Piotr Krysa, Sebastian Petrus

Sam na sam z Bogiem

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

Długi szereg zakapturzonych mnichów majestatycznie przemierza polną drogę i wchodzi w bramę klasztoru. Idą w milczeniu bądź intonując stare średniowieczne, tajemnicze i niezrozumiałe dla współczesnego ucha pieśni. Na starych zmurszałych i zroszonych wilgocią murach odbijają się ich cienie wywołane z mroku blaskiem pochodni. Za chwilę wejdą do dużej gotyckiej komnaty, gdzie... wszystko będzie jeszcze bardziej gotyckie niż podczas całej tej drogi...

Taki obrazek chciałby zobaczyć niejeden reporter odwiedzający stary klasztor. Niektórzy rozczarowani nawet monotonną rzeczywistością, namawiają mnichów do odegrania takich scenek.
- Czego myśmy tutaj nie przeżywali. Gazety, telewizja, kamery, cały sztab techników. Wszyscy pytali, kiedy my chodzimy z tymi pochodniami - śmieje się jeden z benedyktynów z klasztoru z miejscowości Lubiń koło Kościana.
- Tłumaczyliśmy, że tego tutaj nie znajdą i albo przedstawią nasze życie takim, jakim ono jest naprawdę, albo wcale - opowiadał rozbawiony.

Dopadł mnie w pubie!


foto: Jan Boczko

Klasztor benedyktynów w Lubiniu widnieje na wzgórzu od ponad dziewięciu stuleci. Wielokrotnie splądrowany czy też likwidowany przez zaborców, do dnia dzisiejszego dotrwał jedynie w skromnej części. Obecnie mieszka w nim 16 ojców i braci (mnichów bez święceń). Kolejnych 10 przebywa w Biskupowie, a ponad 40 następnych w Tyńcu. Razem jest ich w Polsce niewiele ponad siedemdziesięciu.

Przed wejściem na teren klasztoru aparat telefoniczny służy za domofon. Otwiera mężczyzna w niebieskich ogrodniczkach, sprawiając nam niemały kłopot - kto to jest? 36-letni mężczyzna okazuje się być kandydatem na zakonnika, przebywającym w klasztorze od trzech miesięcy. Mylący strój nie jest niczym wyjątkowym.

- Zgodnie z regułą do pracy mnisi ubierają stój roboczy. Wyświęceni mają również na tę okoliczność tak zwane krótkie habity - wyjaśnia Łukasz.
W rozmowie dowiadujemy się, że Łukasz o życiu mnicha myślał od matury, ale życie ciągle go od tego odwodziło. Dwa lata temu był w Anglii, gdzie pracował jako kierownik pubu.
- To tam w końcu Bóg mnie dopadł - żartuje.
Z wykształcenia jest psychologiem, ale jak sam mówi, psychologię zostawił po tamtej stronie. Tu mu nie jest potrzebna.

Zły mnich

Po klasztorze oprowadza nas ojciec Karol, benedyktyn z 50 letnim stażem. Już na początku zastrzega skromnie, że tu przebywają sami zwykli ludzie i że żadnego ojca Pio tu nie znajdziemy. 0 sobie mówi, że jest złym mnichem.
- Ciągle w rozjazdach, proponują mi wykłady na KUL-u, na Wydziale Teologicznym w Poznaniu. Do ideału mnicha w samotności poznającego Boga bardzo mi daleko - wyjaśnia, czym szczerze bawi jednego ze współbraci. Przyznaje, że w zakonie przez te pięćdziesiąt lat wiele się zmieniło.
- Kiedyś, jeśli któryś z mnichów zakładał kaptur na głowę, oznaczało to, że zachowuje milczenie. Teraz się tego nie praktykuje, co oczywiście nie oznacza, że milczenie straciło na wartości. Chodzi jedynie o pewne formy - opowiada nasz przewodnik.
Naprzeciw wejścia, na ścianie widnieje łaciński napis - silentium. Na piętrze rygor jeszcze się zaostrza - nad drzwiami napis: klauzura.
- Klaustrum, zamkniecie, na pewno jest jakimś miejscem odosobnienia czy wyobcowania. W przypadku benedyktynów, którzy są zakonem bardzo otwartym, gościnnym, jest to jednak bardziej wyobcowanie z rzeczy światowych, niż pustelnia - rozważa.

Samotni we wspólnocie

- My jesteśmy na siebie skazani... Na zawsze - mówi ojciec Karol o klasztornym życiu.

Wymaga ono nieprzeciętnych umiejętności funkcjonowania w grupie, uprzejmości, kultury, dobroci. Na przyjęcie w swoje szeregi nowego kandydata musi zgodzić się Kapituła, czyli wszyscy mnisi żyjący w klasztorze. Gościnność zapisana w regule Św. Benedykta nakazuje im ugościć każdego, bez względu na wyznanie. Od tej strony są praktycznie bezbronni. Jeżeli jednak jakiś gość chce zostać dłużej niż trzy miesiące, również potrzebna mu będzie zgoda Kapituły. Goście żyją tak samo jak mnisi. Razem modlą się, jędza i pracują.


foto: Jan Boczko

Ojciec Karol Meissner, benedyktyn z Lubinia

- Przywiązanie do rzeczy doczesnych to pierwsze stadium rozpaczy, a nasza religia prowadzi do nadziei. Dlatego mnisi porzucają wszystko. Zgodnie z regułą mnich nie może rozporządzać nawet własnym ciałem, bo życie zakonne jest własnością Kościoła chrześcijańskiego. Do zakonu trafiają ludzie, którzy czują w sobie tę przestrzeń wewnętrzną, stworzoną przecież na obraz i podobieństwo Boga, której nie można prawdziwie zapełnić żadną z rzeczy doczesnych. Może zapełnić ją jedynie Bóg.

 

- Zgodnie z naszą regułą, mnichem jest ten, który pracuje - podkreśla ojciec Kornel.
Mnisi powinni być także samowystarczalni. Ci w Lubiniu prowadzą szkółkę roślin ozdobnych, pracują w kuchni, w okalającym klasztor gospodarstwie. Od wieków specjalnością tego klasztoru jest duszpasterstwo, dlatego też bardzo mocno udzielają się w parafiach.
Określenie "benedyktyńska praca" nawiązuje do przepisywanych ręcznie grubych inkunabułów, czego dzisiaj oczywiście już się nie praktykuje.
- Jeszcze w latach sześćdziesiątych nasz bardzo pracowity ojciec Bernard Walczak na maszynie przepisywał nasze czasopismo. Kilkadziesiąt egzemplarzy po kilkadziesiąt stron dwa razy w roku - wspomina ojciec Karol.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Ta mała antologia powstała z pragnienia docenienia jego nauczania o codziennej modlitwie...

15,90 zł

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

św. Jan Bosko

Ta mała antologia powstała z pragnienia docenienia jego nauczania o codziennej modlitwie...

15,90 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

książka

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

Kolorowanka o Eucharystii, która wyjaśnia Mszę Świętą, odwołując się do codziennego życia...

9,90 zł

Ta mała antologia powstała z pragnienia docenienia jego nauczania o codziennej modlitwie...

15,90 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Jak dobrze i mądrze budować relację z nastolatkami? Jak dojrzale rozmawiać z tymi,...

38,90 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

opowiadania dla ducha

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Książka z opowiadaniami świątecznymi powstała, aby towarzyszyć nam w najmilszym i...

24,90 zł

Książka jest zbiorem opowiadań na poszczególne dni adwentu i w ten sposób przygotowuje do...

34,40 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

13,90 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł