To Muzyka Radości! Tak określają swoje utwory członkowie zespołu Eo Nomine. I mają rację. Ich muzyka przypomina o tym, że każdy człowiek tęskni za radością… I że radość pojawia się tam, gdzie jest głębia więzi chronionych mądrymi wartościami. Członkowie zespołu to młodzi i jednocześnie doświadczeni profesjonaliści. Zespół składa się z dziewięciu osób i organizuje koncerty o Janie Pawle II z takimi aktorami, jak Anna Seniuk, Olgierd Łukaszewicz czy Jerzy Zelnik. Z Dorotą Choszczyk - wokalistką, Damianem Orłowskim - aranżerem, kompozytorem i skrzypkiem oraz z Markiem Choszczykiem - managerem zespołu Eo Nomine rozmawia Magdalena Korzekwa.
Czyż nie piękniej z uśmiechem na twarzy:)))))) Przecież jednym z przywilejów każdego chrześcijanina jest to, że może się zawsze radować. Nowy Testament mówi ponad sto razy o radości u chrześcijan. O tej radości, która dla wielu ludzi jest trudna do zrozumienia, gdyż często pojawia się nawet wtedy, gdy sytuacje życiowe skłaniają raczej do przygnębienia, do rezygnacji, poddania się. W obliczu zaskakującej radości upewniamy się o tym, że ona nie jest skutkiem trudnej sytuacji, lecz darem od Boga. Jest to Boża radość w nas. Dostaliśmy od Stwórcy talenty i staramy się je pomnażać najlepiej jak potrafimy. Cieszę się z tego, że każdego dnia rano mogę być wdzięczna Bogu za muzykę, która jest wielkim darem. Raduję się w Panu, bo właśnie w Nim odnajduję radość tworzenia muzyki i słów przybliżających mnie i Eo Nomine do Niego.
Eo Nomine po łacinie oznacza "w ten sposób", "z tego tytułu", "pod tym imieniem". Dla nas najbliższe jest to trzecie znaczenie. Chcieliśmy, aby nazwa zespołu chociaż po części mogła być kojarzona z Jezusem Chrystusem.
Do wszystkich: szczęśliwych, wierzących, miłujących i tych zagubionych, zmęczonych, poszukujących.
Gramy muzykę zrodzoną z radości, jaką niesie Dobra Nowina o Bogu Stwórcy. Nasze głosy wyrywają się z serca, by śpiewać o Bogu. Chcemy, aby każdy, kto spotka się z nami na koncercie lub usłyszy jedną z naszych piosenek, wiedział, że bez Boga i wiary w Jego miłość nie ma nic, i że tylko dzięki Niemu można przetrwać. Że jest Ktoś, komu warto zaufać, bo gdy ufamy Miłości, wtedy życie staje się piękne.
Trudno jest odpowiedzieć na to pytanie. Chcemy, aby nasza twórczość trafiała do jak największej liczby osób. Pamiętam, że kiedy zaczynaliśmy naszą przygodę z muzyką CCM, w trakcie koncertów nieraz ktoś się obrażał, wstawał i krzyczał: "Co to jest? Kościół?!". Potem trzaskał drzwiami i wychodził. Teraz jest inaczej. Spotykamy się z ogromną życzliwością i uznaniem nie tylko u ludzi w naszym wieku, ale również u osób starszych, wychowanych w innym, mniej spontanicznym Kościele. Czy to oznacza, że dostosowaliśmy się do oczekiwań współczesnej kultury masowej? A może ludzie potrzebują Radości Bożej i w naszej muzyce znajdują Jej odrobinę?
Po raz pierwszy na polskiej scenie muzycznej ukazuje się album inspirowany autentyczną muzyką afrykańską....
"Zespoły z przesłaniem chrześcijańskim powinny zadawać sobie zawsze pytanie: po co to robimy?...
W grudniu 2007 roku "Małe Wu Wu" powróciło. Tym razem jednak w nieco innej formie - z piosenkami...
25 maja będzie miała premiera nowej płyty Beaty Bednarz zatytułowanej „Zamieszkaj ze mną...
Tegoroczna edycja koncertu, zatytułowana „W domu Ojca”, ma stanowić przestrzeń dla...
Malchus przygotowuję nową płytę, która ma się ukazać pod koniec maja tego roku. „Metanoia...
Nowy krążek Deus Meus nosi intrygujący tytuł „Wniebowianki” i taka właśnie jest ta płyta...
Zespół Strona B otrzymał główną nagrodą koncertu Debiuty 2012. Wydarzenie odbyło się w 15...

Dla mnie najlepsza płyta zeszłego roku. Ostre punkrockowe granie i "miażdżące" teksty. Z...
Uparte spojrzenie, radykalne poglądy. Robert "Litza" Friedrich to mężczyzna, który...
...hip hop stał się w naturalny sposób alternatywą dla blokowiskowej nudy i obojętności....
"czytałem książkę jakiegoś księdza, który pisał takie bardzo poważne przedsięwzięcie o...
Dodaj nową odpowiedź