10 pytań - Kasia Aszyk, New Day

Dodano: 14 marzec 2008 r.

Małe M2 w Poznaniu, rodzina, nauka, praca, zakupy, a z drugiej strony ambicja, głowa pełna pomysłów - to tak mniej więcej o tym, jak wygląda moje "dziś". Jestem marzycielką, może czasem naiwnie, ale wierzę, że marzenia się spełniają - gdyby tak nie było, to bym nie śpiewała. Zakochałam się, chyba ze wzajemnością, w muzyce, kiedy miałam 7 lat i tak trwamy razem do dziś.

Ulubiony kawałek...

- Na to pytanie chyba niewielu muzyków odpowiada jednoznacznie i ja się pod tym też podpisuję. Zdarza się tak, że jestem w kawiarni, w tle gra muzyka i w przeciągu godziny pojawi się kilka razy ulubiona piosenka. To tak jak z nastolatkami - zawsze to "ten jedyny" lub "ta jedyna", a za chwilę już ktoś inny. Zakochuję się w wielu piosenkach. Fascynują mnie ich słowa, melodyka, aranżacja, wykonanie. Jeśli chodzi o wykonanie - dwie osoby, które najbardziej cenię z wokalistów, to Ewa Uryga i Anna Serafińska. Kiedy słyszę je na żywo, jest to prawdziwa uczta dla uszu, ciarki przechodzą. Byłam też kiedyś w Operze Leśnej w Sopocie na koncercie George’a Bensona i to było coś równie wspaniałego.

Autorytet...

- Pierwsza myśl, która teraz mi do głowy przyszła to imię - Jezus. Oczywiście cenię rodziców, moją cudowną starszą siostrę czy Jana Pawła II, ale tak naprawdę jedynie obranie za życiowy przykład Jezusa może być uwieńczone sukcesem. Niestety rzadko mi to wychodzi...

Inspiracje...

- Pisanie tekstów inspirowane jest przez ważnych dla mnie ludzi, którzy odcisnęli jakieś piętno w moim sercu i życiu. To także wydarzenia z życia, emocje, życie, ale jest też parę tekstów o Bogu i mają one charakter uwielbieniowy, pewnie to za sprawą Poznańskiego Wielbienia, w którym od ponad 6 lat uczestniczę. Muzycznie duży wpływ na mnie mają oczywiście wspomniane wcześniej wokalistki - Ewa Uryga i Anna Serafińska. Gatunkowo zatem inspiruje mnie jazz, gospel, funky, ale również dobrze zrobiony blues, pop czy też pop-rock, muzyka celtycka, a od pół roku rytmy afrykańskie. Staram się mieć uszy szeroko otwarte.

Niezapomniane przeżycia...

- Dziś, patrząc z perspektywy czasu, myślę, że spotkanie z Janem Pawłem II podczas audiencji w Rzymie. Wtedy miałam niespełna 10 lat i nie do końca to rozumiałam. Były emocje, łzy wzruszenia, dotknęłam ręką jego ręki, a dziś wiem, że przez chwilę spotkałam się z kimś prawdziwie świętym.

Na jednej scenie z...

- Można by wymieniać i wymieniać. Na pewno któraś z pań powyżej, może też Edyta Górniak - wiem, że wiele wokół niej szumu, ale tak niesamowitej barwy głosu to prawie nikt ze znanych nie ma. Może też z którąś z zagranicznych gwiazd - Diana Krall, Chick Corea, Erykah Badu i wielu innych. Jestem pewna, że kolana by mi się ugięły, byłoby to stresujące i cudowne zarazem przeżycie. Kto wie...

Być chrześcijaninem to...

- Obranie Jezusa za swój największy cel i autorytet, słuchanie Jego słów i wprowadzanie ich w życie. To również przyznawanie się do Jezusa publicznie i głoszenie Go swoimi słowami i czynami. To także - i tu parafraza słów o. Janusza Chwasta OP, które to słowa uderzyły mnie 7 lat temu podczas szkolnych rekolekcji - a mianowicie: ukochanie ludzi do szaleństwa. Chrześcijaństwo to także miłość taka, jaką opisuje św. Paweł. Im dłużej o tym teraz myślę, tym bardziej uświadamiam sobie, jak jest to wszystko bardzo trudne i jak często mi to nie wychodzi...

Dla muzyki nigdy...

- Wiary, zdrowia, rodziny...

W wolnych chwilach...

- Śpiewanie, słuchanie muzyki, spacer po lesie lub brzegiem morza. Jednym z najcudowniejszych miejsc, oazą, do której kocham wracać, jest miejscowość położona na północnym skraju Borów Tucholskich, Ocypel - piękne lasy, 11 jezior, najbliższa rodzina, przyjaciele i znajomi.

Uważaj na...

- To, co mnie boli w tym świecie, to wyścig szczurów, którego doświadczałam w trakcie studiów. Raniące jest też zobojętnienie na cudzą krzywdę, brak poszanowania dla życia - tego maleńkiego w postaci embrionalnej i tego dojrzałego. Krew mrozi się w żyłach, gdy ktoś w ogóle śmie podnosić dyskusję: "Czy warto?", "Co to za życie!", "Czy to już lub jeszcze człowiek?". Kolejne zagrożenia to brak odpowiedzialności i zaufania w relacjach międzyludzkich, wykorzystywanie ludzi, życie "na próbę", wywieranie presji na ludzi, kłamstwo, obłuda, zazdrość. To wszystko zawsze prowadzi do poranienia i zguby.

Cytat lub motto...

- Nie mam jako takiego swojego motta, ale piękne słowa zawarte są w Psalmie 139. Polecam!

+ 1 ulubiony dowcip

- Z tym zawsze mam problem. Jakkolwiek usilnie staram się zapamiętać zasłyszane kawały, zawsze ulatują z mojej pamięci. Polecam skecze kabaretowe, szczególnie te emitowane chyba od poniedziałku do piątku o 13.00 w radiowej "Trójce".

Reklama
Jeśli chcesz dodać opinię jako stały użytkownik, musisz być zalogowany.

Dodaj nową odpowiedź

Obrazek bezpieczeństwa
Image CAPTCHA