Kawa

8 Błogosławieństw - ludzie nie wezmę szmelcu!

wywiad z Mirem z FPS

Dodano: 27 czerwiec 2007 r.

W ramach jubileuszowego X Festiwalu Song of Songs w Toruniu kilka zespołów będzie obchodziło swoje mniejsze lub większe jubileusze. Do takich zespołów należy m.in. Full Power Spirit.

KAWA: Każdy jubileusz służy dokonaniu jakichś podsumowań, refleksji nad tym, co było i co ma być. W tym roku świętujecie 5-lecie swojej działalności, wymień zatem 5 ważnych wydarzeń z tego okresu, które w istotny sposób wpłynęły na przebieg Waszej kariery i twórczości.

MIRU:
5 najważniejszych wydarzeń?
Pierwsza sprawa to - bezwzględnie - Hip Hop Dekalog. Jest to najważniejsze wydarzenia z 5-letniej działalności Full Power Spirit.

Druga sprawa to Caritas Polska i piosenki promujące "Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom". Były to dwa kawałki: "Rozpal serce" i "Raz w roku".
Trzecia sprawa to projekt 8 Błogosławieństw - Siła serca kontra Siła pięści, który jest na ukończeniu i liczę na to, że będzie to akcja maksymalnie premierowa.

To takie trzy najbardziej sztandarowe dla nas rzeczy. A oprócz tego... Myślę, że program "Znajdź pomysł na siebie" i akcja "Szkoła" - to jest coś, z czym jesteśmy mocno kojarzeni, a z tego cieszę się niezmiernie, bo to jest pewna możliwość, którą mają nieliczni, aby spotykać się z tłumem ludzi na terenie neutralnym. Spotykać się z ludźmi, którzy nie myślą tym samym tokiem myślenia, co my, którzy nie są naszymi poplecznikami, nie przychodzą na nasz koncert i machają rękami, mówiąc, że wszystko jest ok. Publiczność, do której mówimy podczas tych imprez, jest bardzo zróżnicowana, a płaszczyzna, która nas wtedy łączy, to płaszczyzna ewangelizacji. My mówimy o czymś, co jest dla nas ważne i staramy się to mówić w taki sposób, aby zaciekawić tych, którzy przychodzą. To jest czwarta rzecz z życia FPS.

No i piąta sprawa... Sam nie wiem, dużo tego było, ale bez wątpienia do piątego worka wrzuciłbym Fundację Anny Dymnej, z którą współpracujemy od dwóch lat, i Fundację Ewy Błaszczyk, z którą ostro współpracowaliśmy przynajmniej ostatnio. No i wiele innych drobnych rzeczy, w których braliśmy udział - płyty, na których nagrywaliśmy gościnnie, np. Lidki Pospieszalskiej, Gospel Rain, Jesus Project; Światowe Dni Młodzieży, na które pojechaliśmy jako polska reprezentacja kulturalna. W tym roku w wakacje jedziemy do Bułgarii na taki duży festiwal, do Austrii na międzynarodowe, europejskie spotkanie młodzieży w Mariazell, jedziemy do Chorwacji na koncerty... Tak więc do piątego worka wrzucam te wszystkie małe wydarzenia.

Urodziłem się w Katowicach. Na sąsiednim osiedlu młodzi chłopcy z Kalibra rymowali: Dlaczego oczywiste dla mnie jest, że Ciebie nie ma? Bądź, a klęknę. Czułem w tych bezradnych słowach ogromny głód i tęsknotę. Niespokojne serce człowieka. Później ci sami ludzie śpiewali chyba najpopularniejszy nad Wisłą bardzo niebezpieczny hiphopowy refren: "Jestem Bogiem, wyobraź to sobie". Paktofonika osiągnęła najbardziej spektakularny sukces na polskim hiphopowym rynku. Niedaleko mojego bloku leży jej założyciel Magik. Kilka lat temu, w czasie świąt Bożego Narodzenia wyskoczył z okna. Teraz już wie, że nie jest Bogiem.

Długo zastanawiałem się, jak mówić o Bogu ludziom w szerokich spodniach i bluzach z kapturem? Nie docierało do nich świadectwo Radykalnych. Nic dziwnego. Ja też wzruszyłbym ramionami na wieść o nawróceniu jakiegoś Skalda czy Trubadura. Budzyński, Litza, Maleo mogliby być ojcami skatów, mówią innym muzycznym językiem. I wtedy pojawił się Full Power Spirit. Rysiek Sadłoń, organizator Festiwalu Stróżów Poranka, opowiadał mi o ich ostatnim koncercie w chorzowskim gimnazjum. Wiadomo, taka impreza "grozi śmiercią lub trwałym kalectwem". A na pewno ogromną dawką ironii. A jednak im dłużej grali i opowiadali, tym robiło się ciszej. W końcu słuchała ich cała szkoła.

Co dotyka mnie w ich piosenkach? Chyba słowa, które padają między utworami: ich świadectwa. Opowieść Miru o zmarłym ojcu, którego ludzie omijali szerokim łukiem. Ich opowiadanie o zmaganiu się ze słabością. Powiem szczerze: bałem się, że im odbije, że kalendarz wypełniony koncertami, telewizja, autografy zniszczą autentyczną radość grania. Bałem się, że zniknie błysk w oku, gdy opowiadają o Jezusie. Ale na razie nie zniknął.

Marcin Jakimowicz - dziennikarz i autor wielu książek m.in. kultowej pozycji pt. "Radykalni"

Reklama
Jeśli chcesz dodać opinię jako stały użytkownik, musisz być zalogowany.

Dodaj nową odpowiedź

Obrazek bezpieczeństwa
Image CAPTCHA