Z Janem Budziaszkiem, perkusistą "Skaldów", współpracującym z Marylą Rodowicz, Tomaszem Stańką i grupą "Pod Budą", świeckim rekolekcjonistą i autorem kilku książek, w tym m.in. "Dzienniczka perkusisty", rozmawia Michał Bondyra
- Nie mam, bo w ogóle my, chrześcijanie, nie jesteśmy od nawracania, tylko od kochania. Ostatnio biskup Tadeusz Rakoczy spytał: "Jak toleruje Cię Twoje środowisko?". A ja mu na to: "Gdyby koledzy muzycy i koleżanki aktorki najpierw zobaczyli we mnie człowieka pobożnego, skreśliliby mnie natychmiast". Oni muszą zobaczyć kogoś, na kim mogą polegać dzień i noc, z którym jest przyjemnie usiąść do stołu, zjeść kolację, pobiesiadować. Kogoś, z kim radośnie jest obcować. Pan Bóg mówi: "Musisz być moją radością. Spełniaj wolę Bożą". Jak będziesz Jego radością, to ludzie będą się do Ciebie przyklejać, jak nie, to odejdą.
Nigdy w życiu nie odważyłbym się kogoś do czegoś nakłaniać. Rozmawiam o wierze dopiero wówczas, gdy ktoś się do mnie z taką prośbą zwróci. Wtedy trzeba wejść na poziom jego oczekiwań i nie narzucać mu swojej woli. Nawet najmądrzejsze nauki opowiadane bez miłości nic nie dają. Będą tylko zaporą nie do przeskoczenia. Miłość przyjmie każdy, mądrość - niekoniecznie. Zresztą człowiek więcej się uczy, gdy słucha. Nie powiem słowa, dopóki ktoś "nie wystartuje" do mnie z jakimkolwiek problemem. Potem okazuje się, co tak naprawdę znaczy: "Nie martw się o to, co będziesz mówić, bo przyjdzie czas, gdy będzie ci podane, co masz mówić". Czasem można zrobić więcej, przytulając, głaszcząc, pocieszając kogoś, niż mówiąc mu wprost o Bogu…
- Na ostatniej Mszy papieskiej, gdy Jan Paweł II był w Krakowie, napisałem w swoim "Dzienniczku perkusisty" grubym flamastrem wielkimi literami: "Jeżeli ktokolwiek z was zobaczy we mnie więcej pobożności niż miłosierdzia i miłości, proszę odstrzelić mnie w pierwszej kolejności". Wiele lat temu usłyszałem też zdanie, które wciąż powtarzam: "Jeżeli człowiek, do którego mówisz, nie poczuje, że jesteś w stanie oddać za niego swoje życie, to szkoda twojej mowy. Szkoda czasu. Lepiej nic nie mów". Tę ideę wcielała w życie Matka Teresa z Kalkuty, ona nie nawracała, nie pytała: "Czy jesteś chrześcijaninem, ateistą czy komunistą?", ale w każdym cierpiącym widziała cierpiącego Chrystusa. Świadectwem wiary jest więc miłość i miłosierdzie…
- Proszę popatrzeć na życiorys św. Pawła. To jest łaska. Każdy ma swój czas spotkania z Bogiem. Jeden ma go w kołysce, inny na łożu śmierci. Każdy kiedy indziej. Inaczej. Mnie wymodliła go moja mama, która w tej intencji dzień i noc przez czterdzieści lat spędzała z Matką Bożą na Różańcu.
O Woodstocku, małym białym ubranku i przyjściu antychrysta z Tomkiem Budzyńskim rozmawia Marcin...
Śpiewa ośmiu facetów, a słychać całą orkiestrę. Bezczelny playback? Nie, koncert zespołu...
Chcecie pomóc Afryce i Afrykańczykom, to pomagajcie, ale mądrze. Afryce nie są potrzebne olbrzymie...
25 maja będzie miała premiera nowej płyty Beaty Bednarz zatytułowanej „Zamieszkaj ze mną...
Tegoroczna edycja koncertu, zatytułowana „W domu Ojca”, ma stanowić przestrzeń dla...
Malchus przygotowuję nową płytę, która ma się ukazać pod koniec maja tego roku. „Metanoia...
Nowy krążek Deus Meus nosi intrygujący tytuł „Wniebowianki” i taka właśnie jest ta płyta...
Zespół Strona B otrzymał główną nagrodą koncertu Debiuty 2012. Wydarzenie odbyło się w 15...

Dla mnie najlepsza płyta zeszłego roku. Ostre punkrockowe granie i "miażdżące" teksty. Z...
Uparte spojrzenie, radykalne poglądy. Robert "Litza" Friedrich to mężczyzna, który...
...hip hop stał się w naturalny sposób alternatywą dla blokowiskowej nudy i obojętności....
"czytałem książkę jakiegoś księdza, który pisał takie bardzo poważne przedsięwzięcie o...
Dodaj nową odpowiedź