nr 49/2004
Mateusz Wyrwich

A pani Ania zagrała kurę

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

Wystąpili w kilkudziesięciu spektaklach. W swoim mieście są większymi gwiazdami niż bohaterowie seriali telewizyjnych. Na co dzień pracują w biurze, szkole. Są kupcami, przedsiębiorcami. Dwoje z nich to osoby bezrobotne.

Aktorzy teatru (od prawej): Anna Sułkowska,
Michał Malok, Renata Ambryszewska,
Zbigniew Woźniak.
Fot. W. Wyrwich

- Lubię bawić się w teatr. Traktuję naszą scenę jako odskocznię od powszechności dnia. Ciężkiej pracy. Kiedyś po robocie chodziłem na piwo. Dzisiaj biegnę na próbę. Albo do domu uczyć się roli. Kocham występować, bo nie czuję się anonimowy - mówi kierowca miejskiego autobusu Michał Malok. - Teatr to takie tajemnicze "trzask" i przejście od jednej do drugiej rzeczywistości. Grając, czerpię wartości, których nie mam ani w pracy, ani w domu - podkreśla Zbigniew Woźniak, protetyk. - Scena to poczucie niezależności. Swoboda. Pewność siebie. Kiedy jest się brzydkim kaczątkiem bez pracy, właśnie w takich sytuacjach jest niezwykle potrzebna możliwość obcowania ze sztuką. Teatr podnosi mnie na duchu. Odkładam wówczas na bok kłopoty domowe i znajduję się w zaczarowanym świecie - zwierza się Anna Sułkowska, bezrobotna. - Kiedy mam tremę, to zawsze modlę się do świętego Antoniego, żeby tekstu nie zapomnieć. I mówię sobie: "Jestem tu ważną osobą, bo to mnie ludzie przyszli słuchać". To mi dodaje bodźca. Pewności siebie. I to się przekłada na dalsze życie. - Występowanie na scenie to ogrom odpowiedzialności. To umiejętnie i dobrze wykorzystany czas. Życiowa przygoda. Satysfakcja, że jeszcze potrafię coś zrobić poza pracą zawodową. Że mam wyobraźnię, która mnie trzyma przy życiu - opowiada Michał Rygol, przedsiębiorca.

Kabaret z urzędu

Przed niespełna dziesięciu laty w niewielkim miasteczku Solcu Kujawskim, oddalonym dwadzieścia kilometrów od Bydgoszczy, pojawiał się Piotr Szymański. Realizował dla telewizji bydgoskiej reportaż o rodzinie. - Piliśmy kawę - wspomina po latach. - Moi rozmówcy świetnie prowadzili dialog, okraszając go zabawnymi anegdotami. Odgrywali jakieś scenki. Zaproponowałem im, żebyśmy razem zrobili kabaret. Odpowiedzieli, że nie nadają się do tego. Więc musiałem użyć całych swoich umiejętności psychologicznych, żeby ich do tego przekonać. Kilka tygodni po tym spotkaniu Piotr Szymański rozpoczął organizację sceny kabaretowej w Solcu. W skład pierwszego zespołu weszli nauczyciele, pracownicy urzędów, przedsiębiorca, radny i sekretarz gminy. I ku zaskoczeniu mieszkańców, w kabaretowym tekście znalazła się ostra ironia pod adresem miejscowej władzy, choć ta finansowała kabaret, jako działalność Soleckiego Domu Kultury. - Teksty nie były jakoś szczególnie ostre czy niewybredne. Choć wykpiwające nasze małomiasteczkowe wady i dotykające niektórych osób. Pisałam je jednak, uwzględniając miejscowe realia - mówi Regina Osińska, autorka tekstów do kabaretu i zarazem dyrektor Soleckiego Domu Kultury. - Były po premierze pomruki niezadowolenia. Generalnie jednak miejscowe władze okazały się ludźmi z poczuciem humoru. Może dlatego, że jedną z naszych aktorek była Barbara Grzona-Górna, sekretarz gminy Solec. - Jestem z natury osobą wesołą. Lubię się śmiać. Nie tylko z kogoś, ale również i z siebie - przyznaje Barbara Grzona-Górna, sekretarz miasta i gminy Solec Kujawski. - Ale oczywiście, gra w teatrze małego miasteczka to delikatna sprawa. Taki jest syndrom małych miast. Ludzie cię widzą. A ja tu pełnię dwie role. Wysokiego urzędnika samorządowego i aktora amatorskiego teatru. I w żadnej z tych ról nie mogę się zbłaźnić. Bo wszyscy na mnie patrzą. Ale nie zamierzam się wstydzić, że lubię się bawić. Może nawet zaspokajać niespełnione marzenia z dzieciństwa.

Na pełnym morzu

Po dwóch sezonach kabaret zakończył swoją działalność. Nie z powodu niezadowolenia miejscowych notabli, ale jak mówią jego twórcy i aktorzy: "Wyczerpał swoje możliwości. Bo ileż można naśmiewać się z tych samych wad i tych samych ludzi". Wkrótce jednak z kabaretu powstał teatr. I tak jak kabaret, otrzymał nazwę "Szlaban" - od miejscowego szlabanu kolejowego dzielącego miasto na dwie części. - Jako pierwszy spektakl zaproponowałem jednoaktówkę Mrożka "Na pełnym morzu". Był to w naszej działalności wielki przełom - opowiada reżyser Piotr Szymański. - Bo wcześniej mówiłem im tylko: "Uważaj na dykcję; przejdź w prawo". I kabaret był taką trochę śpiewogrą, układanką. Podczas pracy nad spektaklem przełamana została bariera wstydu i skrytości. Powoli zaczęło okazywać się, że każdy na swój sposób ma ambicje zostać dobrym aktorem. Że chcą swoim sąsiadom powiedzieć o wartościach, które trzeba pielęgnować. Że warto dbać o miłość. Godność. Szacunek dla innych. Zauważyli, że mogą być misjonarzami dobrego. - Głównie wystawiamy Mrożka. Mówi o wielu naszych przywarach - wyjaśnia Piotr Szymański i zaraz dodaje - ale, co tu ukrywać, gramy Mrożka także z bardzo prozaicznych przyczyn. Nie jest potrzebna duża obsada. Łatwo szybko się nauczyć tekstu na pamięć, więc nie trzeba zbyt długo przygotowywać premiery. Dziś gramy trzy jego spektakle: "Na pełnym morzu" i dwie kompilacje jednoaktówek: "Serenadę" oraz "Ryp, pip, czyli ostatnie Tango w Solcu".

Tagi: teatr
Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Argumenty dla wierzących. Odpowiedzi dla poszukujących.

29,90 zł

Jak dobrze i mądrze budować relację z nastolatkami? Jak dojrzale rozmawiać z tymi,...

38,90 zł

św. Jan Bosko

Ksiądz Bosko na polecenie papieża Piusa IX, spisał dzieje pierwszych 40 lat swego życia....

11,88 zł

Kalendarz kieszonkowy składa się z dwóch części: terminarza oraz modlitewnika, w którym...

9,90 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

Książka ta nie jest biografią Księdza Bosko, lecz zbiorem faktów i wyjątkowych dokumentów...

35,00 zł

książka

Książka z opowiadaniami świątecznymi powstała, aby towarzyszyć nam w najmilszym i...

24,90 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

Mocne świadectwo Katarzyny ukazuje, jak łatwo człowiek może oderwać się od Boga, licząc...

23,00 zł

Biografia św. Dominika Savio

14,40 zł

opowiadania dla ducha

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

13,90 zł

Bruno Ferrero próbuje dowieść, że chrześcijaństwo jest najprostszą droga do prawdy, a...

18,00 zł

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

13,90 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

Książka z opowiadaniami świątecznymi powstała, aby towarzyszyć nam w najmilszym i...

24,90 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł