Ks. Zbigniew Kapłański
Święty lepszy niż błogosławiony?
Gdy zmarła Matka Teresa z Kalkuty, mówiono, że Jan Paweł II zrobił wyjątek - skrócił jej proces beatyfikacyjny. Teraz się mówi, że wszystkie rekordy pobije "nasz Papież", gdy zostanie ogłoszony świętym. Jakie zasady? Jakie rekordy? A poza tym, czy ludziom zgromadzonym na Placu Świętego Piotra podczas uroczystości pogrzebowych w kwietniu 2005 r. wolno było wołać "santo subito"? Przecież tylko Ojciec Święty może ogłosić kogoś świętym?
- taki list znalazłem na moim biurku w sali, w której uczę religii. Uznałem go za wyraz zapotrzebowania na rozmowę o tym problemie, dlatego podjąłem ją w klasach, z którymi pracuję. Nikt nie mówił, że to nudne. Usłyszałem też, że i czytelnicy pism dla młodzieży chętnie się o tym czegoś dowiedzą. Odsłońmy kilka tajemnic, które wcale nie muszą, a nawet nie powinny być tajemnicą.
Czy człowieka można nazwać świętym?
Nie całkiem precyzyjna odpowiedź na to pytanie brzmi "i tak, i nie". W Encyklopedii Chrześcijaństwa wydanej przez wydawnictwo "Jedność" w 2000 r. jest napisane: Pojęcie świętości określa tajemnicę wewnętrznego życia Trójcy Świętej i sposób, w jaki ludzie dzięki łasce uczestniczą w tym życiu.
O Panu Bogu mówimy za Pismem św., że jest "po trzykroć święty", nie tyle po to, by nawiązać do Trójcy Świętej, ile by podkreślić, że takiej świętości nikt nie może osiągnąć, że dla ludzi jest ona niedostępna. Ma to też odniesienie do kultu. Tylko Boga możemy adorować (po łacinie: latria).
O człowieku możemy powiedzieć, że jest święty na tyle, na ile uczestniczy w świętości samego Boga. Przyjęło się tym słowem określać ludzi, których możemy podzielić na trzy grupy:
- osoby, które Kościół uroczyście kanonizował; takie osoby czcimy (po łacinie: dulia; mówiąc o Matce Bożej, używa się nieco wzbogaconego słowa: hyperdulia);
- wszystkich, którzy po śmierci na ziemi znaleźli się w Królestwie Bożym; należą oni do grona zbawionych, wielu z nich nie znamy z imienia, ale okazujemy im szacunek, obchodząc Uroczystość Wszystkich Świętych. Nikt nie określi ich liczby, ale niewątpliwie będąc "w niebie", w pełni się radują nieustanną Obecnością Boga;
- ludzi pozostających w stanie łaski uświęcającej. Stan łaski uświęcającej (mówiąc mniej naukowo: przyjaźni z Chrystusem) powinien być dla każdego katolika normą, wówczas możemy przyjmować Komunię św. Mam nadzieję, że w takim stanie pozostają wszyscy nasi czytelnicy (jeśli nawet na jakiś czas "odpadliśmy" od Pana Boga, to Sakrament Pokuty i Pojednania zawsze może ten stan przywrócić). Warto dodać, że określenie "święty" jest tak stare, jak chrześcijaństwo - używał go św. Paweł, zwracając się do adresatów swych listów (np. Ef 1,1).
Świętość w Biblii
Oczywiście w absolutnym rozumieniu świętość przysługuje tylko Bogu. Jest on niepojęty, bo zupełnie "inny" niż to, co znamy, na co patrzymy. Czasem też się mówi, że Bóg jest święty, czyli zupełnie odrębny od świata. Stwórca chciał jednak z własnej woli wejść w ludzką historię do tego stopnia, że pozwolił prorokowi napisać o Sobie Święty Izraela (np. Iz 1, 4). Świętość Boga ujawnia się zarówno przez majestat i potęgę, jak i przez miłość miłosierną. Bóg wchodzi w przymierze z człowiekiem, ale przypomina nieraz, że nie jest to wynik jakiejkolwiek zasługi narodu czy pojedynczej istoty ludzkiej.
Podejmuje dialog z człowiekiem, bo tak chce, bo każdego miłuje.
Już w trzeciej księdze Pisma św. słyszymy wezwanie: Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty (Kpł 19, 2). Do tego wezwania nawiązują słowa z Pierwszej Modlitwy Eucharystycznej o Tajemnicy Pojednania: Ojcze prawdziwie święty, od początku świata czynisz nas uczestnikami Tego zamysłu miłości, abyśmy byli świętymi, jak Ty jesteś święty. Tak rozumiana świętość ma nie tylko być wdzięcznością okazywaną Bogu, ale też sposobem ukazywania Stwórcy innym. My też tak mamy żyć, aby przez nasze odnoszenie się do świata i ludzi można było dostrzec świętość Boga, któremu służymy. W Starym Testamencie świętymi nazywa się miejsca spotkania Boga, dni, w których Jego szczególnie się wychwala, ludzi, którzy są Mu poświęceni w swym posługiwaniu.