Emil Regis

Kto się nie dziara, ten fujara

Dodano: 13 wrzesień 2007 r.

Co tu będę dużo gadał… W dzisiejszym świecie pewnych rzeczy zlekceważyć się nie da. Owszem, można się reakcyjne izolować i nie przyjmować do wiadomości, ale to kiepskie wyjście, które często obfituje w rozczarowania i niczego w świecie nie zmienia. Można też pewne rzeczy poznać, spojrzeć na nie z nowej perspektywy czy po prostu spróbować zrozumieć. Okazuje się najczęściej, że nie taki rogaty straszny, jak się go w bajkach maluje. Oto stenogram z mojej rozmowa z Maćkiem, człowiekiem, który zajmuje się jedną z takich, „niepojętych” dla wielu z nas, rzeczy. Zachęcam do lektury.

...ciąg dalszy
- Dobra, a najbardziej hardcorowe miejsce, w którym zrobiłeś komuś tatuaż?

M: W Paryżu…. A! Na ciele! (śmiech). Kiedyś zrobiłem kolesiowi trzy gwiazdki na uchu. Takie malutkie, wyglądające jak kolczyki. To chyba będzie to… na języku jeszcze nikomu nie zrobiłem.

- Czym różni się zrobienie tatuażu tu w studio od zrobienia go u „osiedlowego mistrza”?

M: Przede wszystkim higieną. Tu w studiu jest nieco inny poziom higieny, niż tam u kogoś w domu. Jeśli mówimy o takich ostrych domorosłych artystach, którzy tatuują sprzętem zrobionym przez samego siebie w stylu silniczek od walkmana i struna od gitary, to trzeba pamiętać, że w domowych warunkach nie jesteśmy w stanie tak naostrzyć igły, jak naostrzone są fachowe igły do tego przewidziane. W powiększeniu taka igła ma kształt stożka, natomiast w domu nigdy tej igły tak nie naostrzymy, w związku z czym ona po prostu tnie, czego nie robi właściwa igła. Dlatego po takim dziaraniu bardzo często jest się po prostu „bliznowcem”.

- Powiedz mi jeszcze, już o tym wspominałeś, ale chciałbym, abyś to ujął jaśniej: czy jest duża różnica pomiędzy zwykłym rysowaniem czy malowaniem a robieniem tego samego na skórze? Czy daleka droga przed kimś, kto jest w te klocki niezły i chce spróbować swych sił w tatuażu?

M: To może Darek się na ten temat wypowie.

Darek: [gdybyśmy cofnęli się w czasie o jakieś 350 lat, powiedzielibyśmy, że Darek jest czeladnikiem u mistrza Maćka - przyp. ER.] Jest to na pewno daleka droga. Większości się wydaje, że jeśli ktoś ma jakieś zdolności plastyczne, to bez problemu sobie z tym poradzi. Pod względem technicznym jest to jednak zupełnie coś innego, wręcz nieporównywalnie coś innego.

M: Ja dodam tylko, że jeśli ktoś coś tam rysuje, ma talent, ma wyobraźnię przestrzenną - bo to bardzo ważne - opanowuje kolejno wszystkie techniki pracy artystycznej na martwym materiale i wydaje mu się, że to nie jest problem wziąć maszynkę i zrobić coś takiego na żywym ciele, to się bardzo myli. Tu zaczyna się problem. Każdy klient, który do mnie przychodzi, to jest zupełnie indywidualna sprawa. Pomijam sam fakt wzoru, chodzi mi o podłoże. Skóra jest tak niesamowitym materiałem do pracy, że każdy, kto tatuuje, wie, że ta praca się nie nudzi. Każdy z nas ma inną skórę, każda skóra inaczej reaguje i za każdym razem jest to coś innego.

- Czym należy się kierować przy wyborze studia, które ma nam zrobić ten nasz upragniony i dobrze przemyślany tatuaż? Na co zwracać uwagę, aby się nie wpakować w jakiś syf?

M: Hmm… bardzo dobre pytanie. Przede wszystkim ważne jest pierwsze wrażenie, jakie robi na nas studio, gdy do niego wejdziemy. Oczywiście nie może to być jedynym wyznacznikiem, czy to tu zrobimy sobie ten swój upragniony tatuaż. Co rozumiem przez pierwsze wrażenie? Przede wszystkim musi być czysto! Nie mówię tu o jakiejś przesadnej czystości, to nie jest gabinet do przeszczepu serca. Winno być czysto, żadnego dymu papierosowego ani temu podobnych historii. Trzeba jednak pamiętać, że choć jest to w świetle prawa traktowane jako zabieg, to jest to przede wszystkim praca artystyczna, więc mają prawo w takim studiu stać jakieś farby, pędzle, sztaluga… No i oczywiście należy się kierować poziomem prac tego studia. To, że wchodząc do studia widzisz na ścianach tysiące certyfikatów, o niczym nie świadczy! Pięciodniowy kurs tatuowania za 3000 zł wcale nie mówi, że ta osoba potrafi tatuować. Najlepiej poprosić o zdjęcia prac, które są zawsze robione, lub jeszcze lepiej dowiadywać się drogą pantoflową.

- Teraz tak szczerze i z ręka na sercu, jak przy spowiedzi - jako ten, który robi dziary i sam je ma - powiedz: warto się tatuować czy nie?

M: Kto się nie dziara, ten fujara! (śmiech) Tak jak już mówiłem, trzeba zrobić podział na tych, którzy sobie „robią” tatuaże na zasadzie owczego pędu, i na tych, którzy je „mają”. W przypadku tych pierwszych, to chyba nie. Ci ludzie nie identyfikują się ze swoim tatuażem czy z innymi ludźmi, którzy je mają. Dla nich ma on po prostu być widoczny. W takim wypadku chyba nie warto sobie robić tatuażu… takie jest moje zdanie.

Wszystkie osoby obecne na załączonych zdjęciach wyraziły zgodę na ich publiczne wykorzystanie.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Jak dobrze i mądrze budować relację z nastolatkami? Jak dojrzale rozmawiać z tymi,...

38,90 zł

Zbiór 133 ćwiczeń teatralnych, które w wielu sytuacjach mogą służyć także jako ćwiczenia...

10,90 zł

Mocne świadectwo Katarzyny ukazuje, jak łatwo człowiek może oderwać się od Boga, licząc...

23,00 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

św. Jan Bosko

Ksiądz Bosko na polecenie papieża Piusa IX, spisał dzieje pierwszych 40 lat swego życia....

11,88 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

książka

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Rozważania drogi krzyżowej dla zabieganych, niecierpliwych i szukających pokoju serca

14,90 zł

opowiadania dla ducha

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

Książka jest zbiorem opowiadań na poszczególne dni adwentu i w ten sposób przygotowuje do...

34,40 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

13,90 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł