
Oscary, Oscary i po Oscarach. Niestety "Katyń" Oscara nie otrzymał, trzeba przyznać, że coś nie mamy szczęścia do kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny - na 8 nominacji w historii tych nagród ani jednej statuetki. Ale nie ma co łamać rąk - animowane filmy krótkometrażowe dużo lepiej nam wychodzą - na 3 nominacje w historii ("Tango", "Katedra", "Piotruś i wilk") aż 2 statuetki ("Tango", "Piotruś i wilk"). Co prawda ten drugi laureat, czyli "Piotruś i wilk", jest koprodukcją brytyjsko-polską, ale to właśnie w łódzkim SeMaForze powstała cała historia przy sporym udziale polskiej ekipy. Niestety ten polski wkład został w czasie gali oscarowej niemal całkowicie pominięty, ale my i tak wiemy swoje.
"Piotruś i wilk" powstał na podstawie baśni muzycznej Sergiusza Prokofiewa. To właśnie ta muzyka rozbrzmiewa przez całą projekcję, zastępując słowa, które w tej bajce nie padają. Nie są one jednak potrzebne. Mimika bohaterów wystarcza za najbardziej skomplikowane dialogi. Muzykę dopełnia scenografia - nie ma tu trójwymiarowej animacji, cała jej niezwykłość polega na prostocie. Oto widzimy dobrze nam znane lalki-kukiełki, które dzięki ekipie filmowej ożyły, nie będąc poruszane żadnymi ukrytymi sznurkami.
Piękna muzyka, prosta scenografia, brak dialogów - to wszystko sprawia, że mamy do czynienia z dziełem uniwersalnym. Bo i przesłanie tej bajki jest uniwersalne. W "Piotrusiu..." każdy z nas może znaleźć część siebie, gdyż każdy kiedyś czuł się samotny, każdy musiał sprostać trudnemu wyzwaniu. Mimo poważnych tematów, które porusza, jest to film niepozbawiony humoru, w wielu momentach można się serdecznie uśmiechnąć do ekranu.
"Piotruś i wilk" jest po prostu bajką mądrą, mającą wszystko to, co taka bajka mieć powinna: barwne postacie, akcję, humor, ale również pouczającą lekcję, z której każdy może skorzystać. Takie bajki są teraz potrzebne współczesnemu "pokoleniu neostrady" (określenie mojego kolegi), wychowanemu na pokemonach i grach komputerowych. Natomiast starsi widzowie na pewno docenią niezwykły klimat tego filmu i z uśmiechem wrócą pamięcią do czasów, kiedy sami byli dziećmi, i wspomną swoje ulubione historie.
To strasznie banalne, ale tak właśnie jest – „Czarownice” to historia nierozerwalnie...
Festiwal Młodzieży Bez Granic już po raz trzeci odbędzie w Salezjańskim Ośrodku...
„Pokolenie 89” – czymkolwiek by nie było – ma wreszcie szansę, by przemówić własnym...
Tylko Georg Ratzinger zna wszystkie przyzwyczajenia, słabości i tajemnice swojego...

/ Ahoj Evi se1m vlastnedm Lexuse RX 400h což je taky ekilgoocke9 vozedtko.Zabejve1m...
To strasznie banalne, ale tak właśnie jest – „Czarownice” to historia nierozerwalnie...
Lech Dokowicz: W moim życiu miało miejsce wydarzenie, poprzez które z całkowitą jasnością...
Przeklinanie mogło być wówczas dobrze widziane, ale teraz? Co się stało? Dlaczego...
Dodaj nową odpowiedź