Było ich dwoje. On i Ona. Piękni, czyści i bez skazy. Stworzeni na Jego obraz i podobieństwo. Dostali od Boga wszystko. Jednak ludzka słabość i ciekawość sprawiły, że utracili swój raj na zawsze...
Historię Adama i Ewy zna chyba każdy. Od wieków motyw pierwszych ludzi i ich grzechu był inspiracją w literaturze i sztuce. Niedawno studencki Teatr ITP podjął się przeniesienia tego tematu na grunt współczesny, realizując tragikomedię muzyczną pt. "Nowy Raj Utracony".
"Nowy Raj" to opowieść nierozerwalnie łącząca się z Księga Rodzaju. Niemniej jej oprawa w dużej mierze rożni się od standardowego wyobrażenia: walka aniołów i demonów przypomina raczej "ustawkę" ministrantów z dwóch różnych parafii, a tancerki Lady Eve (czyli tego, co zostało po niewinnej Ewie) podrygują w rytmie piosenki Bad Romanse...
Grzechem nie jest też skosztowanie owocu z drzewa zakazanego, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Idąc z duchem czasu, Szatan wymyśla coś o wiele bardziej przebiegłego - tworzy Kena i Barbie, którym ani Adam ani Ewa nie będą mogli się oprzeć. Diabelska para, używając swoich sposobów, zaciera granicę dobra i zła. I o tym właśnie jest ten spektakl...
Jak twierdzi kierownik ITP, ks. Mariusz Lach sdb, NRU jest swoistego rodzaju flirtem z kulturą pop, przesyconą kontrowersją oraz sztucznymi wzorcami kreowanymi przez media, w których nie trudno nam się zagubić. Nasi główni bohaterowie, pod wpływem przyjaciół z piekła rodem, również poddają się ogólnej modzie. Pragną stworzyć swój nowy, lepszy świat. Świat będący tak naprawdę utopią zniewalającą umysł i ciało, która tylko sprawia pozorne wrażenie szczęścia. W rzeczywistości okazuje się, że człowiek jest w niej całkowicie osamotniony.
Wszyscy doskonale wiemy, jak potoczyły się losy pierwszych rodziców. Jednak i w tym wypadku Ken i Barbie chcą z nas zakpić i zasiać ziarno niepewności. Serwując zbitkę możliwych zakończeń, dają jasno do zrozumienia, że decyzja o tym, które z rozwiązań będzie najwłaściwsze, zależy wyłącznie od widza. Prawda, przez duże "p" nie ma tu najmniejszego znaczenia. Co więcej, dochodzimy do wniosku, że chłoniemy wszystko to, co zostanie nam podane, bez względu na to, ile jest Prawdy w prawdzie.
Wydawałoby się, że cała historia się kończy. Konsternacja? Niesmak? Niedosyt? Czy to już wszystko? Nic nie da się już zrobić? Nic bardziej mylnego. Finał Nowego Raju Utraconego ma jak najbardziej optymistyczny wydźwięk. ITP daje nam coś więcej niż tylko szczęśliwe zakończenie. Daje nam Nadzieję. Na lepszy świat, Nowe Jeruzalem, w którym "nie porazi ich słońce, ani nie dotknie ich upał". Miejsce, w którym nikt nie zazna już smutku i cierpienia. NOWY RAJ.
W Różanymstoku odbyła się druga edycja Festiwalu Młodzieży Bez Granic. Tegoroczne spotkanie...
Nachylając się do kasownika, mówi: - Dzień dobry. Nazywam się Michał Walaszek, chciałbym zamówić...
Dla Rafała Małkucha czas stalinowskiego terroru w Polsce jest równie odległy jak bitwa pod Grunwaldem....
To strasznie banalne, ale tak właśnie jest – „Czarownice” to historia nierozerwalnie...
Festiwal Młodzieży Bez Granic już po raz trzeci odbędzie w Salezjańskim Ośrodku...
„Pokolenie 89” – czymkolwiek by nie było – ma wreszcie szansę, by przemówić własnym...
Tylko Georg Ratzinger zna wszystkie przyzwyczajenia, słabości i tajemnice swojego...

/ Ahoj Evi se1m vlastnedm Lexuse RX 400h což je taky ekilgoocke9 vozedtko.Zabejve1m...
To strasznie banalne, ale tak właśnie jest – „Czarownice” to historia nierozerwalnie...
Lech Dokowicz: W moim życiu miało miejsce wydarzenie, poprzez które z całkowitą jasnością...
Przeklinanie mogło być wówczas dobrze widziane, ale teraz? Co się stało? Dlaczego...
Dodaj nową odpowiedź