2010-07-15 17:13:57
Wojtek Kułak
Maria i Marta (z Sarą w tle)
Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona. - z Ewangelii wg św. Łukasza
Dzisiejszy sposób życia tak bardzo stawia na szybkość, a wręcz nawet na natychmiastowość. Dotyczy to niemal każdego wymiaru naszej ludzkiej aktywności. Przyłapujemy się na tym zapewne coraz częściej. I tak na przykład chcielibyśmy, aby pociąg, który do tej pory przemierzał jakąś trasę w dwie godziny, jechał półtorej; życzylibyśmy sobie, aby program komputerowy, który jeszcze pół roku temu wydawał się wymarzonym został poszerzony o kolejne ułatwiające nam życie funkcje. Dotyczy to również nauki, a więc dziedziny, która ze swej natury wydaje się być bardziej ukierunkowana na jakość niż na czas. Szczególnie wyraźnie widać to w księgarniach językowych. Ileż w nich kursów, które pomagają coraz szybciej opanować języki obce. Wyniki, no cóż... Przecież nie jesteśmy cyborgami, a nasze możliwości percepcyjne są takie, jakie są. Model życia podkreślający szybkość wprowadza niezdrową konkurencję, stres, frustracją. Wydaje się czasami jakoby zapominano w tym wszystkim o człowieku jako istocie żywej, tzn. podlegającej procesom biologicznym. Pęd ku temu, żeby wszystko mieć natychmiast, w jednym momencie, może okazać się dla nas zgubny, ponieważ niesie ze sobą niebezpieczeństwo znalezienia się jedynie w świecie ułudy, iluzji i powierzchowności.

Pobyt Jezusa w domu Marii, zapisany w kilku zaledwie zdaniach, posiada różne treści. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że postawa Marii zasłuchanej w słowa Jezusa zostaje przeciwstawiona aktywności Marty. Idąc dalej, moglibyśmy zacząć wartościować i traktować rozdzielnie zachowanie się tych kobiet wobec niezwykłego przecież gościa - Boga, który chodzi po ziemi, naucza, a wkrótce podda się wyrokowi człowieka w imię zbawienia ludzkości. Jest to zatem okazja jedyna w swoim rodzaju, aby usłyszeć, czego Bóg od człowieka pragnie. Jest to okazja niepowtarzalna, aby doświadczyć obecności Boga, Jego bliskości i namacalności. W takiej sytuacji rzeczywiście jedyną postawą powinno być oddanie swoich uszu Chrystusowi. Jeżeli jednak postawę Marty i Marii potraktujemy łącznie, to też otrzymamy cenną podpowiedź.