nr 5/2004, s. 13-15
Urszula Rogólska

Maria i Marta na Śliwkuli

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

Jest 1975 rok. Maturzysta Leszek Kogut zgłasza się do franciszkanów Prowincji Wniebowzięcia NMP w Katowicach Panewnikach. Gdzieś w pobliżu biega 9-letni Bogdan Janicki. Gdy będzie miał tyle lat co Leszek, zrobi to samo. Wydaje się niemal pewne, że nigdy w życiu się nie spotkają - prowincja franciszkańska sięga wszak od Helu po Rybnik. Pewne? Jednak Boża Opatrzność zaprowadzi obydwu różnymi drogami, ale w jedno miejsce, do tworzenia pierwszej w Polsce franciszkańskiej pustelni.

...ciąg dalszy

Ja bym chętnie został

- Pod koniec studiów w 1998 r. naszym generałem był ojciec Giacomo Bini, gorący orędownik tego sposobu życia (dziś jego portret wisi przy komputerze w celi ojca Syracha). A w naszej prowincji został wybrany nowy prowincjał - o. Józef. Jeszcze przed moim powrotem z Rzymu razem z Ojcem Prowincjałem przeżyliśmy rekolekcje w romitorium na La Vernie...
I tu drogi o. Rafała i o. Syracha wreszcie się łączą.
- Podczas tej parafialnej pielgrzymki po La Vernie oprowadzał nas Syrach - opowiada o. Rafał. - Zabrał się z nami autobusem do Polski. Powiedziałem mu: ja bym tam chętnie został...
Dołączył do nich trzeci - brat Wojciech.
Przełom nastąpił podczas kapituły prowincji w 1998 roku.
- Byliśmy gotowi. Teraz celem było stworzenie odpowiedniego klimatu w prowincji. Bracia muszą wiedzieć, o co chodzi. Mieliśmy na to trzy lata, do kapituły w 2001 r.

Czy on nie zgłupiał?


O. Syrach pisze
"Medytacje franciszkańskie"

- Zakon trwa osiem wieków, stale się odnawia, a wszelkie reformy zaczynały się we Włoszech, w pustelniach - tłumaczy o. Syrach. - Wszystkie przychodziły również do Polski, ale nie w pierwszym "rzucie pustelniczym", lecz w tym drugim, który już był skierowany na duszpasterstwo. Druga rzecz, to uwarunkowania historyczne. Zabory, kasaty, po wojnach trzeba było prowincję budować niemal od nowa. Całe pokolenia braci spalały się w działalności. Dla nich życie modlitwą kontemplacyjną to było coś, co mocno wykraczało poza ich mentalność.
- Byłem wikarym, gwardianem, proboszczem - mówi o. Rafał. - Dobrze się w tym czułem. I kiedy zaczęliśmy mówić o pustelni, niejedna osoba zadawała pytanie: "Czy on nie zgłupiał?".

Czym napełnicie garnki?

W 2000 r. w ramach urlopu o. Rafał pojechał na La Vernę. Pojechał tam także brat Wojciech. Kapituła prowincjalna w 2001 r. niemal jednogłośnie podjęła decyzję o tworzeniu wspólnoty pustelniczej.
- Jedyny problem współbraci, który pozostał, to pytanie: "Czym napełnicie garnki?"...
Przyszli pustelnicy mieli też inny - miejsce. Na początku szukano go w ramach domów prowincji. Ojcowie nie chcieli dezorganizować planów gwardianów. Zadecydowano więc, by wspólnotę skierować do klasztoru w Wieluniu.

Czas w Wieluniu

Od 2001 r. w Wieluniu żyły obok siebie dwie wspólnoty franciszkańskie: miejscowa i pustelnicza. "Pustelnicy" wyznaczyli sobie trzy cele: doświadczyć życia modlitewnego w tak małej wspólnocie, dograć się, poznać, drugi - utrzymać się i trzeci - znaleźć miejsce na pustelnię.
Podstawą "dochodów" były intencje mszalne, ofiary zebrane podczas głoszonych rekolekcji i pieniądze otrzymywane przez o. Syracha za tłumaczenia. Od początku ustanowili wspólną kasę, bez "kieszonkowego"

Sposób na kłopoty

Najtrudniejsze okazało się znalezienie miejsca. Nie mogło być radykalnie oddalone od prowincji. Dom powinien stać w oddaleniu od ludzi, ale bez przesady. Zgodnie z regułą św. Franciszka dla pustelni, wspólnotę tworzy trzech, czterech braci. Nie mógł być więc to duży dom, by sami mogli go utrzymać.
- Na kłopoty mamy wypróbowany sposób - uśmiecha się o. Rafał - więcej modlitwy!
Napisał do ponad 30 żeńskich klasztorów kontemplacyjnych. W tym czasie o. Syrach był odpowiedzialny za formację braci, fundację klarysek i pracę powołaniową z dziewczętami. W październiku 2001 r., podczas dnia skupienia w Częstochowie u sióstr służebniczek, opowiadał im o pustelniczym życiu.
- Nie pytałem, czy mają taki dom, bo gdzieżby? I wtedy jedna z sióstr mówi, że pochodzi z Istebnej i że taki dom, jakiego szukamy, mają jej rodzice. Że to ładne miejsce, ale daleko. "Siostro, co nam szkodzi zobaczyć? Niech siostra dzwoni do rodziców".

 

Z aparatem na Śliwkulę

5 listopada 2001 r. s. Bartłomieja Sikora, jej rodzice oraz ojcowie po raz pierwszy pojechali na Śliwkulę. Piętrowy dom, od ponad 20 lat niezamieszkany, tuż pod granicą ze Słowacją, mógł stać się pustelnią - 110 km od Panewnik, 7 km od Jaworzynki i 4 km od Koniakowa (ale droga zablokowana, bo w pobliżu jest hodowla głuszca). Była ładna jesień, porobili zdjęcia i 25 listopada pokazali je radzie prowincjalnej. 7 grudnia o. Rafał pędził z Wielunia wraz z Ojcem Prowincjałem dziękować Sikorom. Rozpoczął się proces załatwiania formalności związanych z ich darowizną dla franciszkanów.

Z brodami, ale bez trumien


Krzyż z San Damiano
namalowany przez s. Michaelę OCD
dla kaplicy w pustelni

Wykonano - jak mówi o. Rafał - "maksymalny" projekt przebudowy domu - cztery pokoje dla pustelników, dwa dla współbraci przyjeżdżających i jeden dla osoby świeckiej. By plan zrealizować, trzeba by dom podnieść o piętro. Koszt był kwotą kosmiczną. Podjęto decyzję o remoncie. 13 maja 2003 r. rozpoczęto prace.
W tym czasie ojcowie zamieszkali u sióstr służebniczek w Istebnej - 10 km od pustelni.
- Mieszkając u sióstr, mieliśmy możliwość delikatnego wejścia w teren. Od początku życzliwi nam byli miejscowi proboszczowie. Ludzie dowiadywali się, kim jesteśmy. Nie patrzą już na nas przez pryzmat brody i spania w trumnach (choć brody, owszem, posiadamy) - dodają. - Ludzie, którzy nas poznali, służyli nam z otwartymi rękami. Poznaliśmy wspaniałego stolarza - całą stolarkę, z wyjątkiem okien, wykonał on sam. Podarował ołtarz i ambonę do kaplicy.
- Dom mieści trzy cele na piętrze, na parterze kaplicę, pokój dla gościa, salkę rekreacyjną, a w przyziemiu kuchnię, pralnię i kotłownię. Ojcowie mieszkają tu od grudnia 2003 roku.
- To, że już tu jesteśmy, to działanie Opatrzności - podkreślają. - Dzieło sfinansowała prowincja. Ale od początku naszego pobytu nieustannie otrzymujemy ludzką życzliwość i dary.

Prezenty Opatrzności

Pracowali tu budowlańcy z Tychów, ale pomagali nasi bracia z Panewnik i przyjaciele. Współbrat (kapłan) elektronik zrobił oświetlenie z najróżniejszymi efektami w kaplicy, inni wykafelkowali łazienki i pomagali przy montowaniu instalacji elektrycznej.
Staszek, przyjaciel z Katowic, poświęcił swój urlop i wyłożył kamieniem kaplicę (to dolomit, z którego jest budowany nasz kościół w Tychach. - Pojęcia nie mieliśmy, ile go było potrzeba. Załadowaliśmy sześć ton i... zostało tylko kilka kamieni!).
- To wszystko znaki Bożej Opatrzności i ludzkiej życzliwości - opowiada o. Syrach. - Elżbietanki z Jabłonkowa podarowały talerze i sztućce, s. Michaela, karmelitanka bosa z Katowic, namalowała krzyż do kaplicy, rodzina z Jabłonkowa dała kanapę i fotele, siostry antoninki z Wielunia - pościel i pralkę.
Choć pustelnia jest miejscem pewnego odosobnienia, żyje się tu całym światem, a jej dobroczyńcy są szczególnie obecni w modlitwie braci.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

Polecamy

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

11,20 zł

Jak dobrze i mądrze budować relację z nastolatkami? Jak dojrzale rozmawiać z tymi,...

38,90 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

11,80 zł

św. Jan Bosko

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Książka ta nie jest biografią Księdza Bosko, lecz zbiorem faktów i wyjątkowych dokumentów...

35,00 zł

Nowe, przeredagowane wydanie książki "Spełniony sen" w twardej oprawie.

21,80 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

Otoczony gromadą chłopców któregoś dnia ksiądz Bosko zapytał jednego z nich: "Co jest...

12,60 zł

książka

Kolorowanka o Eucharystii, która wyjaśnia Mszę Świętą, odwołując się do codziennego życia...

9,90 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

11,80 zł

Rozważania drogi krzyżowej dla zabieganych, niecierpliwych i szukających pokoju serca

14,90 zł

Na książeczkę tę składają się małe opowieści oraz kilka refleksji. Jest to coś w rodzaju...

11,80 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

11,20 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

opowiadania dla ducha

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

11,80 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

Książeczka ta zawiera małę historyjki i klka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej....

11,20 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

11,80 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

Nikodem - ciuchy dla wiary

Projekt powstały w Roku Miłosierdzia. Motywem przewodnim jest Psalm 145, 9. Pan jest...

59,00 zł

Koszulka inspirowana uzdrowieniem niewidomych pod Jerychem. Jezus dotknął ich oczu, a...

59,00 zł

Nasz fartuch to absolutny "must have" w kuchni każdej porządnej i nieporządnej pani domu...

65,00 zł

Ciemna dolina - koszulka damska. Koszulka inspirowana fragmentem Psalmu 23. Trudno szukać...

55 zł

Koło rybackie to projekt inspirowany słowami Ewangelii wg. św. Mateusza. Chrystus...

55 zł

Elegancka saszetka na denary, talenty, srebrniki i kosztowności. Idealna do noszenia na...

49,00 zł