Projekt "Hip Hop Dekalog 2004"

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

"Pan Bóg nie jest na topie, nie jest modny, śpiewanie o nim językiem hip hopu tym bardziej popularne nie jest. Jednak w świecie, w którym coraz częściej promuje się brak zasad, ta płyta jest świetną alternatywą. Postanowiliśmy pokazać, że "Dekalog" to nie tylko klatka, zakazy i nakazy, ale także drogowskaz w naszej codzienności". - Miru, FPS

"Hip hopowców i niektórych zakonników na pierwszy rzut oka łączy jedno - kaptury. Jednak okazuje się, że podobieństw jest więcej. Udowodnili to łódzcy salezjanie, którzy nakłonili rapującą młodzież do napisania utworów inspirowanych dekalogiem. Tak powstała płyta, która miała premierę w niedzielę. Do albumu dołączona jest książka, równie, jeśli nie bardziej interesująca. Można w niej znaleźć wypowiedzi młodych ludzi z internetowego forum o ich kłopotach, zwątpieniu i codziennych troskach. Teksty pisane żywym, szczerym językiem na szybko na domowej klawiaturze, przy głębszej lekturze robią wrażenie. Ponadto w książce zamieszczono rozmowy. O Bogu i wierze mówią m.in. Sambor Czarnota (aktor teatru Jaracza) oraz Marcin Piętkowski (aktor znany z serialu "Plebania")." Tak o projekcie "Hip Hop Dekalog" pisała "Gazeta Wyborcza", podobne wypowiedzi można było znaleźć w wielu innych gazetach, usłyszeć w radio czy zobaczyć w telewizji. Małą, prostą, biało - czarną książką, którą ilustrują szare bloki, z wklejoną płytą ostatnio sporo się mówiło.

"Takie czasy"

Projekt Hip Hop Dekalog 2004 powstał... z potrzeby chwili? Co roku salezjanie pracujący w centralnej i północno-wschodniej Polsce proponują młodzieży jakiś materiał formacyjny. W ubiegłym roku było to "12 kroków do świętości", opatrzone płytą z audycjami mówiącymi o palących problemach młodzieży. W tym roku wybór padł na Boże przykazania. Temat trudny, ale jednocześnie bardzo uniwersalny. Dekalog bowiem od wieków był kodeksem postępowania dla milionów ludzi, inspirował również tych, którzy określali się jako niechrześcijanie lub niewierzący. Współcześnie Internet, blog, hip hop są dla młodzieży czymś tak oczywistym jak wielkie betonowe osiedla, w których przyszło im dorastać i przeżywać swoją młodość. To tutaj, na schodowych klatkach i osiedlowych ławeczkach, rodzi się, dojrzewa i ciągle ewoluuje kultura, której nie jest w stanie wielokrotnie zrozumieć świat dorosłych. To tutaj młodzi poeci składają swoje pierwsze rymy, to tutaj dzieją się historie piękne i brzydkie, o których ktoś kiedyś napisze piosenkę. To tutaj bije serce hip hopu. Przed autorami projektu stanął nie lada problem: jak opowiedzieć młodym ludziom wychowanym "tu i teraz" o zasadach, które Bóg przekazał człowiekowi "kiedyś" u zarania dziejów?

Jan Paweł II już od wielu lat zachęca do odczytywania znaków czasu i głoszenia Ewangelii z ich uwzględnieniem. A skoro językiem, który aktualnie przemawia do większości młodzieży, jest bez wątpienia hip hop, to czemu nie posłużyć się nim, aby przypomnieć jej dziesięciu Bożych przykazań? Nie wszyscy rodzice, nie każdy ksiądz czy katecheta jest urodzonym raperem. Dlatego, chcąc przypomnieć młodzieży fundamentalne zasady, jakie człowiek otrzymał od Boga, salezjanie i młodzieżowy portal Bosko.pl poprosili polskich raperów, aby wypowiedzieli się na temat 10 przykazań w swoim stylu. Ów hiphopowy komentarz jest dodatkiem do książki "Dekalog w sieci", która jest propozycją do refleksji.

Reklama
Jeśli chcesz dodać opinię jako stały użytkownik, musisz być zalogowany.

Dodaj nową odpowiedź

Obrazek bezpieczeństwa
Image CAPTCHA