Niewiele dziś jest takich zespołów jak Gethsemane. Muzyka kwintetu to wycieczka w przeszłość, do lat 70-tych, kiedy to królował rock, po świecie chodziły "dzieci kwiaty" i nikomu nie śniło się jeszcze o nagrywaniu triggerowanych bębnów.
Warszawskie Gethsemane porusza się po naszej rodzimej scenie od blisko trzech lat. Zespół od 2004 roku aktywnie muzykuje po mniejszych i większych klubach, rozwijając swoją twórczość. Tworzy go pięciu muzyków: Mariusz Żmudziak (wokal), Radosław Kordowski (organy), Adam Malczewski (gitara), Emil Wernicki (perkusja) i Wojciech Ruciński (bas).
Niewiele dziś jest takich zespołów jak Gethsemane. Wszyscy chcą grać modnie i nowocześnie... Mało kto pamięta o dinozaurach lat 70-tych i 80-tych. Iluż dzisiejszych "młodych wilków" robi zdziwione miny na dźwięk nazw takich jak Rainbow, Led Zeppelin czy Deep Purple. Czy pamiętają o nich już tylko podstarzali, brzuchaci i wąsiaści rockersi?
Na szczęście nie i Gethsemane jest tego najlepszym przykładem. Muzyka kwintetu to wycieczka w przeszłość, do lat 70-tych, kiedy to królował rock, po świecie chodziły "dzieci kwiaty" i nikomu nie śniło się jeszcze o nagrywaniu triggerowanych bębnów. Warszawiacy całymi garściami czerpią z tradycji hard rocka tamtych dni. Jednak ich fascynacja klimatami retro nie opiera się wyłącznie na kopiowaniu dokonań protoplastów rocka. Wręcz przeciwnie. Zespół prezentuje niezwykle indywidualną i twórczą postawę. Zdaje się, pomimo zdeklarowanego obrania azymutu na hard rock lat 70-tych, zmierzać w kierunku własnej wizji, ekspresji i indywidualnego charakteru.
Teksty Gethsemane są również nietuzinkowe. Polskojęzyczne, delikatnie filozofujące teksty autorstwa Radosława Kordowskiego komponują się z muzyką zespołu, intrygują i obrazują labirynt ludzkiej egzystencji.
W tym wszystkim czuć ducha minionych lat, a jednocześnie ma się wrażenie, iż w twarz wieje nam czysta świeżość. Gethsemane celowo cofa się swoją twórczością w czasie, nie jest to jednak tani sentymentalizm. Ruch ten uwzględnia dzisiejsze standardy i profesjonalizm.
Gethsemane jest obecnie w przededniu wydania swojego debiutanckiego krążka, który, co ciekawe, będzie miał format wydawnictwa DVD. Płyta zawiera koncert, który zespół zarejestrował w Warszawie. Muzycy Gethsemane przywiązują dużą wagę do wizualizacji swojej twórczości, co widać zarówno w ich scenicznym imagu, jak i w samym fakcie debiutowania wydawnictwem, które pokazuje zespół nie tylko z tej czysto muzycznej strony. Płyta "Na Żywo" ma zawierać 10 autorskich utworów i być dostępna od kwietnia za pośrednictwem samego zespołu. Gethsemane każdy swój występ traktuje jako osobliwy spektakl i wkłada weń maksimum swojego zaangażowania. Debiut warszawiaków jest koncept albumem. Przedstawia muzyczną wizję Ogrodu Gethsemane i jego drzewa, które dzięki długowieczności są świadkami trudności i bolączek ludzkiego życia.
Pomimo statusu debiutanta Gethsemane charakteryzuje się niezwykłym profesjonalizmem i pietyzmem w dbałości o szczegóły swojej muzyki i jej brzmienia. Zespół może pochwalić się własnym, bogatym zapleczem. Jednak bardziej istotne jest, że muzycy legitymują się własnym pomysłem na kształt swojej muzyki i autentycznym zaangażowaniem. W ich twórczości czuć pewną swobodę i pewność tego, co robią.
Jaki jest największy problem Gethsemane? Prawdopodobnie taki, że muzyka ta, choć ciekawa, może nie znaleźć odbiorców. Ten zespół naprawdę dobrze się zapowiada i wydaje się, że ma do powiedzenia coś ciekawego, jednak ściśle sprecyzowana nisza, w której się porusza, może spowodować, że jego muzyka nie spotka się z uznaniem, na które zasługuje. Obym się mylił.
Jednego wszak jestem pewien, w Gethsemane tkwi duży potencjał. Dokonania zespołu poleciłbym głównie fanom muzyki lat 70-tych i początku 80-tych. Nie znaczy to jednak, że konsument nastawiony na bardziej współczesne brzmienia nie znajdzie tu czegoś dla siebie.
Alina Lewandowska, wokalistka i autorka tekstów w zespole I.N.D, zadowolona z życia i znajdująca...
Człowiek się szarpie: raz za Bogiem tęskni, później się na Niego obraża, innym razem udaje,...
15 października w hali EXPO XXI w Warszawie wystąpił po raz pierwszy w Polsce Hillsong London....
25 maja będzie miała premiera nowej płyty Beaty Bednarz zatytułowanej „Zamieszkaj ze mną...
Tegoroczna edycja koncertu, zatytułowana „W domu Ojca”, ma stanowić przestrzeń dla...
Malchus przygotowuję nową płytę, która ma się ukazać pod koniec maja tego roku. „Metanoia...
Nowy krążek Deus Meus nosi intrygujący tytuł „Wniebowianki” i taka właśnie jest ta płyta...
Zespół Strona B otrzymał główną nagrodą koncertu Debiuty 2012. Wydarzenie odbyło się w 15...

Dla mnie najlepsza płyta zeszłego roku. Ostre punkrockowe granie i "miażdżące" teksty. Z...
Uparte spojrzenie, radykalne poglądy. Robert "Litza" Friedrich to mężczyzna, który...
"czytałem książkę jakiegoś księdza, który pisał takie bardzo poważne przedsięwzięcie o...
...hip hop stał się w naturalny sposób alternatywą dla blokowiskowej nudy i obojętności....
Dodaj nową odpowiedź