Przesiadują na klatkach schodowych lub na osiedlowych ławkach. Pijąc piwo, często prowadzą burzliwe dyskusje. Czy blokersi stanowią margines młodej części społeczeństwa, czy są efektem złej polityki państwa?
Mass media skutecznie kreują młodzież na jedną homogeniczną grupę, która odstaje od norm społecznych. Nagłaśniane występki dresiarzy czy chuliganów ukazywane są jako typowe dla wszystkich młodych ludzi. Mimo to uchodzą oni jednak za mniejszość, złą mniejszość, nad którą trzeba specjalnie czuwać poprzez różnego typu instytucje. Tym sposobem, oprócz dobrowolnego wycofywania się młodych z życia społecznego, mamy do czynienia ze społeczną marginalizacją młodzieży przez system.
Wstępowanie i przebywanie w grupach rówieśniczych ma swoje początki najczęściej w okresie szkoły średniej, a ich członkami zostają nastolatki. Wiemy, że jest to czas przewartościowywania własnych celów i norm społecznych, często też jest to czas buntu przeciwko porządkom zastanym, czyli przeciwko wartościom reprezentowanym przez rodziców, Kościół czy nauczycieli. Nie znaczy to jednak, że wśród nich nie ma studentów czy dwudziesto -, a nawet trzydziestolatków.
W telewizji w ciągu ostatnich lat słychać było o różnych wybrykach młodzieży. Kilka lat temu Warszawa wrzała, gdy usłyszano o pobiciu kijami baseballowymi nastolatka ze skutkiem śmiertelnym pod jednym z osiedlowych bloków. W 1998 r. Robert Leszczyński napisał w jednej z gazet artykuł, w którym połączył termin blokers z nadwiślańskim hip-hopem. Natomiast w 2001 roku pojawił się głośny film Sylwestra Latkowskiego pt. „Blokersi”, który przesądził o tym, że przez długie lata polski hip-hop będzie kojarzony ze zjawiskiem blokersów.
Kim właściwie są blokersi? Ten typ „działalności” młodzieży i to nie tylko na osiedlach, to zwykła polska tradycja. W gruncie rzeczy tak było zawsze w dzielnicach różnych polskich miast. Współcześnie zmienia się tylko charakter aktywności i skala całego zjawiska. Pozwalając sobie na pewne uproszczenie, można powiedzieć, że teraz w ogóle „nie dzieje się zbyt dobrze”, zatem zagrożenie tą formą aktywności młodzieży wzrasta.
Niekiedy wśród blokersów spontanicznie tworzą się struktury o cechach gangu. Nie można jednak tych zjawisk uogólniać. Część większy nacisk kładzie na tworzenie hip-hopowej subkultury z takimi zjawiskami, jak: rap, graffiti, break dance, zośka, rowery BMX, deskorolka. Młodzi po prostu chcą przebywać z ludźmi o podobnych zainteresowaniach i spędzających czas w określony sposób, który im odpowiada. Bardzo często prowadzą zagorzałe dyskusje, w których ścierają się różne poglądy na temat wartości czy podejścia do życia. Poprzez częstotliwość spotkań z rówieśnikami dyskusje te stają się stałym punktem posiedzeń w klatkach czy na ławkach. Są one niewątpliwe umysłowym treningiem w nudne dni bez pieniędzy i pomysłu na to, co robić. Czasem trwają nawet kilka godzin, a niekiedy młodzi wracają do nich na drugi dzień.
Blokersi to na pewno mieszkańcy bloków, ale nie można zbyt ławo ulegać różnorakim uproszczeniom i mierzyć ich miarą wszelakich patologii. Nie każdy, kto siedzi na klatce schodowej w domu z wielkiej płyty musi być alkoholikiem, złodziejem lub pochodzić z jakiegoś innego marginesu. Każdy chyba pamięta komediowy serial „Alternatywy 4”, gdzie w jednym budynku obok wielu prostych ludzi mieszkali także profesor i śpiewaczka, czyli jakby nie było - elita. W latach 70. i 80. tylko uprzywilejowani mogli pomarzyć o mieszkaniu. Moi rodzice np. czekali na nie 12 lat. Starano się tworzyć osiedla „tematyczne”, moje osiedle to osiedle milicyjno–wojskowe, gdzie lokale przeznaczone były właśnie dla mundurowych. Otrzymanie mieszkania było niewątpliwie wyróżnieniem. Gdy w końcu dostało się przydział, z dumą i drżącym sercem przekraczało się próg nowego „m”. Po transformacji sytuacja się odwróciła i teraz ludzie, jeśli tylko mogą, uciekają z osiedli. Nie jest to jednak takie proste i zdecydowana większość zostaje, bo na zmianę „m” nie może sobie pozwolić.
Dziecko jest szczęśliwe aż do dziesiątego-jedenastego roku życia. Czuje się w porządku, żyje...
Rewelacje zawarte w powieści wydanej w 1932 r. musiały wywoływać uśmiech na twarzach czytelników:...
10 kwietnia w pobliżu lotniska w Smoleńsku rozbił się samolot z Prezydentem Polski Lechem Kaczyńskim...
Zakończyła się właśnie druga edycja ogólnopolskiego konkursu z informatyki i wiedzy o...
Kobiety, które mimo zagrożenia życia zdecydowały się urodzić dziecko, będą bohaterkami...
„Dam Ci wszystko to, co lubię, ale siebie dam po ślubie!”, „Słownik damsko-męski i męsko-...

no właśnie, a ja znam kogoś kto trafił do szpitala po ketonalu i spędził tam sporo czasu...

niepłodność Jarku leczy się naprotechnologią (o której się nie mówi bo nie ma z niej...
Zakończyła się właśnie druga edycja ogólnopolskiego konkursu z informatyki i wiedzy o...
3 marca 2012 roku o godzinie 15.15 po raz pierwszy w życiu przytuliłem czarnego...
Nałogowi gracze potrafią zastygnąć przed komputerem na pięć-osiem godzin, rzadko...
Dodaj nową odpowiedź