Pomyślałem, że coś napiszę i nadam do Kawy. Może uda się to gdzieś umieścić? Chyba tylko Bosko pokaże, co mam do powiedzenia.... Dla wszystkich porządnych stałem się zbyt "czarny". Dla "czarnych" od dawna jestem zbyt porządny....
Piszę, bo dwie godziny temu zadzwonił telefon. Bo zaczyna się adwent. Bo dowiedziałem się te nieszczęsne dwie godziny temu, że Olek nie żyje... Nie będę ukrywał, że wbiło mi to gwoździa. W końcu niecałe dwa tygodnie temu piliśmy koleżeńskie piwko, gadaliśmy, żartowaliśmy. Mam gdzieś, czy ktoś oceni ten wpis jako emocjonalny, infantylny lub jaki tam jeszcze. Chciałem tylko napisać, że mnie to boli. Że jest mi i przykro, i żal, bo taki fajny gość idzie na drugą stronę, a człowiek tu zostaje z paroma refleksjami.
Czy ja myślę o śmierci? Raczej nie. Raczej żyję, jakbym miał nigdy nie umrzeć i boję się, że umrę, jakbym nigdy naprawdę nie żył. Tymczasem adwent ma mnie przygotować na to spotkanie, na to przejście.
Śmierć Olka to dla mnie mocny fakt. Czemu? Byliśmy rówieśnikami - to raz. Dwa - pamiętam go, jak bawił się z moimi dzieciakami, jak gadaliśmy, jak... Bogu dziękuję dziś, że miałem taką przyjemność - przyjemność takiej przyjaźni!
Nagrywaliśmy razem utwór do filmu, to był niezapomniany, fajny czas. Nie mówię już o tym, że ostatni album Acid uważam za najlepszy od czasów "Innfernal Connection" i że niewątpliwie Olas miał w tym swój duży udział. Nie chcę się rozczulać, bo nie o tym jest cała historia. Ale mimo tego, że czuję się wciąż młody (29 to nie dramat w końcu....), dociera do mnie to, że życie tutaj się kończy, że i w moim życiu nadejdzie ten najważniejszy dzień, decydujący dzień, w którym Bóg mnie zawoła. Zastanawiam się dziś, gdzie ja lokuję cały swój życiowy kapitał? W moim studiu nagrań, w moich planach na życie, w ganianiu za tym żeby mieć. I co mi z tego? Ta dzisiejsza wiadomość jest jak wiadro wody na mój tępawy nieco łeb. Jakoś widzę, że życie jest poważne, że nic z tego, co tu jest, nie zabiorę ze sobą tam....
Za dużo by pisać. Tylko tych parę słów, że jeśli mogę prosić o jedno, to żebym w swoją śmierć wchodził z nadzieją, że Bóg jest większy niż całe gówno, jakiego w życiu narobiłem. Że jest nadzieja nawet dla mnie. Jakoś te słowa dziś znaczą dla mnie więcej, niż jeszcze wczoraj. Smutno mi, ale mam nadzieję, że oprócz sentymentu i myśli o tym wszystkim, która za jakiś czas spowszednieje, coś we mnie z tego zostanie. Chyba wystarczy tego pisania...
Olas, miło mi było Cię znać, wierzę mocno, że jeszcze pogadamy. Spoczywaj w pokoju, modlimy się za ten pokój dla Ciebie.
Kuba
* Jak podało Polskie Radio Kraków, w Krakowie w niewyjaśnionych okolicznościach zmarł Aleksander "Olass" Mendyk, gitarzysta znanego zespołu Acid Drinkers. Miał 29 lat.
Zdaje się, że na polskim rynku wydawniczym nie pojawi się już w przeciągu najbliższych kilku...
Malchus przygotowuję nową płytę, która ma się ukazać pod koniec maja tego roku. „Metanoia”...
Trochę czasu to zajęło, ale oto wreszcie do naszych rąk trafia trzecia płyta gdańskiego kwartetu....
25 maja będzie miała premiera nowej płyty Beaty Bednarz zatytułowanej „Zamieszkaj ze mną...
Tegoroczna edycja koncertu, zatytułowana „W domu Ojca”, ma stanowić przestrzeń dla...
Malchus przygotowuję nową płytę, która ma się ukazać pod koniec maja tego roku. „Metanoia...
Nowy krążek Deus Meus nosi intrygujący tytuł „Wniebowianki” i taka właśnie jest ta płyta...
Zespół Strona B otrzymał główną nagrodą koncertu Debiuty 2012. Wydarzenie odbyło się w 15...

Dla mnie najlepsza płyta zeszłego roku. Ostre punkrockowe granie i "miażdżące" teksty. Z...
Uparte spojrzenie, radykalne poglądy. Robert "Litza" Friedrich to mężczyzna, który...
...hip hop stał się w naturalny sposób alternatywą dla blokowiskowej nudy i obojętności....
"czytałem książkę jakiegoś księdza, który pisał takie bardzo poważne przedsięwzięcie o...
Dodaj nową odpowiedź