

– Malaria jest jak grypa – mówi Wojciech Zawada, wolontariusz z Salezjańskiego Ośrodka Misyjnego z Warszawy. – Komary budzą się po zachodzie słońca, to jest czas podboju. Rozpoczynają atak na muzungu (Europejczycy), muhindu (Hindusi) czy muchina (skośnoocy Azjaci) i Ugandyjczyków. Komary budzą grozę szczególnie w porze deszczowej.

Wchodzę do sypialni. 26 łóżek ustawionych piętrowo. Między łóżkami pół metra przestrzeni, a korytarz główny szeroki na metr. 26 chłopców mieszka na przestrzeni mniejszej niż salon gościnny w domu, w którym się wychowałem w Suwałkach. W sypialni chłopaków wysprejowany pod sufitem napis: We love father Richard.

Czarni chłopcy budzą się. Zakładają spodenki koloru piaskowego, zielone mundurki, przemywają oczy zimną wodą. Jeszcze ciemno. Przed siódmą znowu słyszą znajomy dźwięk – stłumione uderzenia kijem o pordzewiałą felgę. Ten sam system dzwonienia widziałem w szkole podstawowej w Kirze i na misji w Bombo Namaliga. O siódmej, gdy słońce poklepie po czarnych umięśnionych ramionach starszych chłopaków, wychowankowie razem z salezjanami witają dzień modlitwą.

Rano chłopcy ustawiają się na dziedzińcu w trójkąt. Zielone mundurki to podstawówka, biało-czarne – szkoła średnia. 140 chłopców śpiewa piosenkę, klaszcze w dłonie, rytmicznie porusza rękami i nogami, aż zejdzie się cała rodzina: ugandyjscy bracia. Modlą się w języku luganda i angielskim. Potem jak mrówki idą rządkiem do szkoły, do osiemdziesięcioosobowych klas.

Poszedłem razem z nimi. Pierwsze dni pobytu w Ugandzie. Założyłem kamerę na specjalny statyw naramienny. Szliśmy środkiem wioski, ludzie patrzyli się na mnie jak na ufoludka. Nagrywałem, co mi wpadło w oko. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że Uganda to państwo policyjne i że szef miejscowej policji nie da mi pozwolenia na filmowanie publiczne. Dlaczego? Bo moja kamera jest zbyt duża.

Good morning, our visitors – słyszę przywitanie w każdej klasie.

Dyrektor oprowadza nas po całej szkole, wchodzimy do wszystkich siedmiu klas podstawowych. Za dziesięć minut przerwa. Świetnie, zrobię na spokojnie ujęcia kamerą, jak dzieci biegają, krzyczą, jedzą.

Przerwa. 300 dzieci wytrysnęło z klas jak jednobarwna woda z fontanny. Widzę że płyną w kierunku mojej kamery. Dziesiątkami napływają. Czuję przerażenie. Czy ta kamera ma jakiś magnes w środku? Na ucieczkę za późno. Obserwuję, uśmiecham się i czuję, że moje buty i spodnie mają na sobie kilkanaście odbić bosych stóp. Bronię kamery, spodnie i buty się nie liczą. Widzę, że chłopczyk ma zegarek na pasku. Która godzina? Nie wie, tarczę zegarka zrobił z kawałka plastikowej butelki. Przerwa trwa pół godziny. Całe szczęście minęły już dwie minuty.

Wywiad z dyrektorem szkoły w biurze. Sekretarka obiera jajko na twardo, głośno, chcę jej zwrócić uwagę. Obok mężczyzna bierze kolejne jajko do rozbiórki. Puka łyżką metalową w skorupkę, ta pęka. Na moich uszach słuchawki, a w nich huk. Czy oni nie wiedzą, jak czuły to mikrofon i ile zapłaciłem za tę czułość?! Mikrofon bezprzewodowy wychwytuje każdą muchę, która przelatuje w promieniu 5 metrów; każde przełknięcie śliny i burczenie w brzuchu.

A niech obierają te jajka. A niech siorbią tę herbatę. A niech bzyczą te muchy i burczą brzuchy. A niech ta osa wielkości ludzkiego palca pobzykuje z przerwami sekundowymi. A niech dyrektor szkoły puka w biurko. Wywiad nieudany.

Chłopcy wychodzą do szkoły około 7.15 rano. Najstarsi wracają około 19 wieczorem. Co oni robią w tej szkole?

Chłopcy ze szkół technicznych z CALM uczą się w innych miejscowościach: w Bombo i w Kamuli. To misje salezjańskie w Ugandzie, które założył ksiądz Ryszard Józwiak razem z innymi salezjanami z Polski.

Reklama
Portret użytkownika Emi
Emi, 16 listopad 2012 r.

+ + +

Portret użytkownika Sylwia
Sylwia, 30 kwiecień 2012 r.

A jednak pojechał! :) Powodzenia i wszystkiego dobrego, xMacieju. ;-)

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Masz wątpliwości co do swojego uczucia? Nie wiesz, czy to miłość, czy przelotne...

17,60 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

Mocne świadectwo Katarzyny ukazuje, jak łatwo człowiek może oderwać się od Boga, licząc...

23,00 zł

św. Jan Bosko

Ksiądz Bosko na polecenie papieża Piusa IX, spisał dzieje pierwszych 40 lat swego życia....

11,88 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

Z typowej, niektórzy powiedzą banalnej, biografii Świętego Lodovico Gasparini (reżyseria...

4,99 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

książka

Jak dobrze i mądrze budować relację z nastolatkami? Jak dojrzale rozmawiać z tymi,...

38,90 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

Książka z opowiadaniami świątecznymi powstała, aby towarzyszyć nam w najmilszym i...

24,90 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

13,90 zł

opowiadania dla ducha

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

Książka z opowiadaniami świątecznymi powstała, aby towarzyszyć nam w najmilszym i...

24,90 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

13,90 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł