Nowa ewangelizacja, czyli pozytywne chrześcijaństwo?

Dodano: 7 listopad 2014 r.

Czy ktoś jeszcze pamięta film pt. Zakonnica w przebraniu w roli głównej z Whoopie Goldberg, ukrywającej się w konwencie sióstr karmelitanek w San Francisco? Wczoraj miałem okazję po raz kolejny obejrzeć ten film i zachwycić się niemało ukazanym tam stylem ewangelizacji.

Pomijając oczywiście parę niedociągnięć, nieścisłości dotyczących relacji w zakonie, film niejako zainspirował mnie do przemyśleń na temat wiary i przekazywania jej innym. Oto siostry zakonne, karmelitanki, zamknięte w swoim klasztorze, za drutem kolczastym, boją się wyjść na ulicę, dziergają tylko na drutach, pielą ogródek i zatrwożone brzydzą się ludźmi ulicy. A jak to mówi matka przełożona, strój już ich nie chroni przed złem tego świata, a grube mury jeszcze tak. Fatalistyczna wizja lepszego świata, enklawy pośród brudu i niemoralności ulicy, nieumiejętność pogodzenia się z tym, że i jedno i drugie jest obecne w świecie, doprowadza do tego, że w kościele na niedzielnej Mszy św. jest garstka ludzi. A ciągłe zdziwienie, że tak mało wiernych przychodzi na Mszę, stwarza jeszcze większą niechęć do nieobecnych. Uogólniając, można stwierdzić, że taka mini-wizja Kościoła często urealnia się w życiu chrześcijanina. Z jednej strony wierzący chce żyć zgodnie z Bożymi przykazaniami, a z drugiej strony walczyć ze złem, a może w większości przypadków się ukrywać.

Matka przełożona, kobieta wielkiej wiary, pobożna, ale i surowa, od pierwszej chwili pobytu ukrywającej się piosenkarki stara się jej pokazać „wspaniałe” życie zakonne, że jest lepsze od tego światowego, nakładając na nowo przybyłą posty, karząc za najdrobniejsze przewinienia i mając pretensje, że nie jest taka jak inne siostry. Po pewnym czasie Mary Clarens, bo takie imię nosiła piosenkarka w zakonie, dokonuje niemałej rewolucji w chórze, co przyciąga wiernych do kościoła. Siostry śpiewają z radością, przepięknie chwalą Pana, wychodzą na ulicę i rozmawiają z ludźmi. Wielu jest po prostu zaskoczonych, wielu nie zdawało sobie sprawy, jak mało trzeba, by przyjść do kościoła, by poznać Pana Boga.

W tym momencie zadałem sobie pytanie, czy tak czasem nie powinna wyglądać nowa ewangelizacja, o której się tyle mówi. Przecież chrześcijanin, katolik, powinien dzielić się swoją wiarą, a tym samym zachęcać innych do życia w Kościele. I wcale nie oznacza to nakładania od razu wszystkich zobowiązań. Nie każdy musi od razu żyć o chlebie i wodzie, nie każdy musi modlić się wiele godzin dziennie, nie każdy musi żyć w zakonie. O czymś podobnym mówili już apostołowie na tzw. soborze jerozolimskim, gdzie postanowiono nie nakładać „dodatkowych ciężarów” na nawracających się pogan. Co to oznacza? Najpierw trzeba pokazać ogrom miłości, dać komuś możliwość poznania Boga i rozbudzić w nim tę chęć bycia z Nim, a on sam zachęcony będzie chciał przyjmować kolejne zobowiązania. O tym także można przeczytać w dokumentach Soboru Watykańskiego II. Nie należy wymagać od nawracających się narodów takiej samej pobożności i stopnia „zaawansowania”, jak od tych, które wierzą już wiele wieków. To przychodzi z czasem, u jednych szybciej, u drugich wolniej. Chrześcijanin ma zachęcać do naśladowania Pana Jezusa, ma być solą ziemi, światłem na świeczniku, wskazówką dla świata.

Ale jest w tym pewien haczyk. Ukazywanie miłości do Boga, radości z wiary, nie może wiązać się z rezygnacją z tradycji czy jej umniejszaniem, by kogoś nie zrażać do Kościoła. Bardziej zraża człowieka życie w kłamstwie niż pokazywanie prawdy. Chrześcijaństwo nie gwarantuje tego, iż wierzący będzie opływał w bogactwa, żył w dobrobycie. Wiara w Boga jednak może być źródłem radości, siłą do pokonywania trudności. Stąd taka ważna jest obecność krzyża, wspomnienie Męki Pańskiej, bo to na tym zasadza się nasza wiara. Bez męki i śmierci Jezusa nie byłoby chwalebnego Zmartwychwstania.

Z tego też powodu „pozytywne chrześcijaństwo”, gdzie wszyscy są uśmiechnięci, szczęśliwi, to tworzenie fałszywego obrazu rzeczywistości. Św. Jan Bosko nie przyjmował młodych ludzi, mówiąc im, że od dzisiaj nie muszą chodzić na Mszę św., bo Bóg i tak ich kocha. Lecz właśnie dlatego, że są kochani, mogą chodzić na Mszę św. Jako rodzaj wyróżnienia, którego każdy może dostąpić. Św. Jan Bosko przeznaczał wiele czasu na zabawę, bo ona wychowuje, kształci i ubogaca relacje z innymi, ale w czasie tych zabaw mówił wychowankom o Jezusie. Sama obecność księdza Bosco nie uświęcała młodzieży, ale właśnie podwójny wysiłek to robił: zabawa, poznawanie siebie i własnych słabości, ale także umacnianie wiary.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Kalendarz kieszonkowy składa się z dwóch części: terminarza oraz modlitewnika, w którym...

9,90 zł

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

św. Jan Bosko

Ksiądz Bosko na polecenie papieża Piusa IX, spisał dzieje pierwszych 40 lat swego życia....

11,88 zł

Kalendarz kieszonkowy składa się z dwóch części: terminarza oraz modlitewnika, w którym...

9,90 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Z typowej, niektórzy powiedzą banalnej, biografii Świętego Lodovico Gasparini (reżyseria...

4,99 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

Książka ta nie jest biografią Księdza Bosko, lecz zbiorem faktów i wyjątkowych dokumentów...

35,00 zł

książka

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

Argumenty dla wierzących. Odpowiedzi dla poszukujących.

29,90 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

opowiadania dla ducha

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł