Na wrzesień planowana jest premiera nowego albumu zespołu Elohim. Na tę okoliczność postanowiliśmy przepytać o kilka szczegółów odnośnie powstania i wydania płyty lidera grupy Romka Horodyckiego.
- Witam serdecznie wszystkich gości portalu Bosko.pl. Płyta zostanie wydana we wrześniu. Cały czas zastanawiamy się nad jej tytułem. Do tej pory padło kilka propozycji, ale zdradzanie szczegółów chyba nie ma sensu. Jak tylko będziemy znać tytuł, niezwłocznie Was poinformujemy.
- Elohim delikatnie przysnął. Chociaż graliśmy koncerty i występowaliśmy tu i tam, zwyczajnie nie mieliśmy czasu, żeby się zebrać i spiąć. Praca, rodzina, biznesy, załatwianie - „ciężkie życie rapera” - jak to się mówiło 5, 6 lat temu. Producentem płyty jest nasz basista Kornel Popławski. To on włożył ogrom pracy w nowy krążek. Dłubał przy płycie przez 3 lata, aż wreszcie postanowiliśmy, że nie ma już na co czekać i zaczęliśmy z uporem nagrywać wokale oraz niektóre instrumenty.
- Dokładnie tak! Teraz żeby się wyluzować, trzeba będzie przejść przez ciężkie gitarowe brzmienia. A tak na serio, to zgadza się. Rozwijamy się, zmieniają się upodobania. Chociaż rap jest fundamentem Elohimu, to jednak zaczęło nam zależeć także na innych stylach muzycznych. Na płycie będzie można usłyszeć zarówno punkowe kawałki, jak i delikatnie śpiewane refreny. To jest hip-hop melodyjny, hip-hop, który potrafi zanurzyć głęboko w ducha słowa. Nie chcemy grać lekkiego hip-hopu, gdzie jest prosty, banalny przekaz. Zależy nam na wersach, które będą mieć odpowiednią wagę, będą ciężkie. Chcemy, aby nasza muzyka miała realny wpływ i zmieniała człowieka od środka, a nie była jedynie fajną chrześcijańską rozrywką.
- Świat jest głuchy i ślepy. Dlatego tak się zachowuje... Jeśli artyści, chrześcijanie chcą przemówić do świata tak, aby ich usłyszano, muszą szokować. Szokować swoim profesjonalizmem, świadectwem (nawet jeśli jest ono proste), wyrazistością oraz światłem, które jest w nas. Chociaż często mówienie na luzie też bywa swego rodzaju szokiem. Ważne, żeby przykuć uwagę słuchacza, istotna jest komunikacja.
- Zmieniło się wiele. Przestało nam zależeć na tym, co pomyślą ludzie. Jak na porządnych hiphopowców przystało, jesteśmy szczerzy, autentyczni, jesteśmy po prostu sobą. Przekaz jest bardzo konkretny i - jak wspomniałem wcześniej - ma swoją wagę. Na płycie mówimy o przebaczeniu Boga, o tym że nie należy frustrować się swoimi upadkami, a trzeba iść dalej, bo przecież Ojciec w niebie, jak każdy ojciec, wybacza. Mówimy o walce ze złem oraz w sposób rymowany opowiadamy nasze świadectwa, które, mam nadzieję, dotkną niejednego serca. Poruszamy temat bliskiej relacji z Bogiem. Jest to bardzo „chrześcijańska” płyta, nie owijamy w bawełnę, chociaż pewnych zdań nie dopowiadamy, dając słuchaczom możliwość rysowania swojego obrazu dla własnego życia.
- Wszyscy założyciele zespołu (Ja, Kanrad i Karnel) nadal są i w tej materii zmian nie przewidujemy. Jesteśmy bardzo zgraną paczką. Odeszło jedynie kilka osób: Dollar (musi kręcić biznesy), MirosLaw (musiał wyjechać), Piotrek oraz Asia. Za to do grupy dołączył pan Jerzy Pieniążek i Radek Sikorski. A na koncertach wspierać nas będzie mój brat Poison.
...hip hop stał się w naturalny sposób alternatywą dla blokowiskowej nudy i obojętności. Co...
Swoje nawrócenie przeżył kilka lat temu i od tej pory jego teksty są przesłaniem, które...
Przed państwem T.D.S.! Przesympatyczni młodzi ludzie z Grajewa, którzy podczas tegorocznego konkursu...
25 maja będzie miała premiera nowej płyty Beaty Bednarz zatytułowanej „Zamieszkaj ze mną...
Tegoroczna edycja koncertu, zatytułowana „W domu Ojca”, ma stanowić przestrzeń dla...
Malchus przygotowuję nową płytę, która ma się ukazać pod koniec maja tego roku. „Metanoia...
Nowy krążek Deus Meus nosi intrygujący tytuł „Wniebowianki” i taka właśnie jest ta płyta...
Zespół Strona B otrzymał główną nagrodą koncertu Debiuty 2012. Wydarzenie odbyło się w 15...

Dla mnie najlepsza płyta zeszłego roku. Ostre punkrockowe granie i "miażdżące" teksty. Z...
Uparte spojrzenie, radykalne poglądy. Robert "Litza" Friedrich to mężczyzna, który...
"czytałem książkę jakiegoś księdza, który pisał takie bardzo poważne przedsięwzięcie o...
...hip hop stał się w naturalny sposób alternatywą dla blokowiskowej nudy i obojętności....
Dodaj nową odpowiedź