Jakie zagrożenia i wyzwania na swojej drodze spotykają małżeństwa? W jaki sposób dobrze przygotować się do zawarcia tego sakramentu? Dlaczego w Polsce rośnie moda na związki niesakramentalne i życie singla? Rozmowa z psychologiem prof. Uniwersytetu Łódzkiego Iwoną Janicką oraz przeorem klasztoru oo. dominikanów w Łodzi o. Karolem Karbownikiem.
Prof. UŁ Iwona Janicka: Na pewno uległo wielkim zmianom. W dobie zmian ekonomicznych, prawnych, związanych z mobilnością, przemieszczaniem się społeczeństwa młodzi ludzie albo zawierają małżeństwo na krótko, albo z małżeństwa rezygnują. Na pewno jest to małżeństwo partnerskie, gdzie dwoje ludzi myśli o sobie „ja”, moja kariera, moja praca, moje potrzeby. Bardzo trudno tworzyć im to wspólne „my”, dlatego małżeństwa szybko się rozpadają.
IJ: Odpowiedzialne są ze to przede wszystkim przyczyny ekonomiczne, pogoń za pracą, za karierą. Młodzi ludzie nie mają czasu dla siebie, nie mają czasu, aby wchodzi w bliskie związki. Drugim czynnikiem jest konsumpcyjne nastawienie. Chcemy pracować, praca jest dla nas najważniejsza, bo musimy mieć. Czujemy się nieszczęśliwi, jeżeli na coś sobie nie możemy pozwolić, więc praca staje się priorytetowa. Dodatkowo jeżeli młoda osoba ma wybierać praca albo urodzenie dziecka, to niejednokrotnie praca wygrywa. Młodzi ludzie też to uzasadniają w taki sposób, że jeżeli mam pracę, to mogę mieć rodzinę, mogę wychować dzieci i je utrzymać. I to jest też prawda. To takie błędne koło, które obecnie zaburza funkcjonowanie młodych ludzi.
IJ: Większości w Polsce tak. W dalszym ciągu modne są śluby, wesela. I tak jak na zachodzie kiedyś była moda na kohabitacje, czyli na związki nieformalne, tak teraz ponownie pojawia się moda na małżeństwo. Czyli to małżeństwo jest czymś niezniszczalnym, idealnym, do czego się dąży. Ale, tak jak powiedziałam, małżeństwa współczesnych, młodych ludzi są nietrwałe.
IJ: Ja myślę, że tylko poprzez zmianę sposobu wychowania dzieci współcześnie żyjącego młodego pokolenia. Obecni rodzice funkcjonują bardzo samodzielnie. Kontakt rodzice - dzieci jest w dużym stopniu niezależny. Dzieci są w szkole, rodzice w pracy, spotykają się dopiero wieczorami. W przedszkolu rośnie konsumpcyjne społeczeństwo. Dzieci myślą o sobie - co mogę mieć, co mogę uzyskać. Później w ten sposób podchodzą do relacji interpersonalnych, czyli relacji z bliskimi osobami. To tzw. paradoks amerykański - im więcej mamy, im lepiej żyjemy, tym gorsze są relacje interpersonalne.
IJ: Jeżeli pojawiają się problemy, to małżonkowie powinni korzystać z pomocy psychologa, wsparcia osób bliskich i starać się utrzymać to małżeństwo, a nie od razu decydować się na rozwód. Małżonkowie często nie próbują rozwiązać kryzysu w inny sposób, np. poprzez komunikację, konsultację specjalistyczną, szybko decydują się na rozstanie. A rozwód niesie taką samą traumę, jak każde inne krytyczne wydarzenie w życiu człowieka, mówi się, że jest tak samo traumatyczny, jak śmierć bliskiej osoby. Dotyka małżonków, rodziców i dzieci. Prowadzi do tego, że młodzi tym bardziej nie decydują się na kolejny związek.
IJ: Ja jestem bardzo promałżeńska i uważam, że to jest to, co może najlepszego się przydarzyć człowiekowi, że będzie miał na stałe kogoś bliskiego. Małe dzieci tworzą bliskie związki interpersonalne ze swoimi rodzicami, taką więź, która jest bardzo ważna, dzięki której dobrze się rozwijają i dobrze funkcjonują. Potem człowiek, który wchodzi w dorosłość, potrzebuje kogoś bliskiego. Jeżeli nie ma takiej osoby, jeżeli zostaje singlem, jeżeli żyje w związku nieformalnym, gdzie nie zawsze może liczyć na wsparcie od drugiej osoby, na pewno nie jest szczęśliwy. Wartością małżeństwa jest tworzenie rodziny. W związkach nieformalnych najczęściej tej rodziny nie ma. Ponieważ zarówno młody mężczyzna i młoda kobieta nie decydują się na dzieci, bo nie wiedzą, co z tego związku wyniknie - czy przetrwa, czy nie. Natomiast im większa zależność, a taka zależność tworzy się w związkach małżeńskich, tym lepsze prognozy dla takiego związku. Tym większa trwałość tego związku.
o. Karol Karbownik: To przygotowanie do przyjęcia sakramentu małżeństwa. Każdy sakrament wymaga takiego przygotowania, nawet jeżeli nam się wydaje, że wiemy, co się będzie działo w czasie przyjmowania sakramentu i potem. Kurs przedmałżeński jest po to, aby się na chwilę zatrzymać, przemyśleć sobie, co się będzie działo, przemodlić trochę te sprawy, aby ten sakrament mógł być przez nas rzeczywiście głęboko przeżyty.
KK: U nas, w klasztorze oo. dominikanów w Łodzi, kurs ma formę wykładową, ale są różne rodzaje takich kursów. Są takie, przy których akcent jest bardziej położony na pracę narzeczonych ze sobą, są formy warsztatowe, są formy nastawione na skupienie rekolekcyjne. Natomiast u nas to jest takie połączenie: rekolekcje z wykładami. Jest moment spotkania z Panem Jezusem w sakramencie w czasie mszy św. i są wykłady na różne tematy, związane z małżeństwem.
KK: Staramy się, aby kurs dawał szeroką perspektywę tego, co się będzie działo. Ksiądz mówi o sprawach związanych z religijnym przeżywaniem w pogłębionej perspektywie teologicznej i filozoficznej. Jest moment spotkania z małżeństwami, które też w perspektywie wiary starają się pokazać, czym jest sakrament małżeństwa, ale już praktycznie przeżywany. Oni się odwołują do swoich doświadczeń, których ksiądz nie ma i nie jest w stanie przedstawić: jak wygląda życie razem, wychowywanie dzieci, rozwiązywanie problemów. Staramy się też wprowadzić element profesjonalnego mówienia o komunikacji w małżeństwie i radzeniu sobie z kryzysami. Te zajęcia prowadzi pedagog, mediator rodzinny. Staramy się zasygnalizować, co się może dziać i jak reagować na te sytuacje. I oczywiście w czasie kursu poruszamy kwestie naturalnego planowania rodziny.
Kursy dla narzeczonych poza klasztorem oo. dominikanów odbywają się także między innymi w kościele oo. jezuitów, w Ognisku Miłości w Olszy, w DA Węzeł oraz wielu łódzkich parafiach.
Choć jak twierdzą psychologowie, zdecydowana większość młodych Polek i Polaków pragnie kochającego...
Jeżeli przynajmniej jedna strona zawierająca małżeństwo jest katolicka, to małżeństwo winno...
Zaczęło się w Stanach od akcji "True love waits" (Prawdziwa miłość czeka). Dziś i w naszym...
Zakończyła się właśnie druga edycja ogólnopolskiego konkursu z informatyki i wiedzy o...
Kobiety, które mimo zagrożenia życia zdecydowały się urodzić dziecko, będą bohaterkami...
„Dam Ci wszystko to, co lubię, ale siebie dam po ślubie!”, „Słownik damsko-męski i męsko-...

no właśnie, a ja znam kogoś kto trafił do szpitala po ketonalu i spędził tam sporo czasu...

niepłodność Jarku leczy się naprotechnologią (o której się nie mówi bo nie ma z niej...
Zakończyła się właśnie druga edycja ogólnopolskiego konkursu z informatyki i wiedzy o...
3 marca 2012 roku o godzinie 15.15 po raz pierwszy w życiu przytuliłem czarnego...
Nałogowi gracze potrafią zastygnąć przed komputerem na pięć-osiem godzin, rzadko...
Już w pierwszym zdaniu jest błąd ortograficzny: "Na pewno uległo wielkim zmianą" - radzę poprawić!
Dodaj nową odpowiedź