nr 34/2003
Renata Krzyszkowska

Serce sportowca

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

Z roku na rok wzrasta liczba osób, które ulegają wypadkom podczas uprawiania sportu. Jego komercjalizacja doprowadziła do pogoni za zwycięstwami i wielkimi pieniędzmi. Rekordy, które wydawały się nie do pobicia, są jednak ciągle poprawiane. Niestety, nawet ponadludzki wysiłek często nie wystarczy. Zdarza się, że sportowcy sięgają po niedozwolone środki dopingujące, które skutecznie niszczą organizm. Coraz więcej ludzi podziela pogląd, że nie ma sukcesu bez dopingu, a stadiony są miejscem współzawodnictwa firm farmaceutycznych. Czy sport stał się najkrótszą drogą do kalectwa?

Jeżeli wysiłek fizyczny jest wykonywany racjonalnie, to przynosi zdrowiu same korzyści, np. prowadzi do korzystnych zmian w budowie serca. Następuje przebudowa mięśnia sercowego, zwiększa się jego objętość, grubość i wydolność. Zmniejsza się częstość skurczów serca w stanie spoczynku oraz jego obciążenie podczas wysiłku fizycznego. Organ pracuje bardziej efektywnie. Wysiłek zbyt intensywny prowadzi do uszkodzenia ściany naczyniowej i komórek mięśnia sercowego oraz do niekorzystnego działania wolnych rodników tlenowych. U 60 procent sportowców lekarze rozpoznają zmiany w sercu określane "sercem sportowca". Największy przerost mięśnia sercowego występuje u wioślarzy, kajakarzy, kolarzy, koszykarzy. Organizmy sportowców poddawane są ogromnemu obciążeniu, które już u młodych ludzi prowadzi do przerostu serca. Przerośnięty mięsień potrzebuje więcej tlenu. Ekstremalny wysiłek może też nasilać procesy krzepnięcia krwi, co w połączeniu ze zmianami miażdżycowymi może doprowadzić do zawału serca.

Stawy pod specjalnym nadzorem 

Intensywny trening obciąża także narządy ruchu, zwłaszcza stawy. U zawodników rzucających oszczepem, zapaśników, wioślarzy i podnoszących ciężary dochodzi do zwichnięć stawu barkowego. U lekkoatletów, piłkarzy, i narciarzy często stwierdza się naderwanie ścięgna Achillesa oraz urazy łękotki i chrząstki stawowej w stanie kolanowym. Po latach treningów dochodzi do degeneracji stawów i struktur kostnych, co objawia się bólem oraz ograniczeniami ruchów stawów. Obciążenia stawów obserwowane podczas testów często wielokrotnie przekraczają ciężar sportowca. W gimnastyce akrobatycznej przy odbiciach i lądowaniach na jednej nodze stopa zawodnika narażona jest na obciążenia przekraczające nawet siedmiokrotnie ciężar jego ciała, a przy odbiciu w trójskoku - nawet dwunastokrotnie. W trakcie kopnięć w kick boxingu lub karate na stopę działa obciążenie dochodzące nawet do tony. Jak wykazują statystyki, zawodowi piłkarze mają 10 razy częściej zapalenie stawu biodrowego niż mężczyźni, którzy nie uprawiają wyczynowo sportu. Schorzenia stawów dokuczają im już po 30-40 roku życia - o wiele wcześniej niż przeciętnym ludziom. Przyczyną są nie tyle urazy, co zużycie związane z dużymi obciążeniami podczas treningu i gry. O ile inne stawy - skokowy czy kolanowy - łatwo ulegają uszkodzeniom, staw biodrowy jest dobrze chroniony przez grubą warstwę mięśni. Jego urazy są trudne do rozpoznania, a objawy mogą się ograniczać do bólów w pachwinie. Naukowcy z Royal Bolton Hospital w Wielkiej Brytanii ankietowali 68 zawodowych graczy w piłkę. Dziewięciu z nich miało zapalenie stawu biodrowego, sześciu wszczepiano sztuczny staw. Badania porównano z danymi o mężczyznach w średnich wieku, którzy nie byli entuzjastami uprawiania futbolu. Z grupy 138 badanych tylko dwóch miało schorzenia stawów.

U zawodowych piłkarzy nie tylko stawy biodrowe są narażone na szwank. Długotrwałe odbijanie piłki głową podobnie jak przyjmowanie ciosów w głowę podczas walk bokserskich od dawna już uznawane jest za sprzyjające demencji.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA