Wielkie oszustwo, czyli Życie Pi

Dodano: 7 maj 2013 r.

Postanowiłam przełamać tabu i wlać łyżkę dziegdziu do tej beczki miodu niekończących się zachwytów nad filmem Życie Pi. Filmu, który jakoby nawraca ludzi na Boga i jest jakąś tam metaforą czegoś. Nie jest. I nie, nie nawraca na Boga. Pokrótce wyjaśnię, dlaczego.

...ciąg dalszy

Spróbuję to zanalizować. „Tak samo jest z Bogiem”, czyli że Bóg dociera do ludzi za pomocą zmyślonych historyjek, w którym ludzie przybierają postacie zwierzęce, aby historia ta ładniej wyglądała i była… milsza? Bądź co bądź, prawdziwa historia nie miała nic wspólnego z bajkowością klimatów, jakie wytworzyła opowieść Pi. Doszło tam do kanibalizmu, zbezczeszczenia zwłok i dwóch morderstw, z czego jedno popełnił chłopiec z zemsty, na człowieku, który nawet się nie bronił. Swoją drogą, jakikolwiek musiał czuć wtedy gniew i urazę do mężczyzny, byli sami w szalupie na środku oceanu i raczej rozsądniejsze by było w takich okolicznościach nie pozbywanie się jedynego towarzysza podróży, zwłaszcza że ten towarzysz podróży swoimi pomysłami mógł uratować ich od głodu. Chłopiec tłumaczył się tym, że kucharz był tak zły, że i jego zaraził złem i popchnął do tak okropnego czynu. No tak, najlepsze tłumaczenie to takie, że to jego wina, że to on mnie sprowokował. Sam bohater nie wyraził przy tym skruchy za swój czyn, jedyne, co go martwiło, to to, że nie podziękował tygrysowi… którego przecież sam wymyślił!

„Tak samo jest z Bogiem.” Drażni mnie to stwierdzenie, bo nie dość, że nic z tego nie rozumiem, to jeszcze nijak ma się to z obrazem Boga, jaki ja noszę w sobie. Dla mnie Bóg jest Bogiem prawdy, a nie ściemy, Bogiem, który mówi prostym językiem, przemawiając nie tylko do serca, ale i do rozumu człowieka, a nie Bogiem metafor i pokrętnych, emocjonalnych historii. Z tego, co się orientuję, to właśnie przeciwnik Boga – szatan, jest mistrzem pokrętnych historii i efektów specjalnych, bazujących na emocjach, a tymi, jak wiadomo, łatwo można manipulować. Tymczasem Bóg jest prawdą i nie bawi się z nami w żadne metafory. Wiem to z własnego doświadczenia. Kiedy Bóg do mnie mówi, mówi prosto i bezpośrednio, kiedy zły duch zaczyna coś knocić, załączają mi się w głowie metafory, aluzje i inne nieprawdopodobne scenariusze, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością.

„Tak samo jest z Bogiem” kojarzy mi się z czymś jeszcze innym. Nie wiedzieć czemu, może ja się tu dopatruję niewiadomo czego, to dla mnie ośmieszanie Biblii. Zupełnie, jakby Biblia była tylko fajną, bajkową książką o przygodach dzielnego Jezusa i jego proroków, która mówi co prawda o Bogu, o rzeczach wspaniałych i pięknych, ale przecież wiadomo, że to tylko taka tam „metafora” i nie ma sensu brać tego na poważnie. Przecież Jonasz by nie przeżył w brzuchu wieloryba, to taka tylko metafora. Przecież Jezus by nie zmartwychwstał, to taka tam metafora, a Maryja nie mogłaby począć z Ducha Świętego, to taka tam metafora. Metafora czego? Tu już jest wiele teorii.

I jeszcze jedna rzecz, która mi się w tym filmie nie podoba – łączenie różnych religii w jedną mozaikę wyznaniową. Nie, nie, nie. Nie można być równocześnie hindusem, muzułmaninem, chrześcijaninem i Żydem! Tylko raz padło mądre zdanie w tym filmie przez ojca chłopca, który stwierdził, że prędzej czy później Pi będzie musiał wybrać jedną religię, ponieważ religia to nie tylko używanie serca, ale i rozumu. W końcu po to nam Bóg dał rozum, abyśmy go używali. Czy nasz bohater dostosował się do tej rady? Ależ skąd. On jest przecież kosmopolitą, obywatelem planety Ziemi i może sobie dobierać z każdej religii, co mu się żywnie podoba. Jaki to daje przykład odbiorcom? Ano taki, że wszystko wolno, a jak ci coś w twojej religii nie pasuje, to sobie uszczknij trochę z innej, w imię twojego „wewnętrznego głosu”.

Mój wewnętrzny głos mi mówi, że ten film to jakaś parodia religii, parodia wartości i wiary, parodia Boga, który bawi się z nami w łzawe historyjki. Według mnie film, który aspiruje do miana filmu religijnego (nie wiem, czy tak było w założeniu jego autorów, ale tak mi się wydaje) musi stanąć po jakiejś stronie, musi być „jakiś”. Wnioski typu „wszystkie religie są dobre, bo prowadzą do tego samego Boga” to kłamstwo. Dla mnie wszystkie religie nie są dobre, dla mnie dobra jest moja religia. Co nie znaczy, że tamte inne potępiam, a ich wyznawcy będą się smażyć w piekle? Nie. Niech wielcy producenci filmowi zrobią film o jakiejś konkretnej religii, a nie o Bogu-jakimś-tam-gdzieś-tam w udziwnionych iluzjach.

Podsumowując, jestem zdegustowana poziomem tego filmu, poziomem merytorycznym, religijnym i światopoglądowym. Żenada, kicz i efekty specjalne. Ładnie się na to patrzyło (rzeczywiście, to jedyny plus tego filmu, niesamowita, „bajkowa” oprawa wizualna), ale zakończenie zepsuło całą ideę. Szczerze mówiąc, wolałabym o wiele bardziej obejrzeć „prawdziwą” wersję wydarzeń, a więc tę bez tygryska i innych przyjaciół ze Stumilowego Lasu, niż tę uładzoną, alegoryczną opowiastkę, która i tak niczego mnie mądrego i nowego nie nauczyła. Uważam, że to właśnie w tym prawdziwym życiu, bez makijażu, bez efektów specjalnych, bez zmyślnych metafor, najpełniej objawia się Bóg. Ten prawdziwy.

Tagi: film
Dodaj swoją opinię na temat artykułu
(wszystkich opinii: 13)
Reklama
Portret użytkownika Maciek28
Maciek28 (anonimowy), 27 listopad 2018 r.

Ja zrozumiałem. Bardzo wybiórczy i nieinteligentny tekst.

Portret użytkownika Aga
Aga (anonimowy), 23 lipiec 2018 r.

Przeczytałam kilka recenzji tego filmu, w tym powyższą i wasze komentarze. Według mnie to ostatnie zdanie, że tak samo jest z Bogiem, pewnie odnosi się do wybierania z różnych wyznań tego co najbardziej się podoba... Pi wybiera sobie zwierzęta symbolizujące konkretne osoby, tak samo jak wybiera sobie elementy różnych religii. Recenzja ma swoje lata, dziś jest rok 2018 - imigranci, multikulti, globalizacja, powszechny marksizm kulturowy... Dziś inaczej ogląda się ten film. Jest tak naiwnie wpisany w tę zakłamaną propagandę równości - chyba nie bez powowdu.
Według mnie to film o poszukiwaniu Boga i próbie zrozumienia kim lub czym on jest, ale przede wszystkim o traumatycznych przeżyciach młodej osoby. Religia ma nadać jakiś kontekst, ale według mnie bez tych odniesień do Boga film byłby bardziej życiowy. Autorka ma rację wytykając producentom pseudogłębię religijną. Dla mnie to klasyczne agnostycko-liberalne dzieło.

Portret użytkownika Paweł Barański
Paweł Barański (anonimowy), 21 lipiec 2018 r.

Metafory nie są dla wszystkich czytelne.Dla autorki zwłaszcza. Ani słowa o wątku z Dostojewskim, który jest kluczowy.Całkowicie błędna infantylna interpretacja.Autorka nie ma pojęcia o wspólnym dziedzictwie religii, zwanym dziedzictwem Abrahama. Żenada.

Portret użytkownika Anonymous
Anonymous (anonimowy), 29 styczeń 2018 r.

Z tą interpretacją się nie zgadzam.
Wazna uwaga odnośnie tej historii, którą opowiada Pi pada znacznie wcześniej: "opowiem historię po której można uwierzyć w Boga".

I dopiero w tym kontekście można analizować resztę.
Przesłanie "tak samo jest z Bogiem" dotyczy wiary w historię u ludzi, którzy ją słyszą z ust Pi; to jest wprost parallela wiary w Boga.

Pracownicy japońskiej ubezpieczalni gdy usłyszeli historię "z tygryskiem" domagają się rzeczywistej historii, którą mogą opisać w realiach rzeczywistego świata - oni symbolizują racjonalistów. Pi na to im opowiada rzeczywistą historię a potem dodaje coś w stylu (luźne wspomnienie): "w obu historiach statek rozbija się, ja dryfuję i cierpię, więc historie zasadniczo się nie różnią" - to z kolei symbolizuje dla mnie ogół ludzkiego życia.
Obie historie można odnieść odpowiednio do patrzenia na życie z wiarą bądź niewiarą w Boga.

I na koniec: "Która wersję historii wybierzecie? I tak samo jest z Bogiem".

I co wpisują pracownicy japońskiej ubezpieczalni do dokumentów? Wpisują historię z tygrysem; tą, która jak się okazuje również i dla nich nie różni się w swojej istocie od 'rzeczywistej' a która jest dla człowieka łatwiejsza do strawienia.
I w tym miejscu chyba trzeba sobie przypomnieć, że 'jest to historia, po której można uwierzyć w Boga'.

Z innej strony: filozofia wiary przedstawiona w tym filmie przypomina mi nieco "zakład Pascala", z tym, że więcej tutaj miłości i cierpienia a mniej wyrachowania.
Tematy w stylu "Jonasz w brzuchu wieloryba" najlepiej chyba traktują buddyści ( wg. jednego z ichniejszych pism Budda sam ostrzegał, że to, co powie będzie później przekręcane ) i to, co znajduje się w ich świetych księgach nie musi być traktowane w 100% jako rejestracja rzeczywistych zdażeń.

Portret użytkownika Anonymous
Anonymous (anonimowy), 17 marzec 2017 r.

Autorka widać totalnie nie zrozumiała przekazu. Bóg jest jeden, dlatego Pi nie miał problemu z wyznawaniem go w trzech religiach - każda religia pokazywała mu po prostu różne strony Boga, bo (jak to jest przekazane w książce), każda uwypuklała coś ważnego - hinduizm pokazywał niezwykłą moc Boga, to, że może dokonać prawdziwych cudów, chrześcijaństwo pokazywało jego miłość do nas - tak różnych i słabszych od niego, a islam pokazywał cud stworzenia, gdzie każdy kwiat, kropla wody czy promień słońca był wytworem i wcieleniem Boga. Dzieci rozumieją takie podejście, nieskażone podziałami, dorośli, jak widać, są już zbyt krótkowzroczni. Opowieść nie ma być parodią religii a zastanowieniem się czy rzeczywiście dobrze ją rozumiemy i postrzegany. To Pi, który łamie podziały zdaje się być najlepiej rozumiejącym religię.

Portret użytkownika KamilŁ
KamilŁ (anonimowy), 11 maj 2017 r.

Czyli dominuje relatywizm i myślowa schizofrenia, na którą wszyscy się godzą. A Pan Bóg jest na tyle sprytny, że jest w stanie dostosowywać się i pokazywać każdemu takim, jakim sobie ta osoba go wyobraża. To dopiero cwany bóg!

Sądzę, że podstawowe pytania do wszystkich tutaj piszących są następujące:
- czy ktoś czytał Koran i zgłębiał duchowość islamu i zna ją na tyle dobrze, aby wyrazić opinię, iż z islamu pochodzi zachwyt nad stworzeniem? Zachwyt nad stworzeniem nie pochodzi z islamu, to po pierwsze; po drugie w islamie Jedyny nie zachwyca się stworzeniem i nie nakazuje tego swoim oddanym wiernym. Więc nie wiem, skąd taka interpretacja.

- czy ktoś zna hinduizm, aby mówić, iż podkreśla on (w jakikolwiek sposób) wielkość i moc boga? Hinduizm jest politeistyczną religią wcale nie podkreśla wszechmocy boga. Na pewno nie w sposób taki, jaki brakowałoby go w chrześcijaństwie.

- chrześcijaństwo, choć nazywane religią miłości, wcale nie jest tylko ograniczone do miłości bliźniego czy afirmacji świata stworzonego. Chrześcijaństwo w swoich podstawach przyjmuje głęboką i żywą relację z Bogiem, który jest miłością, i dopiero to uzdalnia nas do bycia dobrym wobec bliźnich czy świata, który Bóg stworzył. Trzeba zapoznać się z Tradycją oraz Pismem Swiętym. Albo odpowiednio formułować pytania.

Dzieci niczego nie rozumieją lepiej. Pojmują tylko instynktownie pewne rzeczy, które ludzie dorośli nazywają, aby były wpisane w jakąś naturalną systematykę, gdyż tak działa umysł człowieka.

Pi Martela wcale nie jest najlepiej rozumiejącą religię osobą. Po prostu wzbrania się przed wyborem, przed podjęciem decyzji, bo widząc różnice, powinien wybrać. Natomiast tego nie czyni. Cała rozmowa końcowa, w której są przedstawiane dwie historie, ma na celu ukazanie religii jako pięknego mitu, który ubarwia życie człowieka. A tak nie jest. I stąd całe zamieszanie, które powstaje w ocenie książki. Bo książka jako literatura piękna, bez odniesień do filozofii, jest tylko ciekawą książką i jako taka godna jest polecenia. Natomiast jeśli ktoś czerpie z tej książki wiedzę o religiach, czy uważa, że ta książka ma przesłanie, by stworzyć sobie jakąś super panteistyczną religię, pomylił porządki logiczne.

Dlatego zachęcam do zadawania pytań. Życzę światła Ducha Świętego!

Portret użytkownika Anonymous
Anonymous (anonimowy), 2 listopad 2015 r.

Chyba autor recenzji mało uważnie oglądał film, nie zna żadnego hindusa i nie bardzo ma styczność ze zwierzętami poza oglądaniem Animal Planet. Recenzja przypomina mi wywody kogoś, kto lubi wszystko szufladkować: ludzie są tacy, zwierzęta takie, religie takie i Bóg taki. Niestety my katolicy lubimy tak wszystko dzielić, oceniać, weryfikować do "jedynie nam znanej prawdy", ale nie umiemy otworzyć się na piękno i bogactwo życia, a tym bardziej dać się Bogu zaskakiwać-wolimy Boga mieć pod kontrolą.

Portret użytkownika Anonymous
Anonymous (anonimowy), 1 listopad 2015 r.

moim zdaniem autor tekstu jest po prostu głupi krytykuję cały film tylko dlatego że to nie zrozumiał i chyba na nadzieję że każdy kto będzie oglądał ten film jest tak samo głupi dziękuję dobranoc

Portret użytkownika Joanna
Joanna (anonimowy), 16 sierpień 2015 r.

"„Tak samo jest z Bogiem.” Drażni mnie to stwierdzenie, bo nie dość, że nic z tego nie rozumiem, to jeszcze nijak ma się to z obrazem Boga, jaki ja noszę w sobie".

Zbyt niskie IQ... chodzi o to, że tak, jak dziennikarz wolał wersję z tygrysem, tak samo jest z bogiem - ludzie wolą bajkę, że bóg istnieje, niż prawdę - że nie istnieje.

"Tylko raz padło mądre zdanie w tym filmie przez ojca chłopca, który stwierdził, że prędzej czy później Pi będzie musiał wybrać jedną religię, ponieważ religia to nie tylko używanie serca, ale i rozumu".

szkoda że zdanie padło przez ojca - pewnie padło z głodu, bo go nie karmił...a jeśli było mądre, to szkoda podwójna.

tam gdzie jest miejsce na religię nie ma miejsca na rozum i vice versa - wiara jest przeciwieństwem rozumu.

Portret użytkownika Anonymous
Anonymous (anonimowy), 21 grudzień 2016 r.

Wiara przeciwieństwem rozumu? Oh jakież to mądre, takie ateistyczne i dzisiejsze...

Wiara bez rozumu to fanatyzm. Z rozumem to religia, poważna i piękna, która daje nadzieję na to, że życie na ziemi ma sens. Komuż chciałoby się żyć bez choćby odrobiny nadziei, że życie to nie skończy się totalną pustką i ciszą? Ludzkość by podupadła, nie chciałoby nam się cywilizować, bo po co? Wiara daje sens życiu i nadzieję.

Jeżeli ty nie umiesz łączyć wiary z rozumem, trudno. Ale to nie jest takie trudne. Na przykład sama ewolucja człowieka - wierzę, że powstaliśmy z małp na drodze ewolucji, ale to Bóg utworzył nam rozum, świadomość i inteligencję.

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

Polecamy

Kolorowanka o Eucharystii, która wyjaśnia Mszę Świętą, odwołując się do codziennego życia...

9,90 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Masz wątpliwości co do swojego uczucia? Nie wiesz, czy to miłość, czy przelotne...

17,60 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

św. Jan Bosko

Nowe, przeredagowane wydanie książki "Spełniony sen" w twardej oprawie.

21,80 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Z typowej, niektórzy powiedzą banalnej, biografii Świętego Lodovico Gasparini (reżyseria...

4,99 zł

Ksiądz Bosko na polecenie papieża Piusa IX, spisał dzieje pierwszych 40 lat swego życia....

11,88 zł

Kalendarz kieszonkowy składa się z dwóch części: terminarza oraz modlitewnika, w którym...

9,90 zł

książka

Mocne świadectwo Katarzyny ukazuje, jak łatwo człowiek może oderwać się od Boga, licząc...

23,00 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Rozważania drogi krzyżowej dla zabieganych, niecierpliwych i szukających pokoju serca

14,90 zł

Biografia św. Dominika Savio

14,40 zł

Zbiór 133 ćwiczeń teatralnych, które w wielu sytuacjach mogą służyć także jako ćwiczenia...

10,90 zł

Na książeczkę tę składają się małe opowieści oraz kilka refleksji. Jest to coś w rodzaju...

11,80 zł

opowiadania dla ducha

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

11,80 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

11,80 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

11,80 zł

Książka jest zbiorem opowiadań na poszczególne dni adwentu i w ten sposób przygotowuje do...

24,00 zł

Nikodem - ciuchy dla wiary

Żywienie zbiorowe - koszulka damska. Projekt inspirowany motywem biblijnym mówiącym o...

55 zł

Nasz fartuch to absolutny "must have" w kuchni każdej porządnej i nieporządnej pani domu...

65,00 zł

Skarpety kościołowe to idealna propozycja dla eleganckich Panów uczęszczających na...

15,00 zł

Koło rybackie to projekt inspirowany słowami Ewangelii wg. św. Mateusza. Chrystus...

55 zł

Mojżesz koszulka męska. Projekt inspirowany fragmentem Księgi Wyjścia. "Mojżesz wyciągnął...

55 zł

Koszulka inspirowana uzdrowieniem niewidomych pod Jerychem. Jezus dotknął ich oczu, a...

59,00 zł