Uważa, że koncertowanie i granie „uwielbień” – od wielkich koncertów, po niewielkie spotkania modlitewne - to rodzaj powołania.
„Nasze życie odmienia się dopiero wtedy, gdy jesteśmy w stanie przyjąć, poznać, a najbardziej doświadczyć tego, że Bóg jest miłością, że nie ma ograniczenia dla Bożego przebaczenia i miłosierdzia.”
„Muzyka jest tylko narzędziem, nie wolno zatrzymywać się tylko na tym. Gdyż muzyka jest źle pojmowana, nawet chrześcijańska, może stać się bożkiem, bo bez doświadczenia żywego Boga, bez słowa nie nawraca. Nawet gospel.”
„Nasze życie odmienia się dopiero wtedy, gdy jesteśmy w stanie przyjąć, poznać, a najbardziej doświadczyć tego, że Bóg jest miłością, że nie ma ograniczenia dla Bożego przebaczenia i miłosierdzia.”
„Muzyka jest tylko narzędziem, nie wolno zatrzymywać się tylko na tym. Gdyż muzyka jest źle pojmowana, nawet chrześcijańska, może stać się bożkiem, bo bez doświadczenia żywego Boga, bez słowa nie nawraca. Nawet gospel.”
Grzegorz Głuch jest człowiekiem, który potrafi docenić swoją wartość, a dzięki temu odważnie podejmować różne wyzwania. Prawdopodobnie ta cecha stała się iskierką zapalną do powstania Gospel Rain. Zespół z grupy wokalnej o charakterze przypominającym scholę przekształcił się w chór gospel z prawdziwego zdarzenia, który dużo koncertuje, wydaje płyty, bierze udział w warsztatach muzycznych i spotkaniach modlitewnych. Od początku jednak oprócz bycia założycielem chóru Grzegorz był jego dyrygentem i liderem. Co więcej, pisał teksty do utworów, komponował – mimo że nie skończył żadnej szkoły muzycznej. Sam mówi, że na swoje talenty i talenty innych osób: „[...] patrzę w takiej perspektywie, że jest to dar Boga, i jestem za niego wdzięczny.” Gospel Rain jednak to nie wszystko...
Porywa się z... wiarą na zadania! Najlepszym przykładem są Lubelskie Koncerty Chwały, w których od lat bierze czynny udział. To doskonały przykład tego, że jeżeli grupa ludzi ma pragnienie, żeby jakieś wydarzenie stało na wysokim poziomie i odbywało się z rozmachem, to jest wielka szansa, że tak się stanie. Grzegorz jest właśnie jedną z takich postaci, która „nakręca całość”. Każde z takich wydarzeń ma dla niego zawsze ogromne znaczenie duchowe. Z pewnością to bardzo pomaga w podejmowaniu dużego wysiłku wkładanego w tego typu działania.
Grzegorz Głuch jest także osobą, która wszędzie chce wnosić to, co udaje się jej najlepiej. Cały czas dba również o swój osobisty rozwój, nie tylko jako artysty. Współpraca z chórem Trzecia Godzina Dnia, w którym śpiewa, to dla niego także piękne doświadczenie bycia we wspólnocie ekumenicznej. „Nie powiem, że dziś osiągnąłem jakiś idealny moment, bo czuję, że ciągle jest to droga. Wiem jednak, że podjęta decyzja wobec Jezusa zmieniła moje życie, moje myślenie o muzyce.”- mówi.
Uważa, że koncertowanie i granie „uwielbień” – od wielkich koncertów, po niewielkie spotkania modlitewne - to rodzaj powołania. Sam mówi: „ [...] wówczas, kiedy stykamy się ze świadectwem ludzi o zmianie ich życia, która przyszła w trakcie koncertu GR, przez muzykę czy słowo, wtedy uświadamiam sobie, że jest to powołanie i namaszczenie.” Muzyka jednak nie jest ani jedynym, ani jego pierwszym powołaniem. Musi i chce za wszelką cenę godzić ze sobą to, co dla niego bardzo ważne - powołanie do bycia mężem i ojcem - z głoszeniem Słowa. Żona i dwie córki są dla niego ogromną wartością. W jednym z wywiadów powiedział, że autorytetem jest dla niego „żona Magda, bo jest wierna Bogu, wytrzymała i ma dużo miłości w sobie”.
Duch Święty chyba szczególnie patronuje mu na jego drodze z Bogiem i w działaniach muzycznych. Nie bez powodu, ponieważ wiele wydarzeń i wyborów w jego życiu ma korzenie w Odnowie w Duchu Świętym, stąd u Grzegorza tak wielkie pragnienie głoszenia Dobrej Nowiny właśnie przez uwielbienia i muzykę gospel. Mówi: „Chciałbym być tak jak Jezus. On nie prowadził uwielbień, nie organizował ich, ani wielkich koncertów, ale był największym nauczycielem uwielbienia, był jego wzorem, bo w każdym detalu był wierny Ojcu. Ja bym po prostu też tak chciał.”
Marcin z Nu Global Grooves, muzyk z pasją, z zawodu budowlaniec. Brał udział w projekcie 8 Bł...
Ludzie zaczęli mi zadawać bardzo poważne pytania. O narkotyki, o seks, o mój stosunek do Boga,...
Psalmy są bardzo wdzięczne do muzycznego interpretowania. Kiedyś mnie ktoś zapytał, czy dobrze...
25 maja będzie miała premiera nowej płyty Beaty Bednarz zatytułowanej „Zamieszkaj ze mną...
Tegoroczna edycja koncertu, zatytułowana „W domu Ojca”, ma stanowić przestrzeń dla...
Malchus przygotowuję nową płytę, która ma się ukazać pod koniec maja tego roku. „Metanoia...
Nowy krążek Deus Meus nosi intrygujący tytuł „Wniebowianki” i taka właśnie jest ta płyta...
Zespół Strona B otrzymał główną nagrodą koncertu Debiuty 2012. Wydarzenie odbyło się w 15...

Dla mnie najlepsza płyta zeszłego roku. Ostre punkrockowe granie i "miażdżące" teksty. Z...
Uparte spojrzenie, radykalne poglądy. Robert "Litza" Friedrich to mężczyzna, który...
"czytałem książkę jakiegoś księdza, który pisał takie bardzo poważne przedsięwzięcie o...
...hip hop stał się w naturalny sposób alternatywą dla blokowiskowej nudy i obojętności....
Dodaj nową odpowiedź