Kameralne wersje "Tobiasza", "Jonasza" i "Pastorałki" mieszczą się, ku zaskoczeniu organizatorów, w jednym samochodzie - wraz z improwizowanym horyzontem, oświetleniem i muzyką.
Znany uczestnikom przeróżnych festiwali i dużych imprez gliwicki Teatr "A" rozpoczął ostatnio działalność kameralną, pojawiając się w domach kultury, kościołach i salach parafialnych południowej Polski.

- Dotychczas przyjeżdżaliśmy "w pełni wyposażeni" - z muzykami, akustykiem, oświetleniowcem, pełnym nagłośnieniem, paletą świateł i sporą trupą aktorską - mówi o nowym przedsięwzięciu Piotr Chlipalski z Teatru "A" - umożliwiało to tworzenie magii prezentowanego świata, lecz ze względu na koszt przedsięwzięcia ograniczało grono widzów, do których mogliśmy trafić.
Kameralne wersje "Tobiasza", "Jonasza" i "Pastorałki" mieszczą się, ku zaskoczeniu organizatorów, w jednym samochodzie - wraz z improwizowanym horyzontem, oświetleniem i muzyką.
- Nie rezygnujemy z dużych form, chcieliśmy po prostu móc także przekazać nasz, czasem odrobinę przewrotny, sposób patrzenia na bosko-ludzką rzeczywistość szerszemu gronu widzów - kontynuuje zagadnięty przedstawiciel teatru.
- Dzięki temu trafiamy na niesamowicie wdzięczną publiczność - ludzi, którzy przychodzą do swojego parafialnego kościoła, a którym nierzadko zupełnie obcy jest świat teatru. W kościołach przekonujemy więc Proboszczów, by przed formami bliższymi biblijnemu kabaretowi pozwalali zebranym w świątyni na śmiech.

Aktorzy teatru dwoją się i troją, odgrywając po kilku biblijnych bohaterów każdy, i tak: znikając na chwilę za horyzontem z Faryzeuszy stają się Trzema Królami; z pasterzy Aniołami; Jonasz staje się jednym z piratów; Tobiasz na chwilę własnym domniemanym Grabarzem itp.
- Formy kameralne z jednej strony wymagają od widza wysilenia wyobraźni, brak im bowiem dosłowności, do tego często pojawiamy się jako zupełnie różne postacie - z drugiej jednak strony jest to teatr dużo bliższy widzowi. Z racji miejsca - często jest tak, że pierwsze rzędy uczestniczą w całym wydarzeniu. Zresztą spróbujcie, drodzy Państwo zmieścić teatr w kilku metrach dostępnych przed prezbiterium - śmieją się aktorzy.
Teatr "A" przygotowuje się obecnie do "ukameralnienia" swojej "Pasji" - by od początku marca, już w całej Polsce, móc na swój szczególny sposób przybliżać swej publiczności Boże Tajemnice.
Teatr "A"
Teatr "A" to zawodowy, offowy teatr impresaryjny podejmujący w swojej praktyce scenicznej tematy biblijne. Działając od 1996 r., ma w swoim repertuarze 8 autorskich spektakli - musicale "Jonasz", "Tobiasz", "Pieśń nad Pieśniami"; widowiska "Benedicti" i "Apokalipsa" oraz spektakle muzyczne "Pasja", "Pastorałka", a także jedną "Bajkę o Smoku Kubie".
PastorałkaBalansując pomiędzy potężnymi widowiskami ("Apokalipsa" angażująca w pełnej wersji ponad 80 osób - w tym chór, sekcję rockową oraz kwartet smyczkowy) i spektaklami teatru ulicznego, a formami kameralnymi swoich produkcji ("Jonasz", "Tobiasz", "Pasja" i "Pastorałka" wystawiane są zależnie od miejsca również w wersjach 2-7 osobowych) - przewożąc ze sobą cały niezbędny sprzęt (światła, nagłośnienie, czy w skrajnych przypadkach deski sceny) - udowadnia, że czar teatru można wyzwolić wszędzie.
Szukając sposobu na dotarcie do każdego widza proponuje obok form poważnych, monumentalnych również formę lekką - bliską kabaretowi biblijnemu. Cieszące się niesłabnącym od lat zainteresowaniem "Jonasz", "Tobiasz" czy "Pastorałka" dzięki zderzeniu lekkości formy z powagą podejmowanego tematu często skłaniają widza do weryfikacji jego wierzeń i zamysłu nad własną religijnością - lub też, po prostu, zapewniają chwilę artystycznej dobrej zabawy.
Więcej informacji: www.teatr-a.art.pl
e-mail: biuro@teatr-a.art.pl
gsm: +48 693 394 158
To strasznie banalne, ale tak właśnie jest – „Czarownice” to historia nierozerwalnie...
Festiwal Młodzieży Bez Granic już po raz trzeci odbędzie w Salezjańskim Ośrodku...
„Pokolenie 89” – czymkolwiek by nie było – ma wreszcie szansę, by przemówić własnym...
Tylko Georg Ratzinger zna wszystkie przyzwyczajenia, słabości i tajemnice swojego...

/ Ahoj Evi se1m vlastnedm Lexuse RX 400h což je taky ekilgoocke9 vozedtko.Zabejve1m...
To strasznie banalne, ale tak właśnie jest – „Czarownice” to historia nierozerwalnie...
Lech Dokowicz: W moim życiu miało miejsce wydarzenie, poprzez które z całkowitą jasnością...
Przeklinanie mogło być wówczas dobrze widziane, ale teraz? Co się stało? Dlaczego...
Dodaj nową odpowiedź