Dzieci są darem nieprawdopodobnym. Bóg wiedział, co robi, dając dzieci: dzieci (czasem brutalnie) odzierają z egoizmu. A moim synom zawdzięczam uwolnienie od perfekcjonizmu, od skłonności do bezsensownego dumania, zamartwiania się. Dzięki ich obecności z nieśmiałej, zakompleksionej osóbki stałam się chyba najbardziej gadatliwą babą w powiecie (śmiech).